skiela1
02.01.08, 21:08
Reggie Damone chciał tylko zapisać na czymś numer telefonu. Podniósł z ziemi
pierwszy lepszy papier, którym, jak się okazało, była koperta z czekiem na 185
tysięcy dolarów.
47-letni Damone pracuje w barze McDonald's, a kwota z czeku z pewnością
rozwiązałaby jego problemy finansowe. - Nawet nie pomyślałem, by go spieniężyć
- powiedział. Mężczyzna wsiadł do autobusu, pojechał do banku i zwrócił czek.
Właściciel czeku dał Reggiemu 50 dolarów znaleźnego. Słownie: pięćdziesiąt
dolarów. Zero centów. Za 185 tysięcy. Nie będziemy tego komentować.
- Matka zawsze mi powtarzała, że, jeżeli coś komuś zabiorę, stracę trzy razy
tyle. A jeżeli zrobię coś dobrego, to coś dobrego zawsze do mnie wróci -
podsumował Reggie.
deser.gazeta.pl/deser/1,83453,4803690.html
~~~~
Matka miala racje.
Gdyby probowal zrealizowac czek,narobilby sobie dopiero klopotow.
A za takie oszustwo mozna wyladowac za kratkami.