Dodaj do ulubionych

Wróciłem...

24.12.03, 22:06
wiecie co...własnie wróciłem chyba z najlepszej Wigilii jaka pamiętam...była
najbardziej rodzinna i ciepła od lat.
Takie Święta mogę polubić,choć wiem,że już jutro może nie być tak różowo...

a Wy-jak spędziliście Wigilię?

Jeszcze raz: Wesołych i ciepłych Świąt!
Obserwuj wątek
    • jeremy27 Re: Wróciłem... 24.12.03, 22:29
      ja tez mam jedna z lepszych Wigilii..własnie zdałem sobie sprawe z
      tego...spędzam ją sam, słuchając miłej muzyczki, sacząc piwko - i nie denerwuje
      sie...totalny luz...tak jest to z pewnościa super spokojna Wigilia...a i
      dostałem wczoraj prezentu od osób które mi sa bliskie bardzo i dzis duzo
      zyczen - czuje sie dobrZewink)))
      • wgfc Re: Wróciłem... 24.12.03, 23:03
        jeremy27 napisał:

        > ja tez mam jedna z lepszych Wigilii..własnie zdałem sobie sprawe z
        > tego...spędzam ją sam, słuchając miłej muzyczki, sacząc piwko - i nie
        > denerwuje sie...totalny luz...

        "Rodzinne wigilie" są męczące. Często też bym chciał być wtedy sam.
        Choć piwko dobrze sączy się z kimś, więc bratnia dusza by się jednak przydała smile
    • wgfc Re: Wróciłem... 24.12.03, 22:56
      geograf napisał:

      > wiecie co...własnie wróciłem chyba z najlepszej Wigilii jaka pamiętam...była
      > najbardziej rodzinna i ciepła od lat.

      Miło.

      > a Wy-jak spędziliście Wigilię?

      Nawet nie było najgorzej. Choć te wszystkie przygotowania mnie totalnie
      wymęczyły smile
      (i nie musiałem jeść karpia, przez co ość nie utknęła mi w gardle i mogę dalej
      pisać).

      > Jeszcze raz: Wesołych i ciepłych Świąt!

      I wzajemnie smile
      • geograf Re: Wróciłem... 24.12.03, 22:58
        jedzenie karpia..ech..
        wpierw dorwałem kawałek,który okazał się ogonem (ość na ości), póxniej dostałem
        w miarę normalny...

        ale i tak najsmaczniejsza była-jak co roku- kasza jaglana! (bo na pieniądze w
        nowym roku jedzona:>)
        • wgfc Re: Wróciłem... 24.12.03, 23:18
          geograf napisał:

          > ale i tak najsmaczniejsza była-jak co roku- kasza jaglana! (bo na pieniądze w
          > nowym roku jedzona:>)

          Ja chyba najbardziej z tych potraw wigilijnych lubię to słodkie coś z makiem i
          bakaliami - u mnie w tym roku "płotki z makiem" smile (babcia robiła w
          wersji "paluszki z makiem"). W niektórych regionach Polski jest to kutia (czyli
          z pszenicy) albo coś tam <nie_pamiętam_nazwy> (z bułki).
          Lubię też barszcz z uszkami, żurek, grzybową i groch z kapustą smile
          A i kompot z suszonych owoców też ujdzie.
          • geograf Re: Wróciłem... 24.12.03, 23:21
            u mnie był barszcz (pyszny..) z fasolą Jaś (na DUŻE pieniądze...)
            grzybowa pyszną była..fakt..a te pierogi...smile

            a jakie ciasta pyszne..ech...trochę się przytyłosmile
            • aiwa7 Re: Wróciłem... 24.12.03, 23:37
              Ja miałam przepyszny barszczyk z uszkami....pycha smile)
              Ale taka jestem najedzona, że jutro kończe z tym obżarstwem lepiej się czuję na
              lekkim głodzi smile)))
              Chociaz dzisiaj opłacało się full wypasz!!!!
              Pozdr.
    • lekia Re: Wróciłem... 25.12.03, 02:30
      Bywało gorzej.Bylo zabawnie.Jedna dziewczynka jak zahipnotyzowana nie odrywała
      wzroku od helikoptera z którego rozlegala się bezlitosna muzyczka,coś w stylu
      disco.W końcu musiala zostać odprowadzona do innego pokoju,by tam do woli
      nacieszyć nie tylko oko.Aż w któryms momencie ogarnął ją lek przed tym i w
      ostatku polamala.Mimo to dalej nie odstepowala zabawki na krok.smileA co do
      jadla to ku mojemu zdziwieniu miast oblegać pierogi i uszka(powinnam nadrobic
      te zaległości jeszcze dziś) uderzyłam na rybitwy-smakowite były.Nawet rózga
      nie przypadła mi w udziale.smile
    • vortex Re: Wróciłem... 25.12.03, 02:45
      u mnie najkrótsze świeta tongue_out usiadłem do stołu, opłatek, życzenia, prezenty,
      jedzenie i wstałem, koniec. W międzyczasie dyskusja nad karpiem, na różne
      nurtujące tematy. Nawet choinki nie miałem tongue_out ale od kilku lat to norma. Jakoś
      z rodziną mam słaby kontakt, święta są wymuszone. Jak będe mieszkał sam to będe
      urządzał wigilie tylko z najbliższymi (rodzina automatycznie nie zawsze jest
      najbliższa) w ciepłej atmosferze, z choinką świecami i bez telewizora.

      pozdrawiam
      vortex
      • ada296 Re: Wróciłem... 25.12.03, 02:52
        nie cierpię Świąt
    • sloggi Re: Wróciłem... 27.12.03, 17:18
      Przetrwałem święta.
      Dołek mnie naszedł dopiero w drugi dzień więc było znośnie.
      • geograf Re: Wróciłem... 27.12.03, 21:43
        czym był spowodowany ten dołek?
        • sloggi Re: Wróciłem... 27.12.03, 21:46
          Brak bliskich, Ojciec w 1 dzień tradycyjnie zrobił cyrk, ech, dużo tego.
    • hubar Re: Wróciłem... 27.12.03, 23:03
      A mógłbyś tak kolego wrócić także na maciezyste forum? Troszkę Ciebie tam brak.
      • sloggi Re: Wróciłem... 27.12.03, 23:10
        A co jest tam, czego nie ma tutaj?
        • ixtlilto Re: Wróciłem... 27.12.03, 23:44
          To co Geo kocha najbardziej: Łódź i tramwaje tongue_out
          • geograf Re: Wróciłem... 27.12.03, 23:49
            alez ja piszę na komunikacyjnym podFoumsmile
            a na ogólne..obiecuję wrócić po Nowym Roku..obiecuję..
    • bbkk Re: Wróciłem... 27.12.03, 23:40
      A ja po raz pierwszy byłam gościem u moich rodziców. Super smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka