mysherey
10.10.06, 20:51
na początek kilka słów wprowadzenia
z przyczyn "obiektywnych" mieszkam w wynajętym mieszkanku
miłe, dwupokojowe, okna od południowej strony itd itp - same superlatywy
z powodu szału cenowego na rynku nieruchomości właściciele chcą je sprzedać
przed momentem przyjechali z potencjalnym kupcem na wizytację i oględziny, te
sprawy ...
... i teraz "klu" wypowiedzi
z nieznanych mi powodów poczułem się jak jeden z mebli, towarzystwo oglądając
lokum popatrywało na mnie, a ja w ich oczach widziałem pytanie "czy będzie
pasował do nowego dywanu i tego wielkiego fotela, a jeśli nie to czy zmieści
się w piwnicy?"
człowiek/mebel
... hmmmmm ...