07.02.07, 21:09
Z raportu ONZ wynika, że Londyn został uznany za najbardziej niebezpieczne
miasto w Europie. Również Wielką Brytanię wskazano jako kraj o najwyższym
współczynniku wzrostu przestępczości (5 procent.) oraz kraj tak zwanego
wysokiego ryzyka kradzieży samochodów (również 5 procent).
Raport opublikowano dzień po tym, jak w Peckham w południowym Londynie
(najniebezpieczniejszej części miasta) włamywacze zastrzelili w nocy śpiącego
w pokoju 15-latka. W weekend na lodowisku w Streatham (południowy Londyn)
nieznany sprawca zastrzelił innego 16-letniego czarnego chłopca.

W sumie, w ciągu kilku dni w całej aglomeracji zginęły aż 4 osoby. 21-letni
mężczyzna został zasztyletowany w sobotę, zaś 40-letni Anglik, ostatnia
ofiara, został zastrzelony dzień później.
/GW/


To cena za wpuszczanie obcokrajowców.
Obserwuj wątek
    • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 21:14
      Słyszałam od znajomego który mieszka,pracuje w Anglii że w ostatnich miesiącach
      narasta rasizm i ksenofobia jesli chodzi o tzw. rdzennych czy tez rodowitych
      Anglikow...
      ciekawe jak to się ma do napływajacych z Europy do pracywink
      • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 21:16
        Oni reagują na przyjezdnych tak jak Warszawiacy. Z tą różnicą, że my jeszcze nie
        mordujemy smile
        • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 21:20
          Ja nie mam nic przeciw przyjazdnym za pracą do Wwy...
          moze dlatego ze wiekszośc ludzi z poprzedniej pracy była właśnie spoza stolicy
          i nie byli zmanierowani i zarozumiali...
          jak to jeszcze nie mordujemy?wink angielski humor kolega propaguje?wink
          • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 21:24
            monnia3 napisała:

            > jak to jeszcze nie mordujemy?wink angielski humor kolega propaguje?wink

            Zawsze smile
            Powiedz czyż można nie lubić angielskich komedii?
            • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 21:25
              Jak choćby?smile
              a czemu tak sie interesujesz Wwą jesli moge spytać?
              • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 21:41
                monnia3 napisała:

                > Jak choćby?smile
                > a czemu tak sie interesujesz Wwą jesli moge spytać?

                Jak chociażby co?
                ps. Chyba to normalne, że interesuje mnie moje miasto?
                • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 21:44
                  sibeliuss napisał:

                  >?
                  >
                  > Jak chociażby co?
                  > ps. Chyba to normalne, że interesuje mnie moje miasto?


                  Jak chocby jakie lubisz ang.kom. ?wink
                  Byc moze to normalne...choc ja też mieszkam w Wwie a zdecydowanie bardziej
                  zachwycam sie Krakowem...może nie doceniamy tego co mamy na codzień...smile
                  • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 21:58
                    Co ludzie powiedzą, Pan wzywał? Milordzie. Absolutely fabiolous.
                    ps.
                    Zachwycam się Gdańskiem i Szczecinem co nie znaczy, że pluję na Warszawę.
                    • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 22:01
                      sibeliuss napisał:

                      > Co ludzie powiedzą, Pan wzywał? Milordzie. Absolutely fabiolous.
                      > ps.
                      > Zachwycam się Gdańskiem i Szczecinem co nie znaczy, że pluję na Warszawę.

                      Czyli klasykismile))
                      alez ja nie opluwam swego miasta...smile
                      jednak podoba mi się Kraków,jego atmosfera,Starówka,Wawel i ten spokój...
                      Piekne rzezby w Sukiennicach(przywiozłam sobie małego aniolka z drzewa
                      lipowegosmile
                      • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 22:08
                        Lubie Kraków, tym nie mniej mam tam poczucie ciasnoty, wszystko kręci się wokół
                        rynku.
                        ps. uwielbiam klasykę smile
                        • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 22:10
                          sibeliuss napisał:

                          > Lubie Kraków, tym nie mniej mam tam poczucie ciasnoty, wszystko kręci się
                          wokół
                          > rynku.
                          > ps. uwielbiam klasykę smile


                          No zawsze mozna sie wybrać nieco dalej np. do Lagiewnikwink
                          hmmm i tak we wszystkim to uwielbienie dla klasyki?wink
                          • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 22:19
                            To ja już wolę Cichy Kącik i Lasek Wolski.
                            ps. raczej tak.
                            • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 22:22
                              sibeliuss napisał:

                              > To ja już wolę Cichy Kącik i Lasek Wolski.
                              > ps. raczej tak.

                              Cichy Kacik?? a cóż to takiego?wink
                              raczej oznacza czasami pewne innowacje?wink
                              • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 22:42
                                A wiesz gdzie się kończy Al.3 Maja?
                                Tramwaje jadą nią do Cichego Kącika na Błoniach.
                                rozklady.komunikacja.krakow.pl/rozklad.php?linia=018&kier=trasa&s=1
                                rozklady.komunikacja.krakow.pl/rozklad.php?linia=015r&kier=trasa&s=1
                                rozklady.komunikacja.krakow.pl/rozklad.php?linia=159&kier=trasa&s=1
                                • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 22:47
                                  sibeliuss napisał:

                                  > A wiesz gdzie się kończy Al.3 Maja?
                                  > Tramwaje jadą nią do Cichego Kącika na Błoniach.
                                  >

                                  Jak rozumiem to dzielnica Krakowa? a ja myslałam że jakaś sympatyczna knajpkawink
                                  nie jeżdziłam po Krakowie tramwajemsad byłam samochodem i wszędzie właściwie
                                  maszerowałam pieszowink
                                  hmmm ,,wszędzie,, alez sie nazwiedzałam ...za krótko tam byłamsad
                                  • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 22:54
                                    Kiedyś bywałem co drugi weekend i raz przez 2 tygodnie. Można do Krakowa
                                    przywyknąć, jeździć po nim autem to koszmar. Wolę Kraków zimą, bo latem jest
                                    szaleńczy upał, no i te korki.
                                    • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 22:56
                                      sibeliuss napisał:

                                      > Kiedyś bywałem co drugi weekend i raz przez 2 tygodnie. Można do Krakowa
                                      > przywyknąć, jeździć po nim autem to koszmar. Wolę Kraków zimą, bo latem jest
                                      > szaleńczy upał, no i te korki.

                                      Byłam we wrześniusmile
                                      ale tylko weekend...smile
                                      ale czy bym przywykła? trudno mi sobie wyobrazić abym mieszkała w innym miescie
                                      niż moje...
                                      • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:07
                                        Nawet do Wałbrzycha można przywyknąć.
                                        • monnia3 Re: Londyn 07.02.07, 23:12
                                          sibeliuss napisał:

                                          > Nawet do Wałbrzycha można przywyknąć.

                                          Być moze...tak samo jak do Florydy czy Syberiiwink
                                          jednakowoż nie mam zamiaru tego sprawdzaćsmile
                                          • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:16
                                            Ja też nie, co nie zmienia faktu, że chętnie pojechałbym turystycznie.
                                    • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:02
                                      slorzi, a to pan ma prawo jazdy?
                                      • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:06
                                        Bywam wożony.
                                        • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:15
                                          panimaju, pan ma szoferasmile
                                          pozazdroscic
                                          • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:17
                                            impostor napisał:

                                            > panimaju, pan ma szoferasmile
                                            > pozazdroscic

                                            Ty też na kimś jeździsz tongue_out
                                            • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:23
                                              ale to ja prowadze tongue_out
                                              • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:30
                                                impostor napisał:

                                                > ale to ja prowadze tongue_out

                                                I o dziwno zapewne nie szarpiesz na zakrętach.
                                                • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:35
                                                  tylko przy zmianie biegow.
                                                  ale czasem ktos mi przy tym pomaga, przyznaje.
                                                  • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:41
                                                    Ktoś?
                                                    O Dzizas.
        • lekia Re: Londyn 07.02.07, 21:33
          Zauważ mój drogi, że to działa też w drugą stronę.
          • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 21:43
            lekia napisała:

            > Zauważ mój drogi, że to działa też w drugą stronę.

            Owszem, niestety.
            • lekia Re: Londyn 07.02.07, 22:09
              Rozumiem Marcinie,że "wasze" wrogie nastawienie jest słuszne?
              • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 22:22
                Gdzie tak napisałem?
                • lekia Re: Londyn 07.02.07, 22:33
                  No tu:

                  > Oni reagują na przyjezdnych tak jak Warszawiacy. Z tą różnicą, że my jeszcze
                  nie
                  mordujemy smilesmile
                  -sibeliuss-
                  • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 22:39
                    To był ogólnik.
                    • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:03
                      zlociutki, mam wklejac po kolei posty z roznych forow? smile
                      • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:09
                        Po raz kolejny mam pytać o kompleksy?
                        • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:14
                          zawsze odpowiadasz pytaniem na pytanie? mi sie to zawsze z zakompleksiona
                          prowincja kojarzylo, no ale czlowiek omylny jest.

                          ps. czy pokazywanie palcem czyjegos zadufania w swoim pochodzeniu jest wyrazem
                          kompleksow? w szkole cie tego uczyli? smile
                          • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:19
                            impostor napisał:

                            > czy pokazywanie palcem czyjegos zadufania w swoim pochodzeniu jest wyrazem
                            > kompleksow?

                            No normalne to nie jest smile
                            • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:22
                              dlaczego? uwazasz, ze pewnych spraw nie powinno sie nazywac po imieniu?
                              zwlaszcza jak sa na tyle wyraznie widoczne z boku, ze az po oczach bije?
                              • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:31
                                Jeśli są dosłowne, po cóż je nazywać? I tak je widac.
                                • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:34
                                  bo nie ma ludzi doskonalych. sa tylko mniej lub bardziej rozumiejacy
                                  konstruktywna krytyke.
                                  • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:42
                                    Nie każdy i nie zawsze ma chęć tej krytyki słuchać.
                                    • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:57
                                      kole w oczka, co?
                                      • sibeliuss Re: Londyn 08.02.07, 00:00
                                        impostor napisał:

                                        > kole w oczka, co?

                                        Znasz mnie trochę, wiesz co ja na to smile
                                    • impostor Re: Londyn 07.02.07, 23:57
                                      sibeliuss napisał:

                                      > Nie każdy i nie zawsze ma chęć tej krytyki słuchać.

                                      az sie prosi zeby dodac: ".. i nie od kazdego"
                                      • sibeliuss Re: Londyn 08.02.07, 00:00
                                        impostor napisał:

                                        > sibeliuss napisał:
                                        >
                                        > > Nie każdy i nie zawsze ma chęć tej krytyki słuchać.
                                        >
                                        > az sie prosi zeby dodac: ".. i nie od kazdego"

                                        To oczywiste.
                                        • impostor Re: Londyn 08.02.07, 00:09
                                          zrozumialem. az dziwne, prawda?
                            • lekia Re: Londyn 07.02.07, 23:27
                              To,że kuleje Twój obiektywizm, to ja wiem od dawna. tongue_out
                              • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:32
                                lekia napisała:

                                > To,że kuleje Twój obiektywizm, to ja wiem od dawna. tongue_out

                                Ja mam wiktoriański obiektywizm.
                                A co o sobie powiesz w tej kwestii?
                                • lekia Re: Londyn 07.02.07, 23:51
                                  > Ja mam wiktoriański obiektywizm.
                                  przybliż mi proszę
                                  > A co o sobie powiesz w tej kwestii?
                                  zarówno sympatia, jak i antypatia nie zwalnia mnie z obiektywizmu
                                  • sibeliuss Re: Londyn 07.02.07, 23:54
                                    Dziś już spadam, ale wrócimy do tej rozmowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka