08.08.08, 22:28
Mój eks pod moją nieobecność dzisiaj wyniósł mi meble z mieszkania a facet,
który jakiś czas temu chciał się ze mną żenić i mieć dzieci mu w tym
pomagałsad( Czy ja mam jeszcze po co żyć? skoro zostałam sama??? Zaufałam i
zostałam odrzucona...
Obserwuj wątek
    • info-tw Re: EKS 08.08.08, 22:32
      bonks napisała:

      > Czy ja mam jeszcze po co żyć? skoro zostałam sama??? Zaufałam i
      > zostałam odrzucona...
      Dziewczyno teraz właśnie dopiero masz po co żyć, pozbyłaś się dwóch idiotów (jak
      z wpisu wnioskuję) ciesz się, facet to nie wszystko równie dobrze a czasem nawet
      lepiej można żyć bez nich.
      P.S. A mebli bym mu nie podarowała ale ja wredna jestem wink
    • sibeliuss Re: EKS 08.08.08, 23:17
      Zgłosiłaś to na policję?
      A udupić kanalie.
      • bonks Re: EKS 08.08.08, 23:27
        Piszcie jeszcze do mnie a udusze kanalie i zrównam go z ziemią, tylko muszę mieć
        kopasmile))) Nie potrafiętylko zrozumieć dlaczego ten drugi, który mnie tak kochał,
        nagle przestał się mną interesować.. Czy wszyscy faceci są tacy sami?
        Udowodnijcie mi,że nie!!! Ze jeśli wyznajecie komuś miłość jest to szczere, i
        nie tylko na początku, ale zawsze!!!
        Dzieki za odzewsmile
    • moonflour Re: EKS 08.08.08, 23:26
      bonks napisała:
      Czy ja mam jeszcze po co żyć?
      a powaznie piszesz????
      • bonks Re: EKS 08.08.08, 23:29
        moonflour napisała:

        > bonks napisała:
        > Czy ja mam jeszcze po co żyć?
        > a powaznie piszesz????
        Czasem nachodzą mnie dziwne mysli...
    • realdirect2 widziały gały co brały. nt 08.08.08, 23:53
      • moonflour Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 00:10
        jak zwykle subtelniewink
      • bonks Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 01:02
        widac nigdy nie dane ci bylo stanac na slubnym kobiercu. Przed slubem i chwile
        po wszystko wyglada cacy...
        • uyu Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 01:34
          bonks,
          ja stawalam dwa razy. Cos o tym wiem i na twoim miejscu cieszylabym
          sie jak dzika, ze pozbylas sie z zyciorysu dwoch dupkow.
          Jak znam sama siebie, to wyslalabym im kwiaty w podziekowaniu smile)

          Powiedz mi tylko, kiedy ten koles czynil tobie te gorace wyznania?
          Jak bylas z tym, ktory wlasnie sie wyprowadzil? Jesli tak, to
          mysle, ze dalas wie wpuscic w maliny jak pierwsza naiwna.
          • bonks Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 11:26
            Nawet jesli dałam się wpuścić, to te maliny były bardzo słodkie, pożniej
            straciły smak, a teraz...nie ma już nic...
      • weekenda Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 12:46
        co brały a co dostały to dwa różne światy

        życie weryfikuje wszystko
        • bonks Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 12:52
          Dzieki weekendasmile
          • weekenda Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 12:59
            Nie ma za co, tak to jest. Człowiek zakochany ma różowe okulary i
            wiele rzeczy spraw mu umyka. Poza tym jesteśmy z natury uczciwi i
            wierzymy w drugiego człowieka. A że potem okazuje się, że nie
            wszystko złoto co się świeci... niestety nie wszyscy urodzili się
            Ludźmi.

            Najważniejsze teraz abyś odrzuciła zło w jakie wdepnęłaś, wyciągnęła
            z tego wnioski i zaczęła swoje życie. A zobaczysz, że pójdzie w
            Twoją stronę! to moze trochę potrwać ale warto czekać! smile

            po każej burzy słońe świeci. zawsze! będzie dobrze! smile
            • bonks Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 13:07
              To cholernie trudne..Najbardziej nie rozumiem dlaczego zostawił bez słowa
              wyjaśnienia..Czy nie zasłuzyłam na to?? Tyle pięknych wspomnień, jak się ich
              pozbyć...
              • moonflour Re: widziały gały co brały. nt 09.08.08, 13:51
                bonks napisała:
                Tyle pięknych wspomnień, jak się ich
                > pozbyć...

                nie pozbywaj sie ich.
              • uyu Re: widziały gały co brały. nt 10.08.08, 01:02
                moonfleur ma racje!
                nie pozbywaj sie ich!
                Chcesz kilka lat wlasnego zycia wyrzucic na smietnik?
                Bez sensu!
    • madziulec Re: EKS 09.08.08, 13:12
      Pod moja nieobecnosc moj eks wyniosl swoje rzeczy.
      Reszty wyniesc nei mogl - meble byly moje - rachunki na mnie, wiec bylaby to
      kradziez.
      Zostawil mnie w mieszkaniu, na ktore bralismy razem kredyt, kretyt splacam ja.
      Zostawil mnie z dzieckiem, wowczas rocznym, wczesniej zastraszajac mnie i w
      ogole pokazujac, ze jest damskim bokserem.

      Czy jest po co zyc?
      To zalezy.
      Zalezy jakie przyjmiesz zalozenia.
      Ja przyjelam rozne.
      Warto po pierwsze sobie udowodnic, ze umiem zyc sama - udowadniam to sobie od 3
      lat, mimo nachodzenia mnie w pracy (moj eks byl wyprowadzany przez ochrone, jego
      kochanka pisala anonimy do mnie do pracy, a ja dostawalam listy z literek
      wycinanych z gazety i zyletki...). Po drugie warto udowodnic jemu, ze jest
      pajacem wink A to wychodzi mi najlepiej wink))

      Jak chcesz pogadac - pisz wink
      Wiem, ze na poczatku tego bardzo tego potrzeba
      • bonks Re: EKS 09.08.08, 15:38
        Madziule, dzieki za otuchesmile Tu nie chodzi tyle o eks ile o tego drugiego, który
        mnie po prostu oszukał. Wszedł w moje życie bardzo cicho, rozkochał w sobie, do
        szalenstwa...było cudownie, po kilku moich fochach (malutkich) stwierdził,że
        jest chyba singlem z powołania ale jeszcze wtedy został ze mną...od jakiegoś
        czasu mnie nie odwiedza, ale kiedy ja tam idę jest ok, przytula mnie,
        rozmawia...najgorsze jest to, że moja 3 letnia córka wciąż o niego pyta, tak jak
        kiedyś pytała "Gdzie jest tata, mamo?" nie zniosę tego...
    • e._ Re: EKS 09.08.08, 17:05
      Po pierwsze, to tylko przedmioty, przedmioty, przedmioty...
      Ważna jesteś TY, a nie one.
      Po drugie z miajsca zgłosiłabym na policję, ze jestem przestraszona,
      że mieszkanie splądrowane, ze boję się ich powrotu i rękoczynów itp.
      Po trzecie, zeby przyszło cos nowego, musi odejsć i zrobić mu
      miejsce cos starego.
      No to Ci zdobiło miejsce i to aż dwóch facetów naraz.
      Po kim tu rozpaczać?! Po takich - z przeproszeniem, a nawet i bez -
      wypierdkach, którzy nie umieją załatwić trudnej sprawy z klasą?!
      Kobieto! Umyj buzię, umaluj się, idź na policję a potem na piękny
      spacer i kup sobie cos miłego, choćby drobiazg.
      Dbaj o siebie!
      • madziulec Re: EKS 09.08.08, 17:30
        Ej..
        Przestraszenie nie dziala na policje - to wiem z wlasnego doswiadczenia.
        Jak pisalam - dostalam anonim z literek wycietych z gazety. Pobrano ode mnei
        odciski palcow. Wczesniej moj eks probowal porwac moje dziecko. Mowilam o tym.
        Policja stwierdzila, ze to nei jest zagrozenie i ochrony takim ludziom nie daja.

        Spladrowane mieszkanie? Zamki sa cale?? Pewnie tak.
        No to nei jest spladrowane. Ktos wzial swoje. Teraz baw sie w wytaczanie sprawy
        cywilnej i udowadnianie, ze rzeczywiscie .. no wlanis to jest udowadnianie, ze
        nie jest sie wielbladem.
        Taka jest prawda. Bo co powiedziec na policji?? Weszlam do domu i nie bylo
        rzeczy? Jakich? Jak udowowdnic prawo wlasnosci ?? ( u mnie jak pisalam eks nie
        zabral, a gdyby - ja mialam rachunki potwierdzajace to, ze to sa moje meble)
    • mamakrzysia4 Re: EKS 09.08.08, 18:57
      zawsze jest jakiś cewl,nadzieja?
      mnie też zostawiał nie3 jeden teraz rzesza pseudoprzyjaciół z netu
      oczernia i co leje na to ciepłym moczem-szczegóły na pomocnych
      emamach-pseudopomocnych wrrrrrrrrrrrr wredne baby i już !!!!
    • bonks Re: EKS 09.08.08, 22:40
      MóJ PST EKS MNIE DZISIAJ ZOSTAWIł, STWIERDZIł, żE NIE NADAJE SIę DO TEGO..żE
      JEST SINGLEM Z POWOLANIA...KURWA NIE ZNIOSE SAMOTNOSCI...
      • madziulec Re: EKS 09.08.08, 23:22
        A dlacezgo masz niby nie zniesc?
        Czy Twoja wartosc przez to, ze nie masz partnera zmalalla? Czy po to, by
        cokolwiek znaczyc potrzebujesz ogona w postaci samca?
        Czy jesli masz samca to podnosi to w jakikolwiek sposob Twoja wartosc? Wreszcie
        czy "posiadanie" kogos to jest rzecz, ktora mozna sie chwalic, spieniezyc ja,
        czy cokolwiek?

        Nie.
        Jestes w stanie zyc sama, co wiecej powiem C9, ze najcudowniejsze jest ze za
        chwilke zalozysz swoj powyciagany dres i wreszcie nie bedziesz musiala sie
        przejmowac ze jakis pajac bedzie sie gapil na ciebie z obrzydzeniem. Zrobisz
        soibie cos do zarcia (nie do jedzenia,a wlasnie do zarcia) i sobie usiadziesz,
        skarpnei ci na ten powciagany dres, a ty nadal nie bedziesz sie tym ptrzejmowac wink


        PS
        Mam wyciagnac ksiazke i dalej cytowac jak to dobrze jest zyc samemu?

        Wez sie dziwczyno zastanow.
        To teraz na powaznie. Dlaczego tak naprawde mialabys tej samotnosci nie zniesc???
        • bonks Re: EKS 10.08.08, 12:57
          I znowu te niedobre motyle w brzuchusad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka