jeremy27 05.11.03, 10:53 ...do nauki, pracy, ćwiczeń właśnie w taką porę roku...gdzie o 16.00 jest ciemno, zimno i najchętniej w łózku spędzałbym wieczory.. a tu człowiek obrasta w tłuszcz... szybkie i sprawdzone sposoby...please!!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolczatka Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 10:56 Sposób na mobilizację w moim wykonaniu, to wymyślanie sobie od najgorszych (a jestem w tym dobra ). Zazwyczaj wypłasza to mojego lenia w jakieś ciemne i zimne rejony. Odpowiedz Link
sloggi Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 10:57 jeremy27 napisał: > ...do nauki, pracy, ćwiczeń właśnie w taką porę roku...gdzie o 16.00 jest > ciemno, zimno i najchętniej w łózku spędzałbym wieczory.. > a tu człowiek obrasta w tłuszcz Obrasta, bo leży sam! Odpowiedz Link
frunze Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 11:01 Dopiero jak mi strach w oczy zagląda to jestem w stanie się zmobilizować. Nie polecam tego sposobu Odpowiedz Link
brookie Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 11:39 Jesienno-zimowa pora nie sprzyja utrzymaniu nastroju i sylwetki. Wiem sama po sobie. Zachcianki na gorace dania o 10 wieczorem i lezenie na kanapie pod kocem. U mnie najgorzej bylo kiedy urodzilam malego. Bedac przez kilka dni na koniecznej glodowce, po powrocie do domu moglam tylko jesc i lezec plackiem. A byla to koncowka grudnia. Potrafilam dorwac sie do zarcia o polnocy. Dobrze, ze w pore sie opamietalam. Odpowiedz Link
frunze Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 11:41 W nocy też jadłam oczywiście. Ale nadszedł na szczęście czas, że się opamiętałam. Mam nadzieję, że się nie złamię. Odpowiedz Link
brookie Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 11:48 Zamiast nocnego oprozniania lodowki czekam do sniadania i wtedy robie jajka z bekonem. To wystarcza mi do lunchu. I nie mam wyrzutow sumienia. To co zjem na sniadanie, spalam w pracy w godzine. Odpowiedz Link
dorota.28 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 12:56 mnie mobilizuje tylko jedno: facet teraz właśnie jestem w czasie "mobilizacji" Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 13:01 NO...NO...JEŚLI MOBILIZUJE TO ZNACZY, ZE WART TEGO... Odpowiedz Link
dorota.28 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 13:09 jeremy27 napisał: > NO...NO...JEŚLI MOBILIZUJE TO ZNACZY, ZE WART TEGO... polemizowałabym, ja sobie wmawiam, że to dla niego, a tak w zasadzie to przeciez dla mnie samej to robie Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 13:12 NO TO LEPIEJ...JA TEZ JAK SIĘ MMOBILIZUJE DO WALKI ZE SWOIMI SŁABOŚCIAMI T ONAJWIĘKSZĄ RADOŚC SPRAWIA TO MNIE SAMEMU...jak "lepiej" wyglądam i się czuje to psychiczne lepiej egzystuje... Odpowiedz Link
dorota.28 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 13:43 zgadzam się, wtedy jest mi tak dobrze, że nic nie może wyprowadzić mnie z równowagi (jedynie szef), ale to drobiazg ) Odpowiedz Link
kolczatka Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 13:49 A ja wyeliminowałam z mojego życia takie pojęcie jak miłość ;P i jest mi z tym bardzo dobrze. Jeśli mam na coś ochotę to nic mnie nie powstrzymuje, jeśli nie mam to nie robię nic. Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 14:29 kolczatka napisała: > A ja wyeliminowałam z mojego życia takie pojęcie jak miłość ;P i jest mi z tym > bardzo dobrze. Jeśli mam na coś ochotę to nic mnie nie powstrzymuje, jeśli nie > mam to nie robię nic. a czy w imie miłości trzeba zrezygnować z siebie?...chyba jeśli to toksyczne uczucie...tak mnie sie wydaje... Odpowiedz Link
kolczatka Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 14:38 Nie trzeba rezygnować z siebie, ale poczytaj Wasze wcześniejsze posty, wygląda na to, że całe swoje życie podporządkowujecie bardziej lub mniej świadomie, nawet nie konkretnej osobie, ale uczuciu miłości, tak, jakby w Waszym życiu nic ponadto się nie liczyło, nie miało znaczenia. W tym sensie wyeliminowałam ze swojego życia miłość, przestała być rzeczą niezbędną... Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 14:44 ja bym prędzej optował za poszukiwaniem akceptacji...z miłością to taka za poważna sprawa...i podchodzę z dystansem...a z tym poczuciem akceptacji (to u mnie jest tak), że jak ja siebie bardziej akceptuję to mam wrażenie, że i wokól więcej osób tez patrzy życzliwiej...i pewnie dlatego staram sie coś robić... ponoć dopóki nie pokocha się siebie to nie można pokochac kogos innego...może to i prawda Odpowiedz Link
frunze Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 14:45 J. będziesz tak teoretyzował dopóki się nie zakochasz. Bo wtedy żadne racjonalizowanie nie pomoże i nie będziesz się zastanawiał czy rezygnujesz czy nie, po prostu wpadniesz, jak śliwka w kompot. czego Ci życzę ja, F. Odpowiedz Link
kolczatka Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 14:57 Do tego właśnie zmierzam. Nie ma sensu podporządkowywać swojego życia czemuś co ma dopiero nastąpić. Jak przyjdzie czas, to nie ma pomiłuj, wszelkie założenia, zamierzenia itp itd. pójdą w diabły. Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:01 własnie...ja też tak twierdzę...pomieszanie zmysłow totalne Odpowiedz Link
kolczatka Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:03 Bałagan w sercu i w głowie. "I tylko boję się o te serca po brzegi szczęściem wypełnione..." Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:05 ale taki stan euforii tez jest miły czasem))...nie trwa długo - na szczęście Odpowiedz Link
kolczatka Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:08 Euforia, euforią a miłość czasem potrafi nieźle dokopać Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:20 a ja tam nie myślę juz o tym dzisiaj...idę na koncert Kayah i mam wszystko inne gdzieś))...a i napiję się czegoś...a co...)) Odpowiedz Link
frunze Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:05 Stary, Ty się zdeklaruj co Ty sądzisz!! )))) Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:08 a co ja sądzę?...pisze z doskoku...więc nic nie pamiętam)) oj, kto jak kto, ale Ty to chyba wiesz... Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 14:59 hej...ja byłem zakochany i wiem jak to jest))...a teorytezuje żeby ten salon chodź troszkę pobudzić...fakt pomysły się już wyczerpały))... Odpowiedz Link
frunze Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:00 Wiem, wiem, że byłes zakochany. To powiedz, rezygnowałeś z siebie? Pytam przez ciekawość i na zasadzie porównania. Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:04 oczywiście...nie całkowicie...ale częściowo trzeba się nagiąc...nawet biorqac pod uwagę róźnicę charakterów))... ale niektórych zeczy zrobionych dla kogoś żałuję w pewien sposób - wiem, że tak już nie zrobię z pewnościa...no i nauka jakaś też była))) Odpowiedz Link
frunze Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:14 Na pewno nie pojedziesz do żadnego Krakowa, to już wiesz Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 15:19 dlaczego?pojadę!!!!!!!...ale o co chodzi? Odpowiedz Link
sloggi Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 13:03 dorota.28 napisała: > mnie mobilizuje tylko jedno: facet > teraz właśnie jestem w czasie "mobilizacji" U mnie na ZZ też jest moblizacja, nawet osiedle zaciemnili. Odpowiedz Link
kolczatka Re: jak się zmobilizować? 05.11.03, 13:29 No to uważaj jak po ciemku będziesz wracał, wiele rzeczy w ciemnościach lubi się dziać Odpowiedz Link
jeremy27 Re: jak się zmobilizować? 26.11.03, 11:53 WLASNIE SIĘ ZMOBILIZOWAŁEM DO ZMIAN ZYWIENIOWYCH...przeczytalem mądra książke i wiem co jeść, a czego nie...zmobilizowałm sie do nauki angielskiego wczoraj...a i siłownia tez coraz bliżej)) Odpowiedz Link
frunze Re: jak się zmobilizować? 26.11.03, 12:04 To już wiem skad ten zły humor...z głodu )))) Odpowiedz Link
sferka Re: jak się zmobilizować? 26.11.03, 12:21 A jak z tym angielskim? Podziel się, może i mi pomoże. Na razie obiecuję sobie "od najbliższego poniedziałku zaczynam...", ale to zupełnie nie działa : ((( Odpowiedz Link
wgfc Re: jak się zmobilizować? 03.04.04, 19:14 Właśnie, jak? Mam tradycyjny problem z mobilizacją, tym razem w aspekcie porządków świątecznych. Łeh Odpowiedz Link