skiela1
25.11.08, 22:34
Prezent dla Elżbiety II od Rosjan mógł mieć założony podsłuch, donosi „Daily
Telegraph”. Ze względów bezpieczeństwa służby usunęły samowar z ulubionej
letniej rezydencji królowej w Balmoral.
Zdobiony, czerwono-żółty samowar został podarowany Elżbiecie II około 20 lat
temu, najprawdopodobniej przez rosyjską drużynę akrobatyczną. Stał w rogu
salonu szkockiej posiadłości i był ulubionym przedmiotem zmarłej niedawno
królowej matki.
Jednak dopiero teraz brytyjskie służby w ramach działań antywywiadowczych
zaczęły nalegać na usunięcie feralnego prezentu, ponieważ powstały
podejrzenia, że może zawierać aparat do podsłuchu. Urządzenie zainstalowane w
samowarze mogło wychwytywać rozmowy królowej z premierami i innymi
przywódcami, a także prywatne rozmowy między członkami rodziny królewskiej.
„Samowar zawsze wydawał się enigmatyczny. Nie mogliśmy dojść co Rosjanie
myśleli, że z nim zrobimy", powiedział długoletni służący. „Nikt nie
przypuszczał, że stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa do czasu ostatniego
nalotu tych szpiegów ze swoimi elektronicznymi przyrządami. Przejrzeli
wszystko, zarówno prywatne, jak i publiczne pokoje, i pierwszą rzeczą, której
musieliśmy się pozbyć był samowar”.
/Wprost/