Dodaj do ulubionych

lumpex trip

08.10.06, 11:50
Bo to co sklepowe za drogo kosztuje i za szybko się kosmaci...muszę sobie
kupić bluzy, swetry i spodnie. Ostatnio miałam pecha, bo rozmiar 36 i S nie
jest zbyt dostępny, ale wolę rzeczy tanie i solidne. Będe
buszować...szukajcie, a znajdzieciewink

Za często trafia mnie szlag...
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: lumpex trip 08.10.06, 13:26
      Polecam okolice Pragi II i Targową, ale tylko we wtorki i środy, potem wszystko
      jest już przebrane.
      • dimanche Re: lumpex trip 08.10.06, 13:29
        bywałam na Wiatracznej i na Mokotowie - Wołoska kołó bazarku...na targowej tez
        byłam...
        • anula36 Re: lumpex trip 08.10.06, 13:34
          no wlasnie nawet to co " sklepowo - firmowe" np C&A w lumpie jest duzo lepszej
          jakosci. Nie mowiac o ciuchach ulli popken ( to dla tych tlustszych) kurteczka
          w katalogu 300 w lumpie 15
          • sloggi Re: lumpex trip 08.10.06, 13:36
            Gorzej jest gdy ktoś będąc w lumpeksie nastawia się na "Bóg wi co".
            • dimanche Re: lumpex trip 08.10.06, 13:54
              czsem się bierze, byle byłó niezniszczone,zdarzają sie i z metkami...szukam
              czegos praktycznego, ale zdarzało mi sie kiedyś kupic coś , co okazywało mi się
              zbędne...
              • sloggi Re: lumpex trip 08.10.06, 13:55
                Co rozumiesz jako "praktyczne"?
                • dimanche Re: lumpex trip 08.10.06, 14:00
                  Dla mnie praktyczne czyli np. rozsuwana bluza lub sweter, żebym mogla sobie ją
                  zdjąć w pracy, jak się robi ciepło...potrzebny mi tez bezrękawnik, typu
                  kamizelka ortalionowa, tak zeby narzucic...
                  • kriss67 Re: lumpex trip 09.10.06, 12:37
                    Heloł Dimkasmile
                    Z tego co wiem od moich babiszonów w pracy, duży wybór uzywanych ciuchów jest
                    na bazarku przy Kondratowicza 4. Chyba ze 4 pawilony takie są.
                    Pozdro
                    Krzysztof
    • frida2 Re: lumpex trip 08.10.06, 14:24
      Ja powinnam mieć szlaban.
      • dimanche Re: lumpex trip 08.10.06, 16:34
        Po co Ci szlaban? Nie żałuj sewink
        • mrouh Re: lumpex trip 08.10.06, 18:08
          Dim, nie namawiaj Fridy do złegosmile bo skończy jak jasmile oddałam pod koniec
          wakacji dwa worki z ciuchami do pck, bo szafy pękały. Większość to zdobycze
          lumpeksowe, ale okazały się nie tak fajne, jak się zdawały i ich i tak nie
          noszę. To nei znaczy, że się wyleczyłam z zakupów, nie.... choć ograniczam się
          ostatniosmile ale i tak kupiłam płaszczyk cienki, szlafrok nowy i bluzke koszulową
          w ulubionym kolorze, za wszytsko zapłaciłam 12 zł. Planuję odwiedzić ciuchland
          jutro albo we wtorek w poszukiwaniu jakiegos fajnego swetra. Ogromnie to jest
          wciągające zajęcie, czasochłonne i mimo wszystko kosztowne, biorąc pod uwagę
          fakt, że człowiek sobie tłumaczy, że tak mało zapłacił, więc może kupić dwa razy
          tylesmile
          • frida2 Re: lumpex trip 08.10.06, 22:47
            mrouh napisała:

            > Dim, nie namawiaj Fridy do złegosmile bo skończy jak jasmile

            Chyba faktycznie niewiele mi brakuje smile
            • f.l.y Re: lumpex trip 09.10.06, 12:23
              z drugiej ręki kupowałam ciuszki dla syna, jak był mały...
              • to.ja.kas Re: lumpex trip 09.10.06, 12:46
                A ja troche sie brzydze. POza tym nie ukrywam lubie dobre rzeczy a takie
                niezbyt czesto sie zdarzaja. jak mam grzebac wsrod szmat by trafic rodzynka to
                wole isc do galerii na przecene i kupic sobie cos co na niczyim grzbiecie nie
                było....i o grzybice sie nie martwie i materiał sie nie gniecie i kolor i
                rozmiar odpowiedni smile)))
                • anmanika Re: lumpex trip 09.10.06, 13:11
                  Lubię lumpeksy bo jest tam ograniczony wybór, jak wchodzę do "normalnego"
                  sklepu to nie mogę się zdecydować. Czekam na wyprzedaże wtedy jest mniejszy
                  wybór.
                  Właśnie mam na sobie prześliczne pantofle z niesłychanie delikatnej skórki za
                  25 zł. Nieużywane! I w za.....tym czerwonym kolorze.
                  • to.ja.kas Re: lumpex trip 09.10.06, 13:12
                    Za czerwone z krokodyla dałabym sie pokroic. Ja widocznie szukac nie umiem, no
                    ale coz wiele talentow zostało mi oszczedzone wink)))
                    • towita Re: lumpex trip 09.10.06, 13:19
                      Lubię robić zakupy w Faktory w Ursusie. Zawsze wracam zadowolona.
                      • to.ja.kas Re: lumpex trip 09.10.06, 13:21
                        Ooooo kochana, Factory to nie lumpeks.....factory to.....Factory (hmmmmmmm jaka
                        ja spostrzegawcza i błyskotliwa smile )
              • frida2 Re: lumpex trip 09.10.06, 14:51
                f.l.y napisała:

                > z drugiej ręki kupowałam ciuszki dla syna, jak był mały...

                Teraz jest w tych dziecięcych ciuchach ogromny wybór.
                Są naprawdę świetne, gatunkowo też.
                • f.l.y Re: lumpex trip 09.10.06, 15:06
                  frida2 napisała:

                  > f.l.y napisała:
                  >
                  > > z drugiej ręki kupowałam ciuszki dla syna, jak był mały...
                  >
                  > Teraz jest w tych dziecięcych ciuchach ogromny wybór.
                  > Są naprawdę świetne, gatunkowo też.

                  ---
                  zawsze uważałam, że dzieci nie niszczą ciuszków i szkoda kasy na nowe, skoro i
                  tak szybko wyrastają..

                  w ciuszkach po synu też jakieś dzieci chodziły, no nie we wszystkich wiadomo -
                  plamy itp czy dziurska na kolanach...

                  do ciuchów dla siebie czy syna (obecnie) mam sfiksowane podejście - może
                  spódnicę bym kupiła, ale inne, bluzy, bluzki czy spodnie to nie, bo miały
                  kontakt z czyimiś gruczołami potowymi...a mnie to...brr...

                  pozyczania ciuchów też nie uznaję....

                  ale jeśli ktoś kupuje i mu gra, to jego sprawa, ważne, żeby się dobrze czuć...

                  a tak wogóle, to żałowałam, że w przedszkolach nie było takiego 'kosza' czy
                  pojemnika na wymianę ubranek dla dzieci...
                  • to.ja.kas Re: lumpex trip 09.10.06, 15:12
                    Własnie, mam cały plecak dobrych ciuchow na mlodsza nastolatke....styl Cropp i
                    inne mlodziezowe marki....jest potrzebujacy???
                    • f.l.y Re: lumpex trip 09.10.06, 15:17
                      nie znam żadnej młodej duszy...hmm...

                      a jeśli chcesz oddać, może na forum 'oddam' albo do ogniska prowadzonego przez
                      siostry zak - na rogu Okrzei i Sierakowskiego? gdzieś tez na Pradze jest w
                      okolicach Ząbkowskiej - takie świetlice...
                      • to.ja.kas Re: lumpex trip 09.10.06, 15:18
                        Ooooo to musze poszukac, bo mam tego od cholery. Np kiecki, moje dziecko mialo
                        na sobie raz....jak mierzyło.....ja kupiłam i.....to koniec kariery tych
                        spodnic.....musze poszukac adresów.
                    • towita Re: lumpex trip 09.10.06, 15:17
                      Jest potrzebujący, ale ma dwóch synów.
                      Moi chłopcy strasznie niszczą ubrania - dziury na kolanach, plamy po soku (nie
                      do doprania, bo sok z czarnej porzeczki od babci) albo powyciągane "w cały
                      świat"...
                      • to.ja.kas Re: lumpex trip 09.10.06, 15:19
                        Mam babe, ale mam spodnice w szkocka krate za kilt moze robic smile))
                        Spodnie tez o kroju raczej babskim, sprawdze jak z koszulkami i bluzami bo nie
                        pamietam ...i dam znac....
                        • dimanche Re: lumpex trip 09.10.06, 17:31
                          nie brzydzi mnie chodzenie po lumpeksach...brzydzi mnie co inne...
                          • c.kapturek Re: lumpex trip 09.10.06, 20:25
                            bo u was może i dobre lumpexy, u nas same "ścierwo"wink
                            • mrouh Re: lumpex trip 09.10.06, 20:41
                              No i polazłam... zakupiłam golf w cudnym fiolecie, jakiś t-shirt, zapinany
                              sweterek w kolorze prawie tak cudnym, jak golf i żakiet czekoladowy. Przecena
                              dzis byłasmile wszystko się pierze właśniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka