Pani pasztetowa

02.05.06, 09:58
Obraziłam się na świat
nie mieszkam tam gdzie dawniej
od miesiąca moim domem jest lodówka
lubię jeść więc mało jest miejsc
gdzie mogłabym czuć się szczęśliwsza
na białych drzwiach wywieszka czarna
a na niej na żółto me nazwisko
mam tu wszystko czego trzeba
święty spokój i ulubioną porę roku
łapy precz nie dzielę się jedzeniem ha ha ha
czasami tylko żal ogarnia mnie
z powodu braku miłosnych wzlotów
lecz właśnie wczoraj coś zdarzyło się
pan pasztet poprosił mnie o rękę
zgodzę się, bo myślę że ja
również coś do niego czuję
znamy się krótko
lecz mam przeczucie że
miło będzie razem się zestarzeć
łapy precz nie dzielę się jedzeniem ha ha ha
    • pianome Re: Pani pasztetowa 02.05.06, 10:14
      I tak oto wszystko dobre,co się dobrze kończy...
      • dimanche Re: Pani pasztetowa 02.05.06, 10:19
        Lepsza jest ZOFIA, zacytuję tylko fragment, mój ulubiony:
        a ty nawet nie zauważayłś
        leżałam jak idiotka, słodka idiotka
        tak cholernie słodka
        że mogłaby doprowadzić do wymiotów całe przedszkole
        a gdybyś jutro zastanawiał się kim jest kobieta wisząca w łazience
        to ja Zofia twoja od 25 lat żona

        Ps. Proszę nie mylić Zofi z niejaką Grażyną
        • sloggi Re: Pani pasztetowa 03.05.06, 20:48
          Grażyna jest jedyna w swoim rodzaju.

          Mój ulubiony kawałek z płyty "Puk, puk" to:
          co my tu mamy
          to pseudo damy
          pozwolę sobie z jednej
          zedrzeć pokrowiec
          pod którym skrywa
          ropucha obrzydliwa
          prawdziwe swe oblicze
          bardzo nie 'ą' i 'ę'
          na swe usta żabie
          grubą warstwę kładzie
          w jaskrawych kolorach
          szminki od "dior'a"
          nie zbliżaj nosa do tego
          otworu ten otwór ten otwór
          to świątynia odoru
          z butów sterczy słoma
          literaturę zna z opracowań
          lektur buraczana dama
          kto rodzi się prostakiem
          prostakiem przemija
          choćby słoma w butach
          ze złota była
          bez duszy i sumienia
          głośno szlocha zauważywszy
          dziurę w swych
          drogich pończochach
          z uśmiechem patrzy w lustro
          Boga się nie wstydzi
          gdy do celu zmierza
          po trupach swych bliźnich
          z butów sterczy słoma
          literaturę zna z opracowań
          lektur buraczana dama
          kto rodzi się prostakiem
          prostakiem przemija
          choćby słoma w butach
          ze złota była

          Słowa prawdziwe aż do bólu.
    • freezone Re: Pani pasztetowa 02.05.06, 10:51
      ftp://guest1.files4you@3promile.no-ip.info
      troche heya i nosowskiej

      jakby nie dzialalo dajcie znac
      • sloggi Re: Pani pasztetowa 03.05.06, 21:12
        Bardzo cenię twórczość Nosowskiej oraz ją samą. Ciekawa osoba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja