lizavieta1
02.04.06, 21:59
Miałam kiedyś pasrtnera. Jeden z najgorszych, najbardziej wyrafinowanych
manipulatorów, jakich widziałam.
Potem poznałam jego poprzednią miłość, trwającą 3 lata. Podobne schematy.
Facet bardzo sie angazuje, poswieca czas, rozmmawia, jest czuły.
Kobiety sa latwo uwiedzione, te podatne na tzw urok osobisty.
Zwiazal sie z osoba, ktora znam. Żal mi jej, choć to nie jest moja sprawa,
powinnam to olać.
Z drugiej strony chce mi smiac-widze identyczny schemat. W samym jego
spojrzeniu na nia, kiedy widac ich razem widac, ze chodzi mu przede wszystkim
o seks. W sposobie jaki ja trzyma, dotyka itp
Zauwazam, ze zmienil swoje zachowanie, dopasowuje sie do jej uwag. I duuuuzo z
nia rozmawia, dajac jej zludzenie, ze zmieni sie dla niej, ze mozna takiego
gnojka zionacego pogarda do wszystkich oswoic itp Ranienie i czule przeprosiny.
Jakie to latwe-postepowqac wg tego samego schematu. Jego
inteligencja-umiejetnosc wyczucia takich kobiet, a moze po prostu głupota,
deficyt poczucia własnej wartości i życiowego doświadczenia u młodych kobiet?
W przypadku nas 3 to było pierwsze tak powazne zaangazowanie uczuciowe.