Dodaj do ulubionych

Zawiało nas do Kutna :-)

15.06.03, 22:10
Sloggiego i mnie nasze polskie szlaki kolejowe
zaprowadziły do Kutna.

Miasto dosyć ciekawe. Wychodząc z dworca (odnowionego w
1998 roku) trafiamy do zaniedbanej czesci miasta,
dodatkowo..bez oznaczeń jak trafić do "centrum" smile
Polecam dojście tam ul. 1 maja-genialny przejazd
kolejowy, który gdyby był np. w Łodzi i miał węższy
rozstwa szyn-pomyślałbym, że to szyny tramwajowe
ułożone w prawdziwych kocich łbachsmile

Starówka kutnowska to coś, co TRZEBA zobaczyć.
W 2000 roku przeprowadzono jej generalny remont,
poczynając od fontanny (bardzo ciekawa-nie wygląda
typowo, bo wodotryski wychodzą wręcz z kamieni...to
trzeba zobaczyćsmile, przez włazy do kanalizacji (z
herbem, nazwą miasta i rokiem modernizacji), po
elewacje i wszystko dookoła.
Małe i średnie miasta mają to do siebie, ze są
zadbane...tam tez tak jest-czysto, mało co zniszczone...
A ten deptak...Polecam cappucino w pewnej kawiarni,
mniej więcej w połowie dsrogi między Placem Wolności, a
placem przy urzedach miejskich i gminnych (zapomniałem
nazwy).

Polecam wybrać się do Kutna-ciekawe miasteczko, w
niedziele spokojne...Takie do zrelaksowania się
spacerującsmile
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 15.06.03, 23:11
      Ten plac z fontanną poniżej chodnika to po prostu Rynek.
      U wylotu jednej z uliczek głaz upamiętniający zburzoną synagogę. Piękne dwa
      kościoły - jeden na pl.Wolności, drugi w dzielnicy Łąkoszyn.
      Ulica z szynami to Jana Kochanowskiego.
      W okolicach dworaca wszystkie budy z żarciem mają jedyną specjalność -
      zapiekanki z opiekacza.
      Miasto będące węzłem kolejowym jest mimo braku zabytków urocze i sympatyczne -
      w sam raz na jednodniowy wypad.
      • gacus2 Re: Zawiało nas do Kutna :-) 15.06.03, 23:42
        Czy byles kiedys w Kutnie
        Na dworcu jest tak brudno i brzydko ze pekaja oczy oczy oczy
        -sppiewal Staszewski w 1994 (chyba) Teraz pora na dworzec..podupadly juz,
        coraz mniej przewozwo, ale nadal jeden z wazniejszych wezlow towarowych...
        • april102 Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 00:28
          Geos, poprosze o relacje z Torunia smile) mam zamiar sie tam wybrac po powrocie smile


          Aida

          ps. wiem ze istnieja przewodniki...
          • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 08:31
            To ja byłem w Toruniu smile))
            • april102 Sloggi, poprosze wiec 19.06.03, 01:24
              o kilka szczegolow architektoniczno-spozywczych wrtych zobaczenia/odwiedzenia w
              Toruniu



              sloggi napisał:

              > To ja byłem w Toruniu smile))
              • sloggi Re: Sloggi, poprosze wiec 19.06.03, 13:11
                Na starym Salonie jest link.
                Chyba, że Ci go tu skopiować?
        • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 09:43
          Na szczęście dworzec przeszedł remont i nawet jako tako
          prezentuje sięsmile
          Szkoda tylko, że jego otoczenie jest takie...uncertain

          Aha, jeszcze jedno-przystanki autobusowe są za daleko od
          dworca, a na dodatek nie są one oznaczone..(iść w lewo,
          czy w prawo?)

          ale urok miasto masmile
          • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 10:59
            Dworzec jest czysty, ogólnie Kutno jest czystym miastem.
            Autobusy są rewelacyjne - małe Autosany oklejone estetycznymi reklamami.
            Historię tego miasta wkleję później.
            • gacus2 Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 12:01
              Przypomnialo mi sie (nie wiem czy Ci sloggi podczas wizyty w moim biurze
              pokazywalem) centrala kolejowa Kutno...wykrecasz z kolejowego tel 800 i masz
              zabawe na 20 minut...
              Zawsze sobie powtarzamy: jak Ci smutno, dzwon na Kutno...
              • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 16:56
                a możesz powiedzieć co to za zabawa????????

                P.S. W Kutnie naprawde jest czyste...nawet przejście
                podziemne po torami...w takiej Łodzi na przykład byłoby
                one załe pozaklejane plakatami i zamazane sprayem...

                ech...takie miasta średniej wielkości jednak są dobre pod
                względem związków międzyludzkich...
    • irre Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 15:07
      no, cóż różne są na tym wątku opinie o Kutnie, a i mnie do Kutna swego czasu
      przywiało. Dworzec faktycznie nie jest najpiękniejszy, ale centrum ostatnio
      dość ładnie odrestaurowano (łącznie z fontanną). Fakt faktem nadal jest to
      mała mieścina, a wieczorami nie ma odkąd pójść. Nie wiem, w jakich sprawach
      przywiało was do Kutna i z jaką częścią miasta się zetknęliście, ale oprócz
      ul. Królewskiej i stadionu baseballa to nie ma tam czego szukać. Niektórych
      ulic nie polecam zupełnie, zwłaszcza jeśli się wygląda no że tak powiem jakoś
      awangardowo lub ma się kontrowersyjne poglądy (a nie daj Boże jest się
      homoseksualistą), np. jak zmierzacie z dworca do centrum to lepiej unikać ul.
      Sienkiewicza a w szczególności jednej z jej przecznic Krasińskiego, znacznie
      bezpieczniejsza jest 1 Maja. Zresztą całe to osiedle to jedno wielkie G... i
      najwygodniej jest wsiąść w autobus. Kutna, mimo dość ciekawego wyglądu w
      centrum, nie dało się zmianić pod względem poglądów ludzi. Niestety nadal
      mieszkają tam paskudni rasiści i homofoby, w szczególności są to młodzi ludzi
      ubrani na skate'a. Przykro to mówić, ale nie polecam tego miasta pod żadnym
      względem. Ośmielam się wyrazić tą opinię, bo udało mi się dość dobrze poznać
      Kutno.
      • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 17:00
        Byliśmy tam za dnia, w niedzielne popołudnie.
        Ano Skate i inny kwiat polskiej młodzyży widziało się-ale
        najważniejsze to nie zaprzątać sobie głowy innymi ludźmi.
        Slkoggi na pewno wracał uwagę, bo w jasnym garniaku tylko
        on po mieścinie się kręciłwink

        A co do mentalności i specyfiki Kutna-tak jest prawie
        wszedzie. Prawie wszedzie w takich małych i średnich
        miastach, gdzie przebywają głównie osoby miejscowe, a
        wymiana poglądów i wizerunków ludzi zachodzi na zasadzie
        programu telewizyjnego, czy tez wytjazdu do innego, nhp.
        większego miasta...
        Ale-to trzeba powiedzieć-chyba nie jest tak źle jak
        napisałeś..w pewnej sytuacji o tym się dowiedzieliśmy...
        wink
        • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 17:20
          geograf napisał:

          > Sloggi na pewno wracał uwagę, bo w jasnym garniaku tylko
          > on po mieścinie się kręciłwink
          >
          Najlepiej to chyba wyglądałem siedząc w tym garniaku, pod krawatem pośrodku
          łąki na Łąkoszynie.
          • irre Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 19:38
            nie, no gości w garniakach to raczej nie ruszą, gorzej by było np. ze skinami
            lub punkami (którymi wy przecież nie jesteście), wtedy rozróba murowana. Poza
            tym jeśli było to popołudnie, zwłaszcza niedzielne to raczej O.K., bo wtedy
            jest nawet spokojnie, po prostu nasi cudowni znajomi odsypiają sobotnie
            imprezy. Ale uwierzcie mi, że być młodym chłopakiem z raczej niepospolitym
            wyglądem i pokazać się wieczorem np. na Łąkoszynie to czyste samobójstwo.
          • irre Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 19:39
            nie, no gości w garniakach to raczej nie ruszą, gorzej by było np. ze skinami
            lub punkami (którymi wy przecież nie jesteście), wtedy rozróba murowana. Poza
            tym jeśli było to popołudnie, zwłaszcza niedzielne to raczej O.K., bo wtedy
            jest nawet spokojnie, po prostu nasi cudowni znajomi odsypiają sobotnie
            imprezy. Ale uwierzcie mi, że być młodym chłopakiem z raczej niepospolitym
            wyglądem i pokazać się wieczorem np. na Łąkoszynie to czyste samobójstwo.
            • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 20:13
              Sloggi był tylko w garniaku
              ludzi na począrtku było mało, później powychodzili, po
              obiadach, na spacer do centrum
              Oboje jesteśmy niepospolitej urodysmile
              • irre Re: Zawiało nas do Kutna :-) 16.06.03, 20:27
                no, ja też zwyczajny nie jestem i dlatego czasem prawie obrywam, zwłaszcza w
                takich dziurach jak Kutno smile
                • irysek1 Re: Zawiało nas do Kutna :-) 17.06.03, 09:25
                  dzien dobry, przeczytalam o Kutnie i...nie wiem, czy bylo tam takie zdanie,
                  ktore jest bardzo popularne, od lat, wśród okolicznych obywateli, a mianowicie:

                  "Życia nie zna ten, co na dworcu w Kutnie nie był"

                  Nie wiem, kto to zdanie wymyslił, ale pamietam je jeszcze z dzieciństwa ( po
                  30stce jestemsmile, ale w tym zdaniu jest duzo prawdy. Pamietam ten dworzec sprzed
                  remontu, a szczególnie bar dworcowy , otwarty cała dobe , z tylko jednogodzinną
                  przerwą na sprzątanie, miedzy godziną 6.00 a 7.00 rano. Jesli zdarzylo sie
                  konsumentowi rozpocząc spozywanie czegos tam ( np. słynnej dworcowej fasolki po
                  bretońsku) np. o godzinie 5.50 , i jesli biedak nie zdąrzył skończyć jej do
                  godziny 6.00, to... byl grzecznie wypraszany, ot po prostu , bo jest teraz
                  godzina sprzątania i... wracał do swojego talerza po godzinie, gdy ww. fasolka
                  przypominala zimną brejesmile

                  Ech rozmarzyłam sie na myslo o dworcu w Kutnie...

                  I.
                  • gacus2 Re: Zawiało nas do Kutna :-) 17.06.03, 12:06
                    A kto spiewal Kutno, moje Kutenko????
                    • irysek1 Re: Zawiało nas do Kutna :-) 17.06.03, 12:48
                      kto spiewał?? nie mam zielonego pojecia, ale pamietam taka piosenke andrzeja
                      Rosiewicza chyba, gdzie padaja slowa: ....lalalal...nie bądż taka smutna, wszak
                      jedziemy dzis do Kutna..."

                      smile

                      I.
                      • irre Re: Zawiało nas do Kutna :-) 17.06.03, 17:53
                        o Kutnie śpiewał wspomniany już na tym wątku Kazik Staszewski, ale też
                        Grzegorz Halama w jakimś skeczu kabaretowym, oczywiście niepochlebnie smile
                        • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 18.06.03, 21:27
                          Coś im to Kutno przeszkadzało sad
          • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 09:51
            sloggi napisał:

            > Najlepiej to chyba wyglądałem siedząc w tym garniaku,
            > pod krawatem pośrodku łąki na Łąkoszynie.

            wink)
            Mam nadzieję, że ten jasny garniak Ci się od tego siedzenia nie przybrudził.
            • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 09:59
              Ależ skąd, zdjąłem go aby był nadal czysty.
              • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 10:59
                sloggi napisał:

                > Ależ skąd, zdjąłem go aby był nadal czysty.

                Właściwe posunięcie wink
                • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 11:06
                  O ile dobrze pamiętam - posunięcia nie było tongue_out
                  • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 12:33
                    sloggi napisał:

                    > O ile dobrze pamiętam - posunięcia nie było tongue_out

                    Może byłeś w takim stanie, że nie pamiętasz tongue_out
                    (Ten zapach łąki, śpiew ptaków, stukot kół przejeżdzających pociągów...)
                    • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 12:42
                      nie było.
                      potwierdzamsmile))))))))))))
                      aż tak zaaferowany ta przyrodą (w porównaniu do warszawskiej przyrodywink to on
                      nie był...
                      • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 12:55
                        Miało być polowanie na węża, ale strój jak z Modiglianiego, więc odpadło (w
                        zasadzie).
                        • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:00
                          ?????????

                          w takim razie chyba mnie musiała ta przyroda onieśmielić,bo nie pamiętam..
                          • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:05
                            geograf napisał:

                            > ?????????
                            >
                            > w takim razie chyba mnie musiała ta przyroda onieśmielić,bo nie pamiętam..
                            >
                            tongue_out
                      • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 12:57
                        geograf napisał:

                        > nie było.
                        > potwierdzamsmile))))))))))))
                        > aż tak zaaferowany ta przyrodą (w porównaniu do warszawskiej przyrodywink to on
                        > nie był...

                        No cóż. Pewnie więc było to jakieś spotkanie biznesowe i musieliście załatwić
                        interesy - czasem trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.
                        • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:02
                          Nie zaprzeczę.
                          • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:12
                            sloggi napisał:

                            > Nie zaprzeczę.

                            Po takiej długiej i męczącej podróży człowiek jest też głodny i spragniony.
                            Śmiem przypuszczać, że ta przerwa w podróży spowodowana był koniecznością
                            wzięcia czegoś do ust.
                            • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:53
                              Usta miałem zajęte cały - to fakt.
                              • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 14:05
                                sloggi napisał:

                                > Usta miałem zajęte cały - to fakt.

                                Nie ładnie się tak opychać.
                                Mam nadzieję, że choć nie gadałeś z pełnymi ustami smile
                                • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 14:23
                                  Coś tam mruczałem, bo było pyszne to opychanie się. Teraz już wiem jak się
                                  czują gęsi tuczone na pasztet sztrasburski.
                                  • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 14:45
                                    sloggi napisał:

                                    > Coś tam mruczałem, bo było pyszne to opychanie się.
                                    > Teraz już wiem jak się czują gęsi tuczone na pasztet sztrasburski.

                                    <rotfl>
                                    I pomyśleć, że ci różni faszyści ekologiczni chcieliby odebrać gęsiom tę
                                    przyjemność smile
                                    • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 14:47
                                      Gęś się męczy , bo podajnik jest nieruchomy.
                                      • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 15:21
                                        sloggi napisał:

                                        > Gęś się męczy , bo podajnik jest nieruchomy.

                                        Z tego wniosek, że powinno się zmienić technologię tuczu.
                                        • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 22:17
                                          na bardziej..ekhm..ludzki?
                                          Tylko gdzie ochotników znajdziesz?
                                          smile
                                  • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 22:17
                                    no bez przesady...bez przesady...
                                    ja też niewiele mówiłem,bo niegrzecnzie tak z pełnymi ustami...oj to były
                                    dopiero..rozmowy (biznesowe)
                                    smile))))))))))))))))))))))))
                                    • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 23:12
                                      geograf napisał:

                                      > no bez przesady...bez przesady...
                                      > ja też niewiele mówiłem, bo niegrzecnzie tak z pełnymi ustami

                                      I to wszystko na linii 300. Pamiętacie supek z kilometrem? smile
                                      Jak będę tam przejeżdżał, to przyjrzę się dokładnie, gdzie załatwialiście te
                                      swoje interesy tongue_out
                                      • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 23:19
                                        od której strony będziesz jechał?
                                        jeśli od Wawy-to rpzed Kutnem szukaj kościoła po lewej...na południu..mniej
                                        więcej przy nim.
                                        jeśli do Wawy-po prawej,za dworcem i stacją szukaj kościoła...na tamtych łąkach
                                        spędzaliśmy miłe chwilesmile
                                        • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 23:28
                                          geograf napisał:

                                          > jeśli od Wawy-to rpzed Kutnem szukaj kościoła po lewej...na południu..mniej
                                          > więcej przy nim.

                                          Świntuchy. Żeby przy kościele załatwiać interesy!

                                          > jeśli do Wawy-po prawej,za dworcem i stacją szukaj kościoła.
                                          > na tamtych łąkach spędzaliśmy miłe chwilesmile

                                          Jeśli tam się tak dobrze załatwia interesy, to może się tam też wybiorę smile
                                          Czyli ta łąka jest dokładnie między st. Kutno i p.o. Sklęczki?
                    • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 12:47
                      Zapachu Ochni też nie było czuć - ale pszczółki fruwały.
              • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 29.12.03, 17:38
                sloggi napisał:

                > Ależ skąd, zdjąłem go aby był nadal czysty.

                Pytanie które mnie trapi od kilku dni dotyczy tego, czy miałeś majtki pod
                spodniami - wycieczka miała wszak miejsce letnią porą, czyli w okresie
                oszczędzania bielizny.
    • malen_a Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 11:15
      a moze byliscie we Wloclawku - nie daleko Kutna?
      • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 11:27
        jeszcze tam nie byliśmy,ale kto wie...kto wie...
        wszak linie kolejowe różny w tym kraju mają przebiegsmile
        • malen_a Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 11:42
          aha, to jak bedziecie to czekam na opinie moim rodzinnym miescie smile
          • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 12:24
            malen_a napisała:

            > aha, to jak bedziecie to czekam na opinie moim rodzinnym miescie smile

            A są tam ładne łąki? wink
            • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 12:26
              łąki to nie wszystko!
              a może pola..i jakieś lasy brzóskowe...tongue_out

              (co Wy z tymi łąkami??)
              • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 12:56
                Lasy brzózkowe są w stronę Nieszawy tongue_out
                • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:06
                  sloggi napisał:

                  > Lasy brzózkowe są w stronę Nieszawy tongue_out

                  Tamte tereny są piękne.
                  Podoba mi się Wisła w okolicach Ciechocinka smile
                  • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:07
                    Tam Wisła już jest ogromna, znasz historię Nieszawy?
                    • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:24
                      Sloggi napisał:

                      > Tam Wisła już jest ogromna

                      Tak. Ładnie wygląda. Jest spokój, cisza - nie ma ludzi.
                      Są za to pola, łąki i leśnie zagajniki.

                      > znasz historię Nieszawy?

                      Nie. Opowiedz.
                      • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 13:51
                        wgfc napisał:

                        > Sloggi napisał:
                        >
                        > > Tam Wisła już jest ogromna
                        >
                        > Tak. Ładnie wygląda. Jest spokój, cisza - nie ma ludzi.
                        > Są za to pola, łąki i leśnie zagajniki.
                        >
                        > > znasz historię Nieszawy?
                        >
                        > Nie. Opowiedz.

                        A mogę wkleić?
                        • wgfc Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 14:01
                          Sloggi napisał:

                          > > Nie. Opowiedz.
                          >
                          > A mogę wkleić?

                          Ty możesz wszystko wink a więc także wkleić.
                          • sloggi O Nieszawie 24.12.03, 14:21
                            Historia Nieszawy
                            Nieszawa to miasto o ciekawej i złożonej historii. Położone w pradolinie Wisły,
                            na krańcach Kujaw w połowie drogi między Włocławkiem i Toruniem jest już
                            trzecim miejscem lokacji miasta. Pierwsza Nieszawa była osadą nadaną w 1228 r.
                            Krzyżakom sprowadzonym do Polski przez Księcia Konrada Mazowieckiego i
                            znajdowała się na lewym brzegu Wisły w odległości 4 km w dół rzeki od Torunia
                            (obecnie wieś Mała Nieszawka). Krzyżacy zbudowali tam zamek i założyli
                            komturię. Po klęsce pod Grunwaldem, w latach 1423-24 zostali zmuszeni do
                            zburzenia zamku.
                            W 1424 roku Król Władysław Jagiełło lokował naprzeciwko Torunia osadę Nowa
                            Nieszawa. Już w następnym roku osada uzyskała prawa miejskie i wkrótce zaczęto
                            budować zamek dybowski.Nastąpił dynamiczny rozwój miasta dzięki dogodnemu
                            położeniu nad Wisłą przy granicznej przeprawie przez Wisłę, na trasie niezwykle
                            ważnego szlaku handlowego z Kujaw przez państwo krzyżackie do Bałtyku drogą
                            lądową i wodną.
                            Nieszawa skutecznie eliminowała Toruń jako pośrednika w handlu Krakowa z
                            Gdańskiem stanowiąc dla torunian ogromną konkurencję. Handlowano zbożem, solą,
                            produktami leśnymi. Jak wskazują dokumenty z 1425 r., w nowo lokowanym mieście
                            istniał kościół parafialny pod wezwaniem Rozesłania Apostołów. W 1428 r. Król
                            Władysław Jagiełło przeniósł z Kruszwicy do kościoła Rozesłania Apostołów
                            kolegiatę św. Wita nadając jej wezwanie kolegiaty Najświętszej Marii Panny.
                            Ok. 1430 r. istniał również klasztor franciszkański, który został ufundowany
                            przez Króla W. Jagiełłę. Z chwilą rozpoczęcia nowej wojny polsko – krzyżackiej
                            w 1431 roku, Nową Nieszawę wraz z zamkiem dybowskim zdobyli, zrabowali i
                            spalili mieszczanie toruńscy i oddziały krzyżackie.
                            W czasie najazdu zostały zniszczone kościoły, w tym kościół parafialny, wskutek
                            czego ponownie do rangi kolegiaty świątynię na zamku w Kruszwicy.
                            W Nowej Nieszawie najeźdźcy powołali komturstwo nieszawskie, które istniało do
                            1436 r.
                            Po zakończeniu wojny w 1436 r. i odzyskaniu przez stronę polską kujawskiego
                            brzegu Wisły bardzo szybko odbudowano zniszczony kościół parafialny, a zamek
                            dybowski stał się siedzibą burgrabich zarządzających w imieniu starostów
                            nieszawskich. Problem sporu pomiędzy Toruniem a Nieszawą nadal jednak
                            pozostawał nie rozwiązany. Na zamku dybowskim często przebywał Król Kazimierz
                            Jagiellończyk. Tutaj też w czasie wojny trzynastoletniej w listopadzie 1454 r
                            wydał tzw. „statuty nieszawskie” nadające nowe przywileje szlachcie.
                            Mieszczanie toruńscy wykorzystując swój wkład w zwycięstwo nad Zakonem w czasie
                            wojny uzyskali od króla przywilej nakazujący zburzenie miasta i przeniesienie o
                            32 km w górę Wisły w miejscu wsi Roskidalino, co nastąpiło w latach 1460-62.
                            24 września 1460 roku Król wydał dokument określający położenie i prawa nowo
                            zakładanego miasta. Mieszkańcy Nieszawy wraz z całym dobytkiem zostali
                            przesiedleni na nowe miejsce i zaczęli tworzyć trzecią z kolei Nieszawę.
                            Jesienią 1462 roku likwidacja Nieszawy naprzeciwko Torunia była już faktem
                            dokonanym.
                            W likwidowanym mieście pozostał zrujnowany zamek dybowski i jedna uliczka
                            prowadząca do Wisły.
                            Toruń nigdy później nie dopuścił do odrodzenia się miasta w tym miejscu.
                            Okoliczna ludność przeniosła się na wyższy brzeg i powstało osiedle Podgórz,
                            dzisiejsze lewobrzeżne osiedle Torunia.
                            Lokacja trzeciej Nieszawy nastąpiła na prawie chełmińskim. Nadanie szerokich
                            przywilejów miało częściowo zrekompensować mieszkańcom krzywdy spowodowane
                            przesiedleniem. Na mocy królewskiego dokumentu lokacyjnego do miasta
                            przyłączono dwie sąsiednie wsie: Przypust i Dymiec, które stały się odtąd
                            wsiami miejskimi. Miasto zwolniono z wszelkich podatków na rzecz władzy
                            państwowej, a także z królewskich ceł i opłat drogowych. Mieszczanie uzyskali
                            prawo do budowania wokół ratusza kramów dla przekupniów, szewców, garbarzy
                            i innych rzemieślników, otrzymali monopol na prowadzenie handlu lądowego i
                            wiślanego na terenie miasta.
                            Nieszawa otrzymała też prawo odbywania dwóch jarmarków rocznie oraz
                            tygodniowych targów w środy. Przywilej królewski zezwalał na zakładanie
                            ogrodów, sadów, winnic, łąk, pastwisk i stawów rybnych.
                            Rybacy nieszawscy uzyskali prawo połowu ryb w Wiśle z użyciem mniejszych sieci.
                            W lecie 1463 roku działały już w mieście władze miejskie. W 1466 roku Toruń
                            ponownie dopominał się likwidacji przeniesionej Nieszawy. Nieszawa
                            przeciwstawiła się tym dążeniom, odparła ataki torunian, rozwinęła handel
                            zbożowy i ostatecznie uzyskała możliwość spławu towarów Wisłą do Gdańska.
                            Nieszawa stała się silnym centrum gospodarczym tego regionu. Pierwszym
                            wybudowanym kościołem w Nieszawie był kościół i klasztor oo. Franciszkanów,
                            początkowo drewniany i częściowo murowany, kryty dachówką, który rozpoczęto
                            budować w 1463 roku. Kościołem parafialnym początkowo był kościół w pobliskim
                            Przypuście. W 1468 roku w Nieszawie zaczęto budowę zasadniczego zrębu kościoła
                            parafialnego-zakrystię, prezbiterium i kaplicę św. Anny. Kościół ten otrzymał
                            wezwanie św. Jadwigi i został konsekrowany w 1496 roku przez biskupa
                            kujawsko-pomorskiego Krzesława z Kurozwęk. Nad brzegiem Wisły budowano coraz
                            więcej spichlerzy, które stały się symbolem miasta, o czym napisał podróżujący
                            Wisłą Sebastian F. Klonowic we „Flisie”:
                            „Wnet zatem ujrzysz Nieszawę czerwoną,
                            spichlerzów długim rzędem obsadzoną...”
                            Do nieszawskich spichlerzy zwożono zboże z okolicznych miejscowości.
                            Gromadzone w nieszawskich spichlerzach zboże spławiano następnie Wisłą do
                            Gdańska. W połowie XVII wieku znajdowało się 25 spichlerzy. O wielkości handlu
                            niech świadczą rejestry celne z 1579 roku, które podają ilość statków płynących
                            z Nieszawy. Do Gdańska popłynęło wtedy aż 37 szkut (dużych statków wiślanych)
                            oraz kilkadziesiąt mniejszych jednostek: 16 dubasów, 27 lichtanów i jedna
                            łódź. Wspomniany rejestr określa również ilość zboża wysłanego do Gdańska:
                            714,5 łaszta zboża szlacheckiego i 234,5 łaszta zboża kupieckiego tj.
                            należącego do mieszczan. W 1580 roku mieszczanin nieszawski Stanisław Bieniek
                            ufundował mały kościółek św. Wojciecha i przytułek parafialny dla ubogich.
                            Budowle stanęły naprzeciwko klasztoru oo. Franciszkanów (obecnie skwer przy
                            ul. Narutowicza). W 1598 roku przeniesiono siedzibę parafii z Przypustu do
                            Nieszawy, a kościół w Przypuście został kościołem filialnym, należącym do
                            parafii nieszawskiej. W 1637 roku mieszczanie nieszawscy Ewa i Jan Krzywdowie
                            złożyli w kasie toruńskiej legat w wysokości 50 tys. zł. pruskich z
                            przeznaczeniem na kościół parafialny św.Jadwigi. Dzięki tym pieniądzom powstał
                            drugi przytułek dla biednych i rozwinęła się szkoła parafialna.
                            Pierwsza połowa XVII w. to okres świetności Nieszawy. Liczne spichrze, browary,
                            młyny, przystań rzeczna, cegielnia, trzy kościoły, dużo domów murowanych
                            świadczą o świetności Nieszawy. W mieście działały liczne bractwa cechowe.
                            Pomyślny okres rozwoju Nieszawy przerwały wojny szwedzkie, które spowodowały
                            jej gospodarczy upadek, przesądziły o dalszym losie miasta. Oprócz „potopu
                            szwedzkiego” spustoszenia dopełniła zaraza w 1662 r. Nieszawa po klęskach,
                            jakie ją dotknęły w drugiej połowie XVII w. nigdy już nie odzyskała dawnej
                            świetności. W wyniku II rozbioru Polski Nieszawa znalazła się w zaborze
                            pruskim. Zaborcy wprowadzili nowy podział administracyjny zdobytych ziem.
                            Nieszawa znalazła się w powiecie radziejowskim w departamencie piotrkowskim.
                            Ziemie te weszły w skład nowej prowincji Prusy Południowe. Nie wprowadzono
                            zmian w organizacji władz miasta, ale władze pruskie zmierzały do stopniowego
                            ograniczania samorządu miejskiego i zdecydowanego podporządkowania władzy
                            państwowej. Wprowadzono stanowisko burmistrza policyjnego. Wprowadzono pruskie
                            prawo, a język niemiecki stał się urzędowym. Pruscy urzędnicy opuścili miasto w
                            1806 roku. W latach 1806-07 Nieszawa przeżyła przemarsze i
                            • wgfc Re: O Nieszawie 24.12.03, 14:42
                              sloggi napisał:

                              > W latach 1806-07 Nieszawa przeżyła przemarsze i

                              I dalej obcięło przy wklejaniu.
                              • sloggi Re: O Nieszawie 24.12.03, 14:48
                                Dalej są nudy - ważne jest to, że ją 3 razy przenoszono.
                                • wgfc Re: O Nieszawie 24.12.03, 15:09
                                  sloggi napisał:

                                  > Dalej są nudy - ważne jest to, że ją 3 razy przenoszono.

                                  No tak.
                                  Chyba muszę sobie wsadzić łeb do zimnej wody - liczyłem, że w Nieszawie
                                  wydarzyło się też coś perwersyjnego tongue_out
                                  • sloggi Re: O Nieszawie 24.12.03, 15:10
                                    Nie smile
                                    Spadam.
                                    • wgfc Re: O Nieszawie 24.12.03, 15:30
                                      sloggi napisał:

                                      > Nie smile
                                      > Spadam.

                                      To wesołych.
                                      • malen_a Re: O Nieszawie 29.12.03, 17:53
                                        Kutno, Nieszawa, Ciechocinek a o Wloclawku cicho smile
                                        • sloggi Re: O Nieszawie 30.12.03, 08:13
                                          Włocławek z okien pociągu jawi się jako jedno z małych miast przez poprzedni
                                          ustrój przerobionych na lokalną metropolię.
                            • geograf Re: O Nieszawie 24.12.03, 22:25
                              Łał...
                              to się nazywa miasto z historią...
                              Naprawde ciekawa,trochę mniej ciekawa od historii Łodzi,ale z nią mało co się
                              równatongue_out
                              w pewnym razie..ktoś był ostatnio w Nieszawie?
                              po takim opisie szczerze mówiąc chętnie bym tam się wybrał..może gdy zrobi się
                              cieplej...??
                              • wgfc Re: O Nieszawie 24.12.03, 23:21
                                geograf napisał:

                                > to się nazywa miasto z historią...
                                > Naprawde ciekawa,trochę mniej ciekawa od historii Łodzi,
                                > ale z nią mało co się równatongue_out

                                Ale Łodzi wam nie przenosili trzy razy tongue_out

                                > w pewnym razie..ktoś był ostatnio w Nieszawie?

                                A wiesz, że nie?

                                > po takim opisie szczerze mówiąc chętnie bym tam się wybrał..może gdy zrobi się
                                > cieplej...??

                                Tak, tak. To jest dobry pomysł smile
                                • geograf Re: O Nieszawie 24.12.03, 23:23
                                  wgfc napisał:

                                  > Ale Łodzi wam nie przenosili trzy razy tongue_out
                                  >

                                  ale za to dużo innych, fajnych rzeczy z nią robili i wewnątrz niej robili..
                                  Łódź miała właściwie 2 porody...może być jako argument?

                                  > A wiesz, że nie?
                                  >

                                  czy tam dojeżdża kolej żelazna? (pewnie nie.)


                                  > Tak, tak. To jest dobry pomysł smile

                                  hmmmmm...tramwaj do Ozorkowa,a później jakiś PeKaeS??tongue_out
                                  • wgfc Re: O Nieszawie 25.12.03, 00:01
                                    geograf napisał:

                                    > ale za to dużo innych, fajnych rzeczy z nią robili i wewnątrz niej robili..
                                    > Łódź miała właściwie 2 porody...może być jako argument?

                                    Może. Zaliczam smile

                                    > czy tam dojeżdża kolej żelazna? (pewnie nie.)

                                    Jest przystanek Nieszawa Waganiec, to jest chyba blisko od centrum Nieszawy.
                                    Chyba można dojść na piechotę przez jakąś łąkę smile

                                    Niedaleko jest Ciechocinek, a tam też jest fajnie tongue_out
                                    (I kolej żelazna dojeżdża do samego centrum, w centrum nie ma łąki ale są
                                    dywany kwiatowe).
                • geograf Re: Zawiało nas do Kutna :-) 24.12.03, 22:18
                  a nie w stronę Brusa?
                  • sloggi Re: Zawiało nas do Kutna :-) 27.12.03, 17:11
                    geograf napisał:

                    > a nie w stronę Brusa?
                    >
                    We dwóch - oki.
    • sloggi Kutno 23.01.04, 11:42
      Kutno

      miasto powiatowe w woj. łódzkim, na Równinie Kutnowskiej, nad Ochnią. 50 600
      mieszkańców. Prawa miejskie w pierwszej połowie XIV w., w dniach 9-10 IX 1939 w
      okolicy toczyła się największa bitwa kampanii wrześniowej (bitwa nad Bzurą).
      Przemysł metalowy (odlewnia), elektroniczny (podzespoły radiowe), maszynowy
      (maszyny rolnicze), spożywczy, farmaceutyczny, wytwórnia pasz. Ważny węzeł
      kolejowy. Barokowo-klasycystyczny pałac Gierałty XVIII-XIX w. w parku
      krajobrazowym z XVIII-XIX w., pałac Saski (pałac podróżny Augusta II) z poł.
      XVIII w., klasycystyczne dawne koszary z XVIII/XIX w. Muzea: Regionalne i Bitwy
      nad Bzurą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka