Ja też....

02.01.08, 14:54
Wydaje się, że życie jest piękne. Może nie romantyczne jak kiedyś,
ale w końcu na pącztku było tak cudownie, że może wystarczyć ma na
całe życie. Aż tu nagle.. otwierasz komputer i widzisz maile... nie
od Ciebie, nie do Ciebie... Do innj... Zaczynasz szukać, szperać ...
głupia nie jesteś. I wiesz już Wszystko... ze szczegółamiNa nasza-
klasa włazisz codzienne a tam.... też już wiesz wszystko.
On mówi, że ją kocha, Ty że go nie trzymasz, on chce kilka dni do
namysłu... wybiera Ciebie. Jedzie się rozstać, ona dzwoni do
Ciebie ...Potem w bólu budujecie przyszłość, po dwóch tygodniach
okazuje się, że jednak kocha za mocno by zakończyć... Przed wyjazdem
na urlop we dwoje, daleko, żeby budować przysyła smsa, że ciągle z
nim jest. A Ty co ....??? Jednak jedziecie... Ona się wścieka -
bitwa na zdjęcia na naszej-klasie

Jak zapomnieć, odbudować, nauczyć się ufać, jak myśleć o naszym
dziecku a nie o sobie ciągle. Jak nie zwariować ? Jak nie płakać,
jak być dzielną?
    • memo_2 Re: Ja też.... 02.01.08, 15:01
      bardzo dobrze Cię rozumiem - jeśli chcesz pogadać, dam nr gg.
      przeżywam podobne rzeczy, trzymaj się...
      • cirri1974 Re: Ja też.... 02.01.08, 16:51
        Przepraszam, ale nie mam nr gg. W mojej firmie mamy firewalla
        (chyba) i nie można korzystać z komunikatorów zewnętrznych.
        Może mail na konto gazetowe?
        • memo_2 Re: Ja też.... 02.01.08, 19:24
          mam, kliknij w nick i napisz - pogadamy, trzeba się wspierać, jakoś
          damy radę...
    • e._ Re: Ja też.... 02.01.08, 16:07
      Lekko nie jest.
      Walczyć warto.
      Czasem warto przeczekać, zachowujac godność i atrakcyjny wygląd.
      Ale na pewno nie warto działać w gniewie ani też dawać sobą pomiatać
      bo on miesiacami nie moze dokonać wyboru.
      Plecy prosto, głowa do góry.
      Nie zapominaj o bardzo istotnym czynniku, jakim jest presja rodziny
      (jego rodziny) - nie ma co przed nimi ukrywać prawdy. W końcu to ich
      te ż dotyczy, jest przecież dziecko...
      • cirri1974 Re: Ja też.... 04.01.08, 09:50
        E., bardzo dziękuję za te słowa. Dziś jest zdecydowanie gorszy dzień
        i wracam do Waszych wpisów, żeby jakoś się trzymać.

        Niestety presja rodziny nie istnieje. Mój mąż nie rozmawiał z
        rodzicami kilka lat jak chcieli mu coś narzucić... Myślę, że to
        wynika też z ich podejścia do niego. Tak naprawdę dzięki mnie
        zaczęli znowu rozmawiać...

        Dziś myślę, że nie dam rady ....
        • sibeliuss Re: Ja też.... 04.01.08, 09:57
          cirri1974 napisała:

          > Dziś myślę, że nie dam rady ....

          i...
          • cirri1974 Re: Ja też.... 04.01.08, 16:03
            Już lepiej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja