Coś w nim jest. Ani ładny, żadna gwiazda... a jak tak siedzi w świetle
malutkiej świeczki nad kawiarnianym stolikiem, obracając mimowolnie kieliszek
czerwonego wina lub kubek gorącej herbaty, i kiedy mówi tym swoim miękkim
głosem, tak ciepło, tak czule to zapaść się można w ten głos.
Bardzo Was lubię.