skiela1
03.03.06, 14:56
Dwa lata temu grupa przyjaciółek z Częstochowy na imieninach jednej z nich
wpadła na pomysł utworzenia kawiarni, gdzie mogłyby się spotykać w damskim
gronie i rozmawiać o swoich sprawach bez towarzystwa panów. Wkrótce lokal
powstał przy ul. Kilińskiego 11, szybko zdobył popularność. - Naszą
działalnością zainteresowały się panie z Łodzi i ze Śląska, a jedna z naszych
przyjaciółek, która jest także udziałowcem, wkrótce przeprowadzi się do
Wrocławia. Stwierdziła, że świetną dla niej pracą będzie prowadzenie tam
Babiego Lata.
Założycielki Babiego Lata myślą o franchisingu - użyczeniu nazwy i pomysłu na
lokal dla kawiarni w innych miastach. - Bezwzględnie zachowane muszą zostać
dwie zasady obowiązujące w Babim Lecie: ma być to lokal wyłącznie dla pań, a
mężczyźni mogą wejść, ale tylko w perukach - dodaje prezes Bieńkowska.
Moze i dobry pomysl ale jak one sie utrzymaja z herbatki i lampki wina?
Aaaaa...widocznie po ta sa potrzebne peruki dla panow.