Dodaj do ulubionych

Język codzienny

31.07.09, 15:04
Przeklinacie, uzywacie wulgarnego słownictwa czy unikacie tego jak
ognia? A może tak jak ja dostosowujecie sie do sytuacji i
towarzystwa? W towarzystwie przebywam różnym..szczególnie nie lubie
kiedy kobieta rzuca miesem, choć u znajomej lesbijki słuchajacej
mansona język ów zlewa się tak z całym jej imagem,ze co innego
byłoby chyba nienaturalne...Sam już nie wiem co o tym sądzić.
Ostatnio z kolei przeczytalem,że tak myslimy jak mówimy,jak to
pogodzić z faktem,ze ta konkretna osoba jest niezwykle łagodna?
I tu nasuwa sie pytanie drugie - macie znajomych z różnych kręgów, w
nieco odmiennym stylu, umówicie razem towarzystwo, czy osobno, zeby
jedna kumpela czy znajomy nie zdębieli jak druga zacznie, choćby w
żartach 'kurwowac"??
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Język codzienny 31.07.09, 15:07
      Staram się pewnych osób nie zapraszać do wiekszego grona, po co inni
      mają być w szoku.
      • marguyu Re: Język codzienny 31.07.09, 16:59
        Choc od lat uwazam, ze bez tzw. brzydkich wyrazow wiele cywilizacji
        nie przetrwaloby, to z drugiej strony uwazam, ze ich naduzywanie
        jest przejawem bezradnosci i ubostwa jezykowego.
        • aiczka Re: Język codzienny 31.07.09, 23:14
          Czasem tzw. wulgarne słowo jest potrzebne, żeby rozładować emocje albo opisać
          coś wyjątkowo obrzydliwego, szokującego itp. Ale gdyby używać ich na co dzień to
          by się zdewaluowały (z wieloma tak się dzieje). Ja zdecydowanie oszczędzam.
    • skiela1 Re: Język codzienny 31.07.09, 19:54

      Osoba moze byc lagodna, a stwarza sobie wlasnie taki wizerunek imaaagesmile)
      Po co?nie wiem ,ale zwykle gdy sie lepiej pozna taka osoba, jest na to
      wytlumaczenie.

      Jezeli chodzi o umawianie towarzystwa...

      nigdy nie mialam takiego problemusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka