Dodaj do ulubionych

sprawa celibatu

11.06.03, 22:24
Dzisiaj większość wiadomości podała, że któraś
amerykańska archidjecezja katolicka (nowojorska?)
będzie musiała wydać połowę swego majątku
na..odszkodowania za molestowanie z przeszłości.

Ale mowa o celibacie. Skoro jest on taki okej i w ogóle
potrzebny...to dlaczego w kościele ewangielickim
pastorzy radzą sobie z rodzinami i swoimi "podległymi"
wiernymi, a do tego nie ma tam kwestii
pedofilskiej...ktoś ma jakąś teorię?
Obserwuj wątek
    • gacus2 Re: sprawa celibatu 11.06.03, 23:04
      Dopoki ksiedzem zostaje sie (rowniez)
      - bo nie ma co do roboty w zyciu
      - bo jest sie gejem
      - bo to zawod jak kazdy inny
      to tak jest jak jest.

      Akurat znam bdb to srodowisko i takich jak powyzej jest +/-30%. Duzo? O wiele
      za duzo... Na szczescie pozostali sa porzadnymi ludzmi, ktorzy celibatu
      przestrzegaja (z moich obserwacji, a jestem uwaznym obserwatoremsmile Gdyby w
      Polsce swiecono jakosc a nie ilosc to nie byloby i tych 30%...
      • draconessa Re: sprawa celibatu 12.06.03, 07:58
        Dobrze mowisz. To kwestia doboru ludzi, a nie tego, ze celibat ksiezy jako
        zasada jest niezyciowy, A co do protestantow, to ja sadze, ze u nich tez sa
        afery, tylko moze lepiej je potrafia wyciszyc.
        • d.z Re: sprawa celibatu - strona praktyczna 12.06.03, 08:48
          Wszystko to ładnie i pięknie.
          Problem polega na czym innym.
          Celibat jest w głównej mierze potrzebny po to by nie było potomków, którzy mają
          prawo do dziedziczenia.
          Gdyby celibatu nie było to najzwyczajniej w świecie za jakiś czas ogromny
          majątek, do którego kościół dochodził latami stopniowo trafiałby w ręce osób z
          kościołem nie związanych.
          Zawsze tak było - jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
          • rubeus Re: sprawa celibatu - strona praktyczna 12.06.03, 09:46
            d.z to bylo wczesniej - coby ograniczyc nepotyzm, i rozdrabnianie majatku... teraz to przeszlosc...
            chyba najlepiej wymyslili to anglikanie - zadowala cie bycie zwyklym wikarym/proboszczem - mozesz miec rodzine..
            chcesz byc na weirchuszce - zapomnij o tym...
          • gacus2 Re: sprawa celibatu - strona praktyczna 12.06.03, 11:25
            Ma to jeszcze uzasadnienie biblijne: Jezus ani aposotlowie nie mieli zon...

            Do draco: sygnaturka pochodzi z Maciek ja tylko zartowalem...
            • draconessa Re: sprawa celibatu - strona praktyczna 14.06.03, 19:10
              Wiem z ktorego kawalka pochodzi sygnaturkasmile))
          • geograf Re: sprawa celibatu - strona praktyczna 12.06.03, 18:19
            a kto powiedział, że dzieci dziedziczą?
            przecież taki ksiądz jest najczęściej "panem na włościach"...
            i jeszcze jedno-żadne dziecko nie musi zostać kolejnym
            duchownymwink

            Do Gacka-też bym nie miał żony gdybym tak często wędrował
            i w miejscu nie siedziałwink
            • gacus2 Re: sprawa celibatu - strona praktyczna 13.06.03, 11:53
              geograf napisał:

              >
              > Do Gacka-też bym nie miał żony gdybym tak często wędrował
              > i w miejscu nie siedziałwink
              >

              A to jest akurat zarzut wiernych do polityki Ksociola zmieniania ksiezom +/-
              raz na 3 lata parafii...ze sie nie mozna przyzwyczaic itp. Ma top swoje
              uzasadnienie:
              -filozoficzne: gdzie ruch tam i zycie
              - praktyczne: dla duchownego lepiej jest jak sie za bardzo nie przyzwyczai, bo
              jak sie przywyczai (bedzie np 10 lat) to mu ciezko bedzie odchodzic. Ale takie
              przechodzenie tez zalezy od ukladow jakie masz z Wydzialem Duszpasterstwa...
    • ana_75 Re: sprawa celibatu 14.06.03, 15:38
      Ja uważam że celibat powinien być zniesiony. Głównie dlatego, że ksiądz który
      miałby własną rodzinę miałby też więcej zrozumienia dla swoich parafian.
      Co może taki ksiądz wiedzieć o seksie, wychowywaniu dzieci, problemach
      małzeńskich? Łatwo jest dawać rady i stawiać wymagania innym ludziom, kiedy
      samemu nie trzeba się do nich stosować. Gdyby ksiądz poużerał się z dzieckiem,
      które nie chce się uczyć, pomartwił o bezrobotną żonę, która jest z tego powodu
      sfrustrowana, itp to nie opowiadał by takich bredni jakie często można usłyszeć
      na kazaniach.
      • vika411 Re: sprawa celibatu 14.06.03, 16:23
        ana_75 napisała:

        > Ja uważam że celibat powinien być zniesiony. Głównie dlatego, że ksiądz który
        > miałby własną rodzinę miałby też więcej zrozumienia dla swoich parafian.
        > Co może taki ksiądz wiedzieć o seksie, wychowywaniu dzieci, problemach
        > małzeńskich? Łatwo jest dawać rady i stawiać wymagania innym ludziom, kiedy
        > samemu nie trzeba się do nich stosować. Gdyby ksiądz poużerał się z
        dzieckiem,
        > które nie chce się uczyć, pomartwił o bezrobotną żonę, która jest z tego
        powodu
        >
        > sfrustrowana, itp to nie opowiadał by takich bredni jakie często można
        usłyszeć
        >
        > na kazaniach.

        Ana!poruszylas tylko wierzcholek gory lodowej.Ksieza to tak czy siak banda
        zaklamanych frustratow bez pojecia o prawdziwym zyciu,ktora w zamian za brak
        ojcostwa szuka afirmacji we "wszystkowiedzy"!Pojecia czesto jeden z drugim nie
        ma o czym ma uczyc ale gada dlugo i namietnie.W calym swoim zyciu znalam tylko
        jednego ksiedza,ktory byl ksiedzem z prawdziwego zdarzenia.A byl nim ksiadz
        Jerzy Ojrzynski z Czestochowy z parafii sw.Jakuba.On umial myslec o ludziach i
        patrzec w ludzkie serca.nauczyl nas,swoich wychowankow,jednej waznej rzeczy:nie
        oceniac!Bog jest od ocen.My mozemy tylko ZYC i to tak jak,zeby nie wyrzadzac
        krzywdy.Pewnego razu dal mi rozgrzeszenie z...smile
    • aankaa sprawa celibatu / homo w środowisku 14.06.03, 20:22
      " ksiądz który miałby własną rodzinę miałby też więcej zrozumienia dla swoich
      parafian. Co może taki ksiądz wiedzieć o seksie, wychowywaniu dzieci,
      problemach małzeńskich? Łatwo jest dawać rady i stawiać wymagania innym
      ludziom, kiedy samemu nie trzeba się do nich stosować. Gdyby ksiądz poużerał
      się z dzieckiem, które nie chce się uczyć, pomartwił o bezrobotną żonę, która
      jest z tego powodu sfrustrowana, itp to nie opowiadał by takich bredni jakie
      często można usłyszeć na kazaniach"

      pastor / czy inny "urzędnik" kościoła mogący mieć rodzinę (z jej problemami, a
      nie tylko przyjemnościami "współżycia") nie będzie szukał możliwości "skoku w
      bok" wśród współbraci wyznania
      • gacus2 Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 15.06.03, 19:56
        Jest i druga strona medalu: moglby zbytnio skoncentrowac sie na rodzinie...
        • geograf Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 15.06.03, 22:30
          Dlatego rodzinę powinien móc założyć dopiero po jakimś
          czasie, po zakończeniu seminarium.
          Chodzi o pójście do seminarium z powołania, a dodatkowo o
          przyswojenie pewnych zwyczajów...
          • sloggi Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 16.06.03, 13:52
            Spójrzcie jak wygląda życie pastorów ewangelickich - może tak to powinno
            funkcjonować?
            • irre Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 16.06.03, 15:54
              Kazik Staszewski swego czasu śpiewał "aby dzieci biskupów nie mogły
              dziedziczyć, zabroniono tym biskupom się żenić" i o to tu po prostu chodzi z
              tym katolickim celibatem, a jeśli chodzi o powołanie, to w dzisiejszych
              czasach coś takiego chyba już nie istnieje, na byciu księdzem można sobie
              zdrowo zarobić, a i droga do tego nie trudna, bo dla całego życia w błogim
              bogactwie można chyba wytrzymać seminarium. Aczkolwiek już Marcin Luter
              zbuntował się przeciw celibatowi, no i dalej już wiemy jakie były skutki.
              Kościół niesamowicie dba o swój majątek, jest to taka paskudna organizacja
              (swego rodzaju Kombinat), w której wszystko jest dopracowane i nic nie może
              wyjść poza jej granice, a co by było gdyby księża mieli żony? No skutkiem tego
              dorobiliby się też potomków, na których idzie trochę kapuchy, a potem ci
              potomkowie uszczknęliby co nieco z majątku ojca-księżuka i kościół
              niepomiernie by zbiednał. Osobiście jestem za zniesieniem celibatu, ale to i
              tak nie ma znaczenia, bo kościół to potężna organizacja (z ktrej już dawno się
              wypisałam) i choćby wszyscy księża strajkowali, a lud ich poparł, to i tak
              celibat pozostanie. Dlatego też zdarzają się przypadki hmoseksualizmu wśród
              księzy, no i co najgorsze pedofilii, bo taki biedny księżyna nie może już
              wytrzymać bez baby i wykorzytuje każdą diurkę od klucza dla własnej
              przyjemności, więc gdy spotka żywego człowieka to pojawiają mu się "kurwiki w
              oczach" i jest mu wszystko jedno z kim i gdzie. Tak naprawdę nie jest to
              jednak prawdziwy homoseksualizm, ale że tak powiem "nabyty", gdyby takiemu
              księdzu pozwolono mieć kobietę, na pewno nie zdarzałyby się przypadki
              homoseksualizmu czy pedofilii.
              • sloggi Re: sprawa celibatu/homo w środowisku 16.06.03, 16:36
                Coś chyba dużo słuchasz Kazika, ja lubię tylko niektóre jego kawałki.
                p.s. Kobranocka śpiewała, że zakonnice z watą w dłoniach co miesiąc dzierżą
                strach.
              • geograf Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 16.06.03, 17:51
                Widzę, że kolega jest większym antyklerykałem ode mniewink

                Wiesz...myślę, że sposobem na "nie ograbienie" Kościoła z
                majątku byłoby przyjęcie zasady, że dany ksiądz jest
                jedynie "Panem na włościach"-tak jak to przecież jest do
                tej pory...proboszcz jedynie zarządza terenem parafii, a
                nie jest jego właścicielem...
                • gacus2 Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 16.06.03, 19:11
                  No coz czuje sie osaczony...zaprzestane zeby sie nei poklocic
                • irre Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 16.06.03, 19:52
                  geograf napisał:

                  > Widzę, że kolega jest większym antyklerykałem ode mniewink

                  Ano tak się złożyło, że z księżmi to ja się nie kocham, ale też nie mam ku
                  temu powodu. Potrzeba nam nowego Marcin Lutra, Jana Kalwina, Jana Husa,
                  Wiklefa i jeszcze paru innych, choć i tak nie jestem pewien, czy to odniosłoby
                  jakiś skutek w walce z tak potężną organizacją jaką jest kościół katolicki,
                  raczej nasi reformatorzy zostaliby guru jakichś sekt, bo w dzisiejszych
                  czasach na prawdziwą schizmę to już nie ma szans. Moja niechęć nie odnosi się
                  tu tylko do księzy, ale i do całej hierarchii kościelnej, w której awansuje
                  się na wyższy stopień tylko za to, że umie się lepiej kraść i wystawiać do
                  wiatru swoje owieczki.
                  • geograf Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 16.06.03, 20:05
                    spokojnie, laicyzacja społeczeńśtwa postępuje...
                    niedługo nie będa mieli za co utrzymać nowobudowanych
                    kościołów-szkaradziejstw...

                    wtedy zobaczymy "zwrot do ludu"
                    • aankaa o święta naiwności :((( 16.06.03, 22:56
                      geograf napisał:

                      > spokojnie, laicyzacja społeczeńśtwa postępuje...
                      > niedługo nie będa mieli za co utrzymać nowobudowanych
                      > kościołów-szkaradziejstw...


                      myślisz, że zabraknie w budżecie państwa kasy na utrzymanie tego co zbudowało ??
                    • thomasch Re: sprawa celibatu / homo w środowisku 18.06.03, 17:23
                      geograf napisał:

                      > spokojnie, laicyzacja społeczeńśtwa postępuje...
                      > niedługo nie będa mieli za co utrzymać nowobudowanych
                      > kościołów-szkaradziejstw...
                      >
                      > wtedy zobaczymy "zwrot do ludu"

                      To mój pierwszy post na tym forum i to w słusznej sprawie wink Te nowe kościoły
                      to w większości szkaradztwa, przypominające hale sportowo-widowiskowe, magazyny
                      lub bunkry (vide: kościół na ul. Echa Leśne na Bródnie-Podgrodziu.) Istny
                      koszmar - gdyby nie krzyż nie byłoby wiadomo co to jest. A obok - "plebania"
                      budynek chyba z ponad 30 pomieszczeniami (tak z zewnątrz wygląda). Istna
                      forteca. Przy postępującej laicyzacji społeczeństwa kościół i tak sobie
                      poradzi. Powynajmuje salony na biura itd. i będzie czerpać zyski z czegoś, co
                      zafundowali przedtem parafianie. Kościół był zawsze łasy na kasę - nawet za
                      komuny potępiając esbeków, ubeków i innych kacyków za pieniądze w nocy dawali
                      im śluby, chrzty itd. To dopiero było zakłamanie. Oficjalnie ich potępiali, ale
                      pieniążkami od nich nie gardzili.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka