krtysia Re: Zaparzyłem kawę... 03.07.05, 08:48 dolaczam sie do porannej kawki...Witam wszystkich milo Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 03.07.05, 11:27 krtysia napisała: > dolaczam sie do porannej kawki...Witam wszystkich milo Witam, u mnie przedpołudniowo-poranna. Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 03.07.05, 14:58 Zaparzyłam już jakieś 20 minut temu, teraz wchłaniam. Odpowiedz Link
krtysia Re: Zaparzyłem kawę... 04.07.05, 09:04 dobra kawka nie jest zla...pije sobie kafke))) Odpowiedz Link
impostor Re: Zaparzyłem kawę... 04.07.05, 09:46 swieza kawucha. druga juz Wasze zdrowie! Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 04.07.05, 13:02 impostor napisał: > swieza kawucha. druga juz > Wasze zdrowie! Wstałeś o tej godzinie wujek? O Dżizas Ide wstawić wodę, bo lece na ryjek. Odpowiedz Link
pkk Re: Zaparzyłem kawę... 04.07.05, 13:07 a ja całkiem spokojnie wypijam trzecią kawę.... Odpowiedz Link
marciar Re: Zaparzyłem kawę... 04.07.05, 14:52 Czy moge sie napić tej kawy ?? Jakos nie moge sie dobudzic a juz przeciez jest 15.00 Odpowiedz Link
jackussi Re: Zaparzyłem kawę... 06.07.05, 07:36 kawa urlopowa) do tego serek biały poany sosem truskawkkowym i chleb czarny.Brak mi tylko ryczącej krowy Odpowiedz Link
bogulo Re: Zaparzyłem kawę... 06.07.05, 08:16 dolej kilka kropel whiskacza, bo poranek nietegi dzisiaj Odpowiedz Link
jackussi Re: Zaparzyłem kawę... 07.07.05, 08:57 bogulo napisał: > dolej kilka kropel whiskacza, bo poranek nietegi dzisiaj Niętegi? U mnie był tęgi - słońce, rześkie powietrze, odpowiednia temperatura. no i druga kawa urlopowo Odpowiedz Link
jackussi Re: Zaparzyłem kawę... 08.07.05, 11:34 Czas jak najbardziej druga dzisiaj Pozdrawiam ) Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 19.07.05, 06:14 Dziś wcale nie szybka, bo obudziłem się wcześniej Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 19.07.05, 14:38 Senny dzień dziś, poratuje się drugą kawą. Odpowiedz Link
rembert Re: Zaparzyłem kawę... 20.07.05, 11:08 eee, były już dwieeee Przeżuciłem się na coca colę Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 20.07.05, 11:10 rembert napisał: > eee, były już dwieeee Te Twoje dwie to takie jak ta moja co ją właśnie żłopię Odpowiedz Link
toothing Re: Zaparzyłem kawę... 20.07.05, 14:45 dzien dobry Waszystki,po dlugiej nieobecnosci nie z mojej winy pozdrawiam Odpowiedz Link
rembert Re: Zaparzyłem kawę... 22.07.05, 07:54 im bliżej końca tygodnia tym rośnie apetyt na kawcię Niestety jeszcze nie przyszedł mój kolega z pokoju - co bym mógł go wysłać po wodę. Słodkie, zaspane lenistwo Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 24.07.05, 12:27 To jest jeden z moich ulubionych wątków. Zakawiam Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 24.07.05, 16:15 Zaparzyłam bardzo mocną kawę i delektuję się jej smakiem i aromatem, a może ktoś ze mną...? Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 25.07.05, 08:54 A u mnie czas na mocną zieloną herbatę...obudzi mnie Kawka będzie później. Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 26.07.05, 11:37 rembert napisał: > dziś kawka smakuje wyjątkowo To prawda Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 26.07.05, 11:37 czarnaandzia napisała: > Dzisiaj kawa w filiżance. U mnie dokładnie tak samo, a to z tego powodu, że na duży kubek poprostu za mało kawy - kończy się Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 27.07.05, 11:33 Przysiądę sie na chwilkę... z mała kawką i biegnę Odpowiedz Link
eulalija Jeszcze jedna kawa dzisiaj 29.07.05, 13:39 Oprócz kawusi przytargałam wiatraczek Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Och ... 29.07.05, 14:47 ja też w końcu wypiję pierwszą dzisiaj kawę )) Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Sobotnia kawa 30.07.05, 09:41 Ja na razie mocna zielona herbatka i na szczęście mam dzisiaj z rana czas na powolne budzenie się, uwielbiam to)) Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 01.08.05, 18:09 Do s@lonu bez kubka kawy, ewentualnie herbaty (ale rzadziej), nie wchodze. Czas na nr 2 dziś. Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 02.08.05, 14:44 rembert napisał: > czas na III kawę Przegonię Cię jeszcze z tą ilością Odpowiedz Link
rembert Re: Zaparzyłem kawę... 03.08.05, 08:06 przegoniłaś wczoraj? Na dzień dobry - kubeczek, łyżeczka czarnego proszku, łyżeczka białego proszku, trochę wrzątku, pomerdać, poczekać i wypić Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 03.08.05, 08:11 To ja... też się przysiądę z kubeczkiem kawy i mlekiem.Dzisiaj wyjątkowo od kawy a nie herbaty zaczynam dzień.)) Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 03.08.05, 10:36 rembert napisał: > przegoniłaś wczoraj? Zaliczyłam 4, a u Ciebie jaki wynik? > Na dzień dobry - kubeczek, łyżeczka czarnego proszku, łyżeczka białego proszku, trochę wrzątku, pomerdać, poczekać i wypić Właśnie mam przed sobą duży kubas tej mieszaniny. Odpowiedz Link
rembert Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 08:39 pogoda w sam raz na dużą czarną - koniecznie delikatnie słodką, z lekką nutką dekadencji Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 08:58 Wczoraj zapomniałam włożyć filtr do urządzenia, a kawę oczywiście sypnęłam rano jednak sprawdza się rozpuszczalna, choć raz mało nie sypnęłam jej kotu do miski, bo usiłowałam jednoczesnie nakarmić kota i zrobic sobie kawę. teraz dla wlasnego bezpieczeństwa kot czeka jednak... ale czasem dostaję kawę do łóżka Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 22:08 Nr 3 jest gotowy. Ludzie, czy tylko ja tutaj tak chleję tą kofeinę? Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 22:20 O tej porze bym się nie odważyła, noc bym miała z głowy Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 22:33 grudniowe.slonko napisała: > O tej porze bym się nie odważyła, noc bym miała z głowy A ja jestem taka bojowa, że nawet o 2 w nocy mogę. Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 22:53 I co sen przychodzi, po tej nocnej kawie ? Ja to już po 19-stej nie piję nawet mocnej herbaty Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 22:54 grudniowe.slonko napisała: > I co sen przychodzi, po tej nocnej kawie ? Nie ma z nim żadnego kłopotu. Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 23:02 Troszke Ci zazdroszczę ,b.lubie kawę a muszę ją ograniczać bo mi medyk zezwolił na dwie małe filiżanki i mam się tym zadowolić Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 23:03 grudniowe.slonko napisała: > Troszke Ci zazdroszczę ,b.lubie kawę a muszę ją ograniczać bo mi medyk zezwolił > na dwie małe filiżanki i mam się tym zadowolić Jak umrę, to na pewno z przedawkowania kawy. Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 23:09 Ja kiedyś duzo piłam kawy ,koleżanki w pracy to brały się za głowę ,bo tyle sypałam do kubka nie tam żadnej filizanki. Od kiedy pikawka mi zastrajkowała oczywiscie nie z powodu kawy ,to nauczyłam się wolniej żyć. Tak troche dziwnie ale można się przyzwyczaic Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 23:17 Zapomniałam dodać ,że kawa wcale nie jest tak szkodliwa jak to obiegowa opinia niesie, więc nie ma co się tak przejmować. Stres na który jesteśmy nieustannie narażeni jest gorszy. A filiżanka kawy tak potrafi człowieka ożywic przyjemnie. Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 23:20 Nie mam nałogów, no dobra mam, ale w porównaniu z innymi kawa to pryszcz. Chociaż tyle mi się od życia należy. Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 23:28 Też tak myślę ,choć nadal nie mogę się nadziwić, że możesz po tak późnej kawie spać. Na szczęście to nie problem ... === "Zawsze się wydaje, w że innym miejscu będzie lepiej" Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 04.08.05, 23:37 grudniowe.slonko napisała: > Też tak myślę ,choć nadal nie mogę się nadziwić, > że możesz po tak późnej kawie spać. > Na szczęście to nie problem ... Ma się talent. Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 06.08.05, 09:48 U mnie też , jak przyjemnie sączyć kawkę i nie spieszyć się Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłem kawę... 06.08.05, 10:06 Dostalam pod sam nos do łózka ale nic w tym romantycznego, zwykła ostrożność - jak rano wstaje nieprzytomna, to robię szkody w sprzęcie domowym... a mieliśmy tyle fajnych kubków i fiizanek;-P Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zaparzyłem kawę... 07.08.05, 08:05 Pierwsze dzis espresso z mlekiem i miodem spadziowym. Dzien dobry Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłam kawę... 07.08.05, 12:01 Tym razem w dużym kubku z mlekiem, a co mi tam Odpowiedz Link
rembert Re: Zaparzyłam kawę... 09.08.05, 08:38 ja już po pierwszej, a już mam chrapkę na drugą Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłam kawę... 09.08.05, 09:37 siedzę z tą kawą, która już stygnie powoli (a niemal wrzątek lubię) i nic mi się nie chce... a już wychodzić do pracy w ogóle mi się nie chce... ktoś ma tak samo dziś? Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłam kawę... 09.08.05, 10:56 rembert napisał: > ja już po pierwszej, a już mam chrapkę na drugą U mnie pierwsza. Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłam kawę... 09.08.05, 20:14 Daję upust swojej perwersji - duży numer 3 Odpowiedz Link
rembert Re: Zaparzyłam kawę... 11.08.05, 12:04 Sloggi, przekroczyłeś granice dobrego smaku! Rozpusta w biały dzień! Jak można tak długo spać. Zboczeniec! Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłam kawę... 11.08.05, 12:44 Przysiadę sie ze swoim kubkiem kawy z mlekiem i imbirem. Odpowiedz Link
jackussi Re: Zaparzyłam kawę... 12.08.05, 07:07 Wcześnie pijesz Sloggi ale ja taka samo pomimo urlopu Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłam kawę... 12.08.05, 06:10 rembert napisał: > Sloggi, przekroczyłeś granice dobrego smaku! Rozpusta w biały dzień! Jak można > tak długo spać. Można > Zboczeniec! Marcin jestem, bardzo mi miło. Odpowiedz Link