Dodaj do ulubionych

Moja Maria Teresa.

28.11.03, 14:47
Jesli ktos mysli, ze mowa tu o jednej z najwiekszych i najmadrzejszych
cesarzowych swiata to sie grubo myli.
Moja Maria teresa chodzi rowniez w sutej krynolinie z obfita
tiurniura,porusza sie dostojnie,spogladajac wyniosle raz jednym , raz drugim
okiem na mnie, laskawie bierze mi z reki smakolyk jaki jej podaje i jest
niezwykle dystyngowana. Codziennie dostaje rano od niej prezent: dlugie ,
brazowe jajko z dwoma zoltkami bo Maria Teresa jest moja ulubiona kura.
Przywiozlam ja do biura z zadupia ,bo jej kumoszki zostaly pozarte latem a
ONA jako Maria Teresa do jedzienia absolutnie sie nie nadaje! To jest kura
zaopatrzona w przerozne przywileje.I tak:
-ma prawo mieszkac w klatce w biurze kolo faxu.
-ma prawo zyc do konca kurzego zycia.
- ma prawo spacerowac od czasu do czasu po biurze albo po ogrodku obok.
-ma wlasne miseczki na jedzenie i picie oraz wlasne drazki do siadania ale
woli siadac na moim kompie.
A wogole to ona jest kura wyjatkowa. Przypetala sie latem od sasiada,z golym,
czerwonym kuprem i zaczela tolerowac tylko mnie. Uciekala wystraszona nawet
przed powiewem wiatru w krzaki ale do mnie sie przywiazala i lazi za mna jak
pies. Piora jej na moim wikcie odrosly, zaczela znosic te swoje dluuuuugie
jajka.Naprawde sa dlugie i maja po dwa zoltka! I mowi czasem do mnie "koko"
jak cos ja niepokoi.Taka to jest kura!smile
A ten idiota , moj chlopina chce z niej zrobic rosol bo mowi, ze biuro to nie
kurnik!PO MOIM TRUPIE!
Obserwuj wątek
    • babik Re: Moja Maria Teresa. 28.11.03, 14:51
      No w mordę , kura w biurze ???
      Tego jeszcze nie grali smile))
    • altu Re: Moja Maria Teresa. 28.11.03, 14:52
      Tak jest!
      Kura rzecz święta. Daje jaja, i jeszce jak sie stara! po dwa żółtka...
      Przyjemne z pożytecznym...
      Czasami nie pies jest przyjacielem człowieka, tylko kura właśnie...
      Bedziemy jej bronić!
      • malidar Re: Moja Maria Teresa. 28.11.03, 14:57
        Towarzystwo Obrony Kury? Nawet nieźle brzmi ...
        • vika411 Re: Moja Maria Teresa. 29.11.03, 11:55
          Tak jest! Towarzystwo Obrony Kury jest niezbedne bo teraz ja chca pozrec we
          dwoch ze wspolnikiem poniewaz kura zrobila guwienko na papiery. Dopoki robila
          na podloge to jakos znosili bo sprzatamlam ale teraz im naprawde z oczu zle
          patrzy!!!sad
    • babik Re: Moja Maria Teresa. 28.11.03, 14:58
      Jakoś nie potrafię zintegrować się ze zwierzętami , które są innego rzędu niż
      ja smile)))
      U mnie w domu podział wygląda tak. Pies jest mój , chomik i rybki Mikołaja a
      żółw żony. smile)))
      • vika411 Re: Moja Maria Teresa. 28.11.03, 15:07
        No tak! KURA W BIURZE, wlasnie!
        zreszta tylko czasowo bo i tak niedlugo jade na zadupie.Urzadzac dom.

        No to Bazyl i KURA musza jechac ze mna.Ale tamtez juz mam internet to sie tak
        szybko ode mnie nie uwalniciesmile
        www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10740
        • babik Re: Moja Maria Teresa. 28.11.03, 15:12
          A zadupie to jest gdzie ???

          KURA W BIURZE , niebezpiecznie może się kojarzyć smile))
          • vika411 Re: Moja Maria Teresa. 28.11.03, 15:16
            Cicho byc ZONATY kogucie! przez ta zone straciles na urodzie! wiesz?.-)i
            lesniczym nie jestes!
            A o zadupiu to sobie mozesz poczytac w moim forum w watku o hamaku.Od razu
            widac, ze ignorancko i arogancko omijasz moje forum i z tego powodu taki
            ciemniak nieoswiecony jestes!sad
            • vika411 A wracajac do Marii Teresy... 28.11.03, 18:35
              to przeciez taka porzadna kura nie mogla zostac na wsi sama o chlodzie i
              glodzie!Prawda?! No to musialam ja zabrac do biura bo tu najdluzej siedze a do
              domu tylko laze sie wyspac a mojej kurze jest wszystko jedno co sie dzieje w
              nocy bo juz o piatej wieczorem wklada dziob pod skrzydlo i spi.Trzeba ja wtedy
              delikatnie przeniesc z komputera do klatki ale sie nie budzi i spi dalej
              najwyzej gdknie przez sen i troche sie nastroszy.To jest bardzo sympatyczna
              kura i jedyna chyba biurowa kura na swiecie!smile
              no to taki Babik nie ma tu nic do gadania!
              • vika411 No i prosze, prosze.... 29.11.03, 14:53
                ...Suchy i Gruby czyli moj chlopina ze wspolnikiem probuja dac mi lapowke!
                Obiecali, ze mi kupia na gwiazdke zywego szynszyla. Mialam kiedys ale zdechl ze
                starosci i teraz nie mam a chce miec.Tak, ale chca rosolu z marii teresy za to!
                Swinie! To ich chyba przerobie na rosol!!!>sad
                patrza na MOJA ULUBIONA KURE Z ROSNACYM APETYTEM!!!
                Mam tu wakat na stanowisku goryla! Zatrudnie od zaraz!
                • vika411 Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 12:31
                  Te dwa kurojady kupili wloszczyzne i makaron!!!>sad
                  • kolczatka Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 12:37
                    Nie dopuść do kurobójstwa. To by była zbrodnia czysta, taką kurę na rosół
                    przerobić, no!!
                    • vika411 Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 12:42
                      Wlasnie! ale to sa kurozercy lakome i bez sumienia i kregoslupa moralnego.na
                      razie im wytlumaczylam, ze maria teresa jest karmiona slonecznikiem i jest na
                      rosol za tlusta to im zaszkodzi na watrobe.Powiedzieli, ze zaczekaja az trohe
                      schudnie ale podejrzewam, ze klamia i kombinuja jakiegos krwiozerczego rzeznika
                      bo sami muchy nie zabija a co dopiero kure! musze bardzo uwazac!
                      • kolczatka Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 13:01
                        Koniecznie walcz o to ptaszysko, bo wygląda, że mądre jest, a to rzadka cecha
                        nawet wśród ludzi, tym bardziej u innych stworzeń należy ją cenić i chronić.
                  • babik Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 12:39
                    Oczywiście , że nie mam tu nic do gadania smile)) Przecież menażerii w biurze
                    dobierać Ci nie będę.
                    Ale widać , panowie z Twojego biura popierają mój pogląd "do czego kura się
                    przyda" smile))))
                  • altu Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 12:52
                    A nie możesz im kupić zwykłego kurczaka mrożonego i dać chlopom na pastwę
                    pożarcia?
                    Może się tym najedza... nie będą musieli skubać i patroszyć...
                    • vika411 Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 13:02
                      altu napisała:

                      > A nie możesz im kupić zwykłego kurczaka mrożonego i dać chlopom na pastwę
                      > pożarcia?
                      > Może się tym najedza... nie będą musieli skubać i patroszyć...
                      >

                      Oni lataja po smazone kurczaki do sklepu a Maria Terese chca skonsumowac
                      gotowana!!! mowia, ze nie ma to jak kura wlasnego chowu!
                      ja chyba te kure musze nosic bez przerwy przy sobie! teraz musze isc po fajki
                      bo mi sie skonczyly...To nie wiem...zabrac ja z soba na wszelki wypadek do
                      kiosku czy jak?!
                      • altu Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 13:08
                        Zamykaj w klatce. A klatkę na kluczyk...
                        I masz z głowy...
                        Tego kurczaka mrozonego im daj do rosołu...
                        • vika411 Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 13:13
                          altu napisała:

                          > Zamykaj w klatce. A klatkę na kluczyk...
                          > I masz z głowy...
                          > Tego kurczaka mrozonego im daj do rosołu...
                          >
                          No dobra ale klatka zamyka sie tylko na skobelek...musze leciec do slusarza i
                          kupic klotke i kawal lancucha chyba. no to ide na zakupy bo mam wlasnie
                          oddanego mi sercem i dusza pilnowacza w osobie mezczyzny mojego zycia!
                          przyjechal wlasnie i podjal sie pilnowac.Zaraz wracam.
                          • vika411 Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 14:11
                            No juz jestem. A mezczyzna mojego zycia jest kochany!zabiera Marie terese do
                            siebie na wies i mi ja przechowa w swoim kurniku!smileTo sie nazywa przyjaciel a
                            nie jakies kurozercze jelopy!smile
                            • kolczatka Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 14:35
                              Dlatego to jest mężczyzna Twojego życia wink
                            • vika411 Re: Rany Boskieeeeeee! 01.12.03, 14:44
                              Bo, pomimo mojego chlopiny , my mamy niezmienny i do grobowej deski
                              romans.Szczegoly w watku o zadupi w moim forumsmile
                              • macinak Re: Rany Boskieeeeeee! 02.12.03, 00:24
                                Trzymam kciuki za kurę biurową a nawet trochę jej zazdroszczę, jako kura
                                domowasmile. kury wszystkich krajów łączcie się a Ci kurożercy to niech się lepiej
                                pilnują bo jeszcze dosięgnie ich sprawiedliwość dziejowa.
                                HOWK
    • sloggi Re: Moja Maria Teresa. 19.02.04, 13:19
      Czy kura jest żywa?
      • vika411 Re: Moja Maria Teresa. 19.02.04, 13:43
        Oczywiscie, ze jest ZYWA!
        Jescze jak! Mezczyzna mojego zycia jest jedynym chyba mezczyzna mojego zycia ,
        ktory w zaden sposob nie chce byc swinia jak wszystkie chlopy i jej püilnuje
        jak oka w glowie. Marie Terese odwiedzam regularnie, co i mezczyzna mojego
        zycia sobie ceni. Pozytek jest czteroszrostronny:
        Ja mam pretekst, zeby odwiedzic mezczyzne mojego zycia, on ma z tego wymierne
        korzysci i rozrywke meska,mojemu chlopinie od tego rogi rosna bujnie, a Maria
        Teresa pozbywa sie jajek na moja korzysc. Trafilo sie jednego dnia, ze zniosla
        dwa. Jedno rano a drugie wieczorem. To jest kura, ktora calkowicie zasluguje na
        zycie az do smierci a nie na rosol!smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka