nikita1001
18.04.07, 00:04
Trema to obawa przed niepowodzeniem w życiu lub zbyt wygórowane wymagania
wobec siebie w skutek czego boimy się klęski.
A przecież trema mobilizuje do lepszego działania - im więcej wiemy, zdajemy
sobie sprawę na ile jesteśmy dobrzy, że obawa przed wpadką wytwarza w nas
większe wymagania wobec siebie.
Pierwsze odruchy - Nie dam rady!! Lecz jeśli podejmiemy zdecydowaną decyzję
rośnie w nas adrenalina bez której nie można tak naprawdę nic stworzyć.
Przytoczę tu wypowiedź jednego z artystów sceny: "... Koniec tremy u każdego
aktora, to koniec kariery niejednego artysty któremu nie zależy na opinii
widza..."
Tremy pożyteczne - mobilizujące jak skok lamparta, budujące...oraz tremy
rujnujące które ograniczają, blokują i rujnują...
Najważniejsza w tym wszystkim jest umiejętność opanowania nad własnymi
emocjami. Oraz mieć nadzieję, aby ta adrenalina nigdy się nie wyczerpała.
Każdy z nas miał kiedyś tremę przed spotkaniem, wygłoszeniem mowy, czy
zostaniemy dobrze przyjęci i zrozumiani...