skiela1
06.08.07, 16:24
Uważają, że same sobie potrafią najlepiej pomóc i w trudnych sytuacjach
bombardują przyjaciółki "chałupniczą" terapią.
Nie można zaprzeczyć, że jeśli chodzi o pragnienie doradzania i pocieszania,
wiele kobiet zachowuje się jak nastolatki. Niektóre z nas nie wiedzą jednak,
gdzie się zatrzymać, co prowadzi do zjawiska zwanego EE (Ekstremalna Emfaza).
Siła EE jest tak wielka, że może wystąpić w dowolnym czasie, miejscu i wobec
ludzi, których nawet się nie zna.
Z jednej strony kobiety bez końca roztrząsają problemy, wyobrażając sobie
wszelkie możliwe scenariusze, i w rezultacie zwiększają tylko swój ból.
Mężczyźni natomiast słuchają tyle, ile chcą (około 10 minut), a potem się
wyłączają.
wiadomosci.onet.pl/1429333,242,kioskart.html