skiela1
16.03.06, 05:15
Dwóch mężczyzn walczy o życie, czterech innych jest na oddziale intensywnej
opieki w jednym z londyńskich szpitali po przyjęciu testowanego na nich leku,
opracowanego przez jedną z niemieckich firm.
Zdrowym ochotnikom podano w ramach testów klinicznych nowe lekarstwo m.in.
przeciwko białaczce.
W kilka godzin po przyjęciu leków u wszystkich wystąpiła gwałtowna reakcja i
niedoczynność wielu wewnętrznych organów.
Były to pierwsze testy lekarstwa na ludziach - ochotnikom za dzień badań
płacono około 150 funtów.
Brytyjskie władze zdrowotne natychmiast wstrzymały testy. Rozesłały też
międzynarodowe ostrzeżenie przed ewentualnymi zagranicznymi testami leku
znanego na razie pod nazwą TGN 1412.
Wszczęto dochodzenie, gdyż - jak podkreślają eksperci - taka reakcja na taką
skalę należy do rzadkości.