Dodaj do ulubionych

Potęga manipulacji

02.04.06, 21:59
Miałam kiedyś pasrtnera. Jeden z najgorszych, najbardziej wyrafinowanych
manipulatorów, jakich widziałam.
Potem poznałam jego poprzednią miłość, trwającą 3 lata. Podobne schematy.
Facet bardzo sie angazuje, poswieca czas, rozmmawia, jest czuły.
Kobiety sa latwo uwiedzione, te podatne na tzw urok osobisty.
Zwiazal sie z osoba, ktora znam. Żal mi jej, choć to nie jest moja sprawa,
powinnam to olać.
Z drugiej strony chce mi smiac-widze identyczny schemat. W samym jego
spojrzeniu na nia, kiedy widac ich razem widac, ze chodzi mu przede wszystkim
o seks. W sposobie jaki ja trzyma, dotyka itp
Zauwazam, ze zmienil swoje zachowanie, dopasowuje sie do jej uwag. I duuuuzo z
nia rozmawia, dajac jej zludzenie, ze zmieni sie dla niej, ze mozna takiego
gnojka zionacego pogarda do wszystkich oswoic itp Ranienie i czule przeprosiny.
Jakie to latwe-postepowqac wg tego samego schematu. Jego
inteligencja-umiejetnosc wyczucia takich kobiet, a moze po prostu głupota,
deficyt poczucia własnej wartości i życiowego doświadczenia u młodych kobiet?
W przypadku nas 3 to było pierwsze tak powazne zaangazowanie uczuciowe.

Obserwuj wątek
    • tasmania69 Re: Potęga manipulacji 02.04.06, 22:05
      No,ale byl z dziewczyną trzy lata to może jednak coś do niej czuł-jakby
      chodziło tylko o seks szybciej by sie rozstali
      • lizavieta1 Re: Potęga manipulacji 02.04.06, 22:10
        Czuł, ale manipulował nią na wszystkie strony. Chciałabyś takiej miłości?
        • tasmania69 Re: Potęga manipulacji 02.04.06, 22:17
          wydaje mi sie ,że w miare inteligentna dziewczyna szybko wyczyje o co chodzi
          facetowi a tym bardziej spedzając z nim 3 lata. co znzczy manipulowal na
          wszystke strony-podaj na swoim przykladzie bycia z nim
          • dimanche Re: Potęga manipulacji 02.04.06, 22:27
            A ja powiem tylko tyle, że nie cierpię bajerantów ani tez nie lubię
            podlizywania się, a jedno z drugim się trochę wiąże...baju, baju - będziesz w
            raju...nie ma to jak brutalna szczerość aż do bólu, lepsze to niż bajdurzenie
            • lizavieta1 Re: Potęga manipulacji 02.04.06, 23:15
              Mnie rzekomo też. Ja np mogę kogoś kochać i krzywdzić go. Ustawiać zycie danemu
              człowiekowi, wykorzystując przy tym wiedzę o nim, aby robić to, w moim pojeciu
              dla jego i wspólnewgo dobra. Ale chciałybyście być kochane tak???
              • skiela1 Re: Potęga manipulacji 02.04.06, 23:26
                lizavieta1 napisała:

                > Mnie rzekomo też. Ja np mogę kogoś kochać i krzywdzić go.

                Jak mozna kogos kochac i jednoczesnie go krzywdzic?
                Za takie milowanie to ja podziekuje...
        • rene8 Re: Potęga manipulacji 02.04.06, 22:21
          Ale to Ty tak myślisz.
          I myśllisz za niego.
          a to co on miał w głowie...
          Kochał ją.
    • maximilianna Re: Potęga manipulacji 02.04.06, 23:33
      Każdy inteligentny człowiek wie,kiedy ktoś zaczyna nim manipulować.
      A zakochana kobieta, po trzech latach znajomości tym bardziej powinna przejrzeć
      na oczy. Na pewno robił coś, co podpadało. Inaczej sobie tego nie wyobrażam.
      • lizavieta1 Re: Potęga manipulacji 03.04.06, 00:00
        Nio i o to mi chodziłó skielu. kolezanka pisze, ze ja na pewno kochal, a ja jej
        na to, co z tego skoro ja...
        kobiety bywaja inteligentne i miewaja wybor wsrod wielu adoratorow, a jednak
        wybieraja manipulatora. dlaczego? sa rozne teorie. w kazdym razie wiele z nich
        sie na to godzi. dlugo, niektore na azwsze. niektore to pociaga.
        czyzby kobiety utozsamialy to z sila i zdecydowaniem?
      • lizavieta1 Re: Potęga manipulacji 03.04.06, 00:00
        wybaczcie brak ogonkow.
      • lizavieta1 Re: Potęga manipulacji 03.04.06, 00:01
        maximilianno, co do twojej wypowiedzi: jedni od razu to zwesza, inni pozniej,
        inni na to przyzwalaja? dlaczego?
    • cienmotyla przekaz podprogowy- boje sie.. 03.04.06, 00:04
      • towita Re: przekaz podprogowy- boje sie.. 03.04.06, 10:27
        Na czym dokładnie ta manipulacja polegała? Czy to na pewno była manipulacja?
        • tasmania69 Re: przekaz podprogowy- boje sie.. 03.04.06, 16:26
          Niektóre kobiety lubią mieć swojego "pana" a inne wolą służących
        • skiela1 Re: przekaz podprogowy- boje sie.. 03.04.06, 17:31
          towita napisała:

          > Na czym dokładnie ta manipulacja polegała? Czy to na pewno była manipulacja?

          Tez nie moge sie jej doszukac....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka