skiela1
30.01.07, 18:54
Grupa łódzkich gimnazjalistów dla żartu wepchnęła dwunastoletniego kolegę pod
nadjezdżający tramwaj. Chłopiec z ciężkimi obrażeniami głowy i kręgosłupa
trafił do szpitala.
Najprawdopodobniej dwunastolatek przeżył tylko dzięki błyskawicznej reakcji
motorniczego, który gwałtownie zahamował.
- Młodzież dopiero uczy się przewidywać konsekwencje swoich działań. Nie
potrafi jeszcze myśleć hipotetycznie i abstrakcyjne. Niewątpliwie było to
zachowanie bardzo agresywne - mówi psycholog Agnieszka Fraszczyk.
Gimnazjalistami zainteresował się sąd rodzinny, grozi im poprawczak.