77lui
09.04.14, 15:22
Byłam na Dniu Otwartym w LO Dobiszewskiego. Bardzo mi się podobało. Surowy acz jakiś taki miły pan dyrektor, kompetentna pani Vice dyrektor.
Zadowolona młodzież. Wydaje się, że zaangażowani nauczyciele. Podobało mi się to, że w trakcie Dnia Otwartego do dyspozycji rodziców, w klasach czekali nauczyciele poszczególnych przedmiotów i odpowiadali na wszystkie pytania. Tylko, czy tym się sugerować? Przecież wiadomo, że nauczyciele czekali na pytania rodziców, bo tak im dyrekcja kazała.....
Wiem, że nie jest to LO z górnej półki, ale moje dziecko nie dostanie się wyżej. Można je brać pod uwagę?
Byłam także na spotkaniu w Królówce. Szkoła zrobiła na mnie wrażenie mrocznej. Pan dyrektor bardzo oficjalny, przypomniający mi mojego dyrektora z LO sprzed 100 lat ;). Atmosfera jakaś taka jak za czasów PRL....
Na spotkaniu był tylko dyrektor, nie było nauczycieli. Młodzież szkołę chwaliła.
Chwaliła też pana dyrektora jako świetnego matematyka. Szkoła przygotowała także lekcje otwarte dla uczniów, co uważam za plus.
Dziecko wybiera się do klasy mat-geo-wos-ang (któreś z rozszerzeń).
Szkoły mają podobne progi punktowe, podobne wyniki matur. Dojazd dla nas lepszy do Królówki ale do Dobisza też nie ma dramatu.
Macie jakieś opinie o tych szkołach? Gdzie lepsza atmosfera, gdzie więcej się dzieje, gdzie bardziej zaangażowani nauczyciele?
Reasumując. Bliższy memu sercu jest Dobiszewski. Czy słusznie? Dzieciak będzie sam decydował, ale pyta mnie o opinię. I co radzić?