Filozoficzne pytanie...

03.04.06, 00:15
Nie wiem czy czytaliscie "Katarynke" albo chociaz wiecie o czym jest...
ale hmm moje pytanie...
jezeli pewna osoba jest nieuleczalnie chora i ma "termin" to czy ta osoba ma
o tym mówić swojemu przyjacielowi? komus kogo kocha a ten ktos nawet o tym
nie wie?? czy to jest dobre czy złe posuniecie?? wolelibyscie wiedziec czy
nie?? a moze wolelibyscie powiedziec czy nie??
podobno milczenie jest złotem...
ale czy w tej sytuacji tez??
    • dimanche Re: Filozoficzne pytanie... 03.04.06, 00:19
      Nie pomyliłaś z"kamizelką"? Bo "Katarynka" jest o niewidomej dziecwzynce,
      której bogaty właściciel kamienicy daje kaśę na operacje, a "kamizelka" jest o
      tym, żę żona oszukuje męża, iż jest chory, a on ją, by jej nie martwić - dwie
      piekne historie...
      • cienmotyla Re: Filozoficzne pytanie... 03.04.06, 00:26
        nie, nie pomyliłamsmile strasznie mi ta historia utkwiła w pamieci...
        on nie chce martwic jej i przerabia kamizelke
        ona nie chce martwic jego i tez ja przerabia...
        co za miłosc...ksiazki sa cudownesmile)
        • skiela1 Re: Filozoficzne pytanie... 03.04.06, 00:29
          i nawzajem sie oszukuja...z milosci..
          • cienmotyla Re: Filozoficzne pytanie... 03.04.06, 00:30
            tak czy siak ja nie widze w tym nic negatywnego..
            • skiela1 Re: Filozoficzne pytanie... 03.04.06, 00:34
              cienmotyla napisała:

              > tak czy siak ja nie widze w tym nic negatywnego..

              negatywne emocje dusza sie w srodku czlowieka.
              Przeciez to zaklamanie..w imie milosci.Czulabym sie oszukana.
              • cienmotyla Re: Filozoficzne pytanie... 03.04.06, 00:37
                Ja widocznie zyje w czasach romantyzmutongue_outP
                ehh czyli wolałabys wiedziec ??? hmm strasznie to trudne...
                przeciez to jest okropne...
                • skiela1 Re: Filozoficzne pytanie... 03.04.06, 00:57
                  cienmotyla napisała:

                  > Ja widocznie zyje w czasach romantyzmutongue_outP
                  > ehh czyli wolałabys wiedziec ??? hmm strasznie to trudne...
                  > przeciez to jest okropne...

                  Prawda..ale ja bym chciala..to tak jakby podarowano mi czesc bagazu.,zaufano w
                  chorobie.....przeciez i tak niewiele mozna pomoc...wiec chociaz to...podanie
                  reki w chwilach slabosci...
    • cienmotyla ehh sory:PP To miała być "Kamizelka" 03.04.06, 00:31
      tak pozno ze nie mysle...
Pełna wersja