Dodaj do ulubionych

Dogging .... ( ekshibicjonizm)

09.10.07, 04:10
Kochać się z nieznajomymi w środku Warszawy? To nie erotyczne fantazje, a
nowa moda w stolicy. Łazienki, park Szczęśliwicki i Skaryszewski to ulubione
miejsca doggersów. Umawiają się przez internet, by na oczach przypadkowych
przechodniów uprawiać niezobowiązujący seks.

Kar raczej nie będzie

Za uprawianie seksu w miejscu publicznym doggersom praktycznie nic nie grozi.
– W kodeksie wykroczeń taki czyn jest co prawda przewidziany, ale pociągnięcie
do odpowiedzialności osób uprawiających seks publicznie jest w praktyce bardzo
trudne – mówi Dorota Tietz z Komendy Stołecznej Policji.

www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=245&news_id=170622&layout=1&forum_id=46548&page=text
Obserwuj wątek
    • agulaszek Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 09.10.07, 07:49
      "każdy ma swojego bzika..."
      widocznie działają w myśl zasady niech się wstydzi ten kto widzismile
      • login_niedostepny Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 09.10.07, 10:02
        powiedzialabym raczej - nie kazdy ma swoje lozko..
        chyba nie chcialabym sie natknac na takich
        • agulaszek Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 09.10.07, 15:35
          Ja też niekoniecznie.
    • brunon.4 Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 09.10.07, 10:10
      > – W kodeksie wykroczeń taki czyn jest co prawda przewidziany, ale
      pociągnięcie do odpowiedzialności osób uprawiających seks publicznie
      jest w praktyce bardzo trudne – mówi Dorota Tietz z Komendy
      Stołecznej Policji.

      Pewno, że trudne. W końcu policja jako służba państwowa jest
      zobowiązana do wspierania polityki prorodzinnej. (W sensie narodzin
      oczywiscie)
      • muraszka1 Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 09.10.07, 20:11
        smutne,bo teraz nikt nie bedzie reagowal kiedy nawet dojdzie do
        gwaltu
        • skiela1 Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 09.10.07, 20:17
          Juz byl taki przypadek ..
          tego lata na plazyuncertain
          • kaczorek13 Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 09.10.07, 20:30
            Skiela... no ja się właśnie dziwie uncertain
        • mabiwy Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 12.10.07, 02:19
          muraszka1 napisała:
          > smutne,bo teraz nikt nie bedzie reagowal kiedy nawet dojdzie do
          > gwaltu

          i to powinno niepokoić
    • fleischwolf ło Boże 09.10.07, 22:07
      ja jestem przeciw
      bo ja chyba jakaś spaczona jestem jak na te nowe czasy - mnie się seks z
      miłością kojarzy
      i intymnością...
    • blackhetera Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 10.10.07, 07:03
      Może ktoś odkrył nowy afrodyzjak,Na oczach publiczności ;to dopiero
      jest podniecające.,a może to jakiś rodzaj zboczenia?
      • login_niedostepny Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 10.10.07, 10:33
        dla mnie to po prostu obrzydliwe - byle gdzie, byle z kim, jak
        zwierzeta (nie obrazajac zwierzat)
        kolejny aspekt zycia powoli pozbawiany wartosci..
        dojdzie do tego, ze zaczniemy sie zastanawiac po co sie zakochiwac,
        po co sie spotykac, przygotowywac romantyczne kolacje, starac sie o
        nastroj i intymnosc, w ogole sie starac... skoro mozna wyjsc na
        ulice i zrobic to samo w 5 minut bez tych wszystkich zbednych
        ceregieli..??
        • adam81w Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 11.10.07, 23:03
          a co jest zlego w zwierzecym seksie? smile
          • asiouek Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 11.10.07, 23:05
            Może to, że przypadkowi przechodnie narażeni są na widok organów płciowych?
            Może to, że nie chciałabym, żeby moje dziecko zostało w tak przypadkowy sposób
            uświadomione?
            Może to, że chcąc nie chcąc uczestniczę w seksie zbiorowym - w końcu oni się
            podniecają tym, że ktoś patrzy, a ja nie mam ochoty być tego rodzaju podniecaczem?
    • cytrynka123 Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 10.10.07, 11:00
      coz... mnie ze swoim przycisnelo na placu Pilsudskiego. bylo mocno
      po polnocy, cieplutki wakacyjny wieczor, kwiatki... nikogo mialo nie
      byc, a tu i tak kilku pijaczkow przeszlo obok i tylko pomruki i
      jakies ucieszne dzwieki z siebie wydawali. wink

      co do przypadkowego seksu.... chyba gorsze to, niz skorzystanie z
      agencji towarzyskiej. tam dziewczyny/chlopaki öööö chociaz robia
      sobie testy, a i o higiene latwiej. kurka... z nieznajomym.. fuj.
      zwlaszcza, ze wlasnie slowa rozpuszczaja kobiecy upor. bez slow nie
      ma bara bara. ten caly dogging to niemal swingers party, tylko w
      wersji ekshibicjonistycznej. tu nikt nie bierze pod uwage hiv, wzw,
      kily, cytomegalii, brodawczaka, opryszczki i strety innych
      przypadlosci, ktore sa ciezkie w leczeniu lub wrecz niewyleczalne.
    • mabiwy Re: Dogging .... ( ekshibicjonizm) 12.10.07, 02:19
      krótki sezon będą mieli, klimat im nie służy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka