Dodaj do ulubionych

Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie?

21.12.07, 22:25
Czołemsmile

Wigilija za pasem i tradycyjny, narodowo-katolicki smakołyczek
zawita na nasze stoły - karp....

Widziałem w jednym ze sklepów pikiete ekologów, protestujących
przeciwko sposobom sprzedaży karpia.

A Wy - jesli karpie jecie - jakie kupujecie: żywe czy już uspione?


Powiem Wam, że jako zapalony akwarysta nie spozywam karpi
praktycznie w ogóle. W takiej Anglii karp jest rybą ozdobną, nie
jadalną...

Ale na przykład moja memencja kupuje uspionego, z kolei u kuzynów
tylko żywy.

Pozdro
Krzysztof
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 00:18
      Nie smakuje mi.
    • abigejl25 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 00:26
      Kurczę tyle razy podchodziłam, aby kupić i nic z tego.. Wolę nie jeść niż
      dylemat kto ma zabić..
    • agulaszek Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 09:29
      Do tej pory pamiętam jak kiedyś mnie mama wysłała na dość odległy
      bazarek po żywego karpia. Wracając wiozłam go w plastikowej
      reklamówce a on się tak cholernie mordował....
      Nie kupuję i nie jadam.
    • katja_24 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 10:37
      My nie kupujemy wcale, bo jest malo jadalny smile
      • fedorczyk4 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 10:46
        Wcale nie kupuje. Nikt w rodzinie tej ryby nie lubi, wiec dylemat
        mam z glowy.
    • zo_h Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 12:53
      Jeden jedyny raz jeszcze w czasach twardej komuny, moi rodzice kupili żywego
      karpia. Nikomu nie smakował, więc w przypadku mojego domu "tradycja" ta nie
      trafiła na zbyt podatny grunt. Po tym jednostkowym przypadku, nie było powtórki
      takiego "świątecznego" domowego uboju ...

      Pozdrawiam.
    • debest3 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 15:59
      kupuję i smażę śledziesmile)
      • kriss67 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 17:32
        Cześć Debesciakusmile

        Aaaa fakt - smażone śledzie są pychasmile
    • kriss67 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 17:31
      Fiu, fiu - no popatrzcie, jakby zrobic ankiete z wpisów w tym watku,
      wynikałoby z niej, że karp odchodzi do lamusa....

      A dziś na moim osiedlowym bazarku w stoiskach karpiowych dantejskie
      sceny sie działy. Ludzików masa. Kolejki jak za najlepszych lat
      PRL....

      Przed bazarkiem stał tłumek. Myslałem, że jakis wypadek, czy cos w
      tym stylu - a to było kolejne stoisko karpoiowe...


      Pozdro
      Krzysztof
      • wsiowa.baba Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 17:39
        Tio i ja dorzuce do ankiety, ze u mnie w rodzinie nikt nie lubi
        karpia smile Ale zeby tak calkiem nie bylo Wigilii bez ryby kupujemy
        lososia.
        • rene8 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 21:40
          Żywy.Musi popływać w wannie,zeby doszedł do siebie.
          Dziś rano kupione trzy.
          Zamordowane osobiście.
          Wywnętrzniał Łon,ale tylko dlatego,ze musiałam się zająć dziećmi.
          Uwielbiam tę rybę.
          I proszę! Nie róbmy z siebie "świętych"
          • rudkaaa Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 21:48
            Ja też żywy.Kupiłam 4 dorodne sztuki.Taka u mnie tradycja wyniesiona
            z domu rodzinnego,gdzie zawsze karp na Wigilię spożywanosmileSmażony
            i ''po żydowsku''smile
    • skiela1 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 21:48
      Nie lubimy.

      kupilam filety halibuta.
      • foczka40 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 22:34
        Halibut to halibut, karp to karp.... Osobiście halibuta bardzo
        lubie, ale odpowiednio zrobiony i przysządzony "koszernie" karpik
        jest pycha. Zaznaczam, że pycha dla osoby cierpliwej (ości), która
        lubi delektować sie smakiem i nie traktuje karpia jak potrawy z fast
        fudu.
        • skiela1 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 23.12.07, 00:09
          To znaczy,ze nie jadlam dobrze przyrzadonego.

          tutaj sa karpie ,ktore zwa sie krolewskie. Sam widok odbiera mi apetyt.
          • foczka40 Ości i błotny smak 23.12.07, 08:24
            Z karpia trzeba pozbyć sie ości, ale nie tylko. Również zapachu i
            posmaku mułu. Chociaż, niektórzy smakosze cenią karpia własnie za
            ten charakterystyczny, błotny smak.

            Snmacznego życzesmile
            F-40
            • skiela1 Re: Ości i błotny smak 23.12.07, 15:49
              Wegorze tez maja taki blotny smak.
              ale wegorzyka to zawsze i wszedziesmile
              • kriss67 Re: Ości i błotny smak 24.12.07, 15:40
                Skielcia, Ty wiedź, że Foczka40 to istny rybi smakosz...Ba, smakosz -
                pożeracz rybismile

                Pozdro
                Krzysztof
    • aankaa totalnie martwego - filety 22.12.07, 22:58
      w ten sposób nawet odpada mi patroszenie (nie mówiąc o mordowaniu)
      drania smile

      na stole: u mnie - tylko w galarecie, u Teściów - pieczony w jakimś
      słodkawym sad(( sosie
      • foczka40 Re: totalnie martwego - filety 23.12.07, 08:27
        Aankaa - sos ten nazywa się szary. To co jadasz u Teściowej to karp
        w szarym sosiesmile




        F-40
    • cineo Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 22.12.07, 23:41
      kriss67 napisał:

      > Czołemsmile
      >
      > Wigilija za pasem i tradycyjny, narodowo-katolicki smakołyczek
      > zawita na nasze stoły - karp....
      >
      > Widziałem w jednym ze sklepów pikiete ekologów, protestujących
      > przeciwko sposobom sprzedaży karpia.
      >
      > A Wy - jesli karpie jecie - jakie kupujecie: żywe czy już uspione?
      >
      >
      > Powiem Wam, że jako zapalony akwarysta nie spozywam karpi
      > praktycznie w ogóle. W takiej Anglii karp jest rybą ozdobną, nie
      > jadalną...
      >
      > Ale na przykład moja memencja kupuje uspionego, z kolei u kuzynów
      > tylko żywy.
      >
      > Pozdro
      > Krzysztof

      Przyznam szczerze; nie zajadam karpia smilesmilesmile
      • morfeusz_1 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 23.12.07, 00:32

        Sam łowię,sam usypiam śpiewając karpiom swoje kołysanki,sam je
        później oprawiam < bom bim oprawca ze mnie > następnie sam je gotuję
        lub smażę jednym słowem potraszę,a na koniec mniam mniam zjadam... smile


        głowa mnie boli teraz...
        bo śledzie robiłem w cebulce i oczy szczypią mnie bardzo...
        pisać dalej nie mogę...

        over
    • loczek62 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 23.12.07, 10:55
      Kupiłem żywe, sam uśmierciłem, oprawiłem, wyfiletowałem, ale jeść to nie jem
      karpia. Dla siebie mam filet z "łosia"smile
      • lekia Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 23.12.07, 13:08
        najpierw go duszę, potem częstuję nożem
    • kriss67 O pracy karpiarzy..... 23.12.07, 15:11
      praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4771265.html
    • lekia Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 23.12.07, 15:32
      A kupujecie karpia z ikrą czy mleczem ?
    • e._ Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 23.12.07, 20:19
      Ozdobę tę angielską, z lekka jadalną, kupuję wyłącznie w postaci
      filetowanej. W ilościach symbolicznych.
    • prazanka44 Re: Karp żywy czy nie żywy? Jakie kupujecie? 24.12.07, 23:01
      Karp nieżywy, bo nie ma go kto zabić. Spożywam go w ilościach symbo-
      licznych, jak zresztą wszystkie potraway wigilijne, bo jestem tak zma-
      chana przygotowaniami do Świąt, że jest mi wszystko jedno, co jem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka