Dodaj do ulubionych

z Preisnera....

25.12.06, 21:43
W słodkim Jeruzalem - nocka już zapada
Śpiące stada bydła - przeżuwają dzień.
Zamyślona gwiazda - kapelusz zakłada.
Niesie nad Betlejem: ciepło, światło, cień.

Gdzie taki - malutki.
Najzłociej - złociutki.
Najczulej - wybrany.
Mały chłopiec - śpi.
Najcieplej - cieplutka.
Najciemniej - ciemniutka.
Najdłużej - czekana.
Noc w Betlejem... Dziś.

W słodkim Jeruzalem - mijają godziny.
W małej stajeneczce - sennie kwili czas.
Wtulony w kąt nocy - tuż obok dzieciny,
Czuwa święty Józef. Czuwa każdy z nas.

Gdzie taki - malutki.
Najzłociej - złociutki.
Najczulej - wybrany.
Mały chłopiec - śpi.
Najcieplej - cieplutka.
Najciemniej - ciemniutka.
Najdłużej - czekana.
Noc w Betlejem... Dziś!

Jezu miłosierny - ofiarujesz siebie.
Jak trudno to zrozumieć. Czy to nasza wina?
Odpowiedz po prostu: czy zawsze tam w Niebie,
Gdy stary zasypia - budzi się dziecina?

Dlaczego - malutki.
Najzłociej - złociutki.
Najczulej - kochany
Duży chłopiec śpi?
Kto zimnem - zimniutkim.
Kto mrokiem - ciemniutkim.
Sypnął w oczy śniegiem.
Pusto w Vis - á - Vis?
Obserwuj wątek
    • frida2 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 21:59
      Jeśli ktoś nie posiada płyty to może posłuchać tutaj:
      liturgia.wiara.pl/?grupa=6&dzi=1115658667&art=1134737905
      • sibeliuss Re: z Preisnera.... 25.12.06, 22:19
        I czyż nie piękne?
        • frida2 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 22:21
          Piękne, ale zmieniłam na 3 a tam Lech, któremu wieje smile
          • sibeliuss Re: z Preisnera.... 25.12.06, 22:40
            Lesiu Janerkowiec pomyka?
            • frida2 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 22:51
              Mhm.
              Wczoraj w trójce zwierzęta mówiły jego głosem.
              Fajnie opowiadał.
              Ma przyjemny głos.
              • sibeliuss Re: z Preisnera.... 25.12.06, 22:53
                Ja jestem Lesia fanem.
                • frida2 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 22:55
                  Wiem wiem smile
                  • sibeliuss Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:03
                    A jak to jest wam
                    A tak to jest nam
                    I nikt to wam tak to nie wali do bram
                    A wali a wali a puka a kuka
                    I szybko umyka udając nieuka
        • salgiria Re: z Preisnera.... 25.12.06, 22:58
          sibeliuss napisał:

          > I czyż nie piękne?
          Bardzo...piękne...
          • sibeliuss Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:04
            Lubię też "Głosy".
            • arek5001 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:19
              sibeliuss napisał:

              > Lubię też "Głosy".

              Lubię większość, aczkolwiek uważam że cały Kraków to jedna wielka piwnica pod
              baranami-bez obrazy..
              • sibeliuss Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:23
                Z odległości też tak mi się wydawało smile
                • arek5001 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:29
                  Brakuje mi w tej muzyce świeżości, zbyt odgrzewane kotlety..
                  • frida2 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:30
                    Co masz na myśli pisząc, świeżości?
                    • arek5001 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:34
                      To wszystko już było, poprostu grają i śpiewają od jakichś 30 lat tak samo, a
                      świat się zmienił oraz słuchacze.., brakuje mi tzw. dzingla.
                      Mimo że, są to naprawdę fajne rzeczy..
                      • frida2 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:35
                        Rozumiem.
                        A mnie ta stałość urzeka.
                        Czasami mam przesyt tego jak grają dzisiaj.
                  • sibeliuss Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:34
                    Masz złe podejście, ta muza to przeszłośc, spokój, czas miniony.
                    No ale nie marazm i martwota.
                    • arek5001 Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:41
                      sibeliuss napisał:

                      > Masz złe podejście, ta muza to przeszłośc, spokój, czas miniony.
                      > No ale nie marazm i martwota.

                      Szanuję ocenę, ale czasami słuchanie "czasu minionego" nie służy mi zupełnie,
                      lubię bezkompromisowy czas teraźniejszy, może dlatego że nie jestem
                      sentymentalny, romantyczny ale nie sentymentalny...
                      • sibeliuss Re: z Preisnera.... 25.12.06, 23:54
                        Więc tym się różnimy, bo ja może sentymentalny i romantyczny to nie jestem - ale
                        przeszłość jest dla mnie bardzo istotna.
    • salgiria Re: z Preisnera.... 27.12.06, 13:24

      Po świętach też jest dobrze posłuchac
      liturgia.wiara.pl/?grupa=6&dzi=1115658667&art=1134737905
      I już lepiej. smile))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka