Zaspana niedziela, za oknami dzień, gorąca kawa w szklance i urywki
wieczornego spotkania. Ten ma kaca, ten do domu jeszcze nie wraca.
A tu już proza życia się wkrada, pralka odwirowuje poprzedni tydzień, pod
żelazko pchają się nadchodzące dni udające koszule.
Przed nami dziesiąty tydzień 2008 roku

Witam z nad kawy.