Dodaj do ulubionych

Biol-chemy a medycyna...

23.05.14, 23:24
www.wum.edu.pl/files/dokumenty/uchwaly-senatu/2014/uchwala_senatu_23-2014_zalacznik_zalacznik_9.pdf
W skrócie od 2015 na WUM na wydz lekarski liczone będą : biologia i chemia rozszerzona
oraz
fizyka lub matematyka, przy czym:
poziom rozszerzony fizyki/matematyki liczony x 1
poziom podstawowy fizyki - x 0,9
poziom podstawowy matematyki - x 0,7
Fizyki podstawowej od przyszłego roku zdawać się nie da. Nie wiem jakie są progi na WUM ale chyba wychodzi na to, że należałoby próbować zdawać matematykę rozszerzoną?
W ostateczności można startować na medycynę w Łodzi - liczone mają być 2 przedmioty z : biol,chem,mat,fiz. Wychodzi też na to, że do Łodzi mogą startowac absolwenci mat-fizów. Chyba muszę popracować nad starszą. Przydałby się zaprzyjaźniony medyk w młodszym pokoleniu ;-)
Obserwuj wątek
    • airebea Re: A UW? 24.05.14, 09:48
      A wiecie może kiedy UW poda zasady rekrutacji na 2015/2016 ?
      • joa66 Re: A UW? 24.05.14, 09:56
        Gdzieś mi się obiło o uszy, że 30 maja będzie podjęta (ogłoszona?) uchwała, ale 100% pewności nie mam. Musisz zaglądac na stronę UW.
        • airebea Re: A UW? 24.05.14, 10:07
          No właśnie , synowi też coś takiego w szkole mówiono. On wprawdzie bedzie zdawał dopiero w 2016 ale jestem bardzo ciekawa co wymyślą dla 1-go rocznika po reformie i mam nadzieję że po roku nie zmienią.....
          • joa66 Re: A UW? 24.05.14, 10:25
            Z tego co pamiętam (ale na stronie UW nie mogę znaleźć) to ostatnia uchwała dotyczyła chyba 2-3 kolejnych roczników. Nie dam sobie ręki uciąć, ale wydaje mi się, że została ogłoszona dla rocznika starszego niż mój syn, a jego też obejmowała.
            • Gość: menodo Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.14, 10:55
              Obecne zasady na UW obowiązują od ubiegłego roku; moją córkę (matura 2 lata temu) obowiązywały inne.
              • kontra.punkt Re: A UW? 24.05.14, 11:24
                Uczniowie zostali wpuszczeni w "kanał"; rozszerzenia musieli wybrać do wczoraj a warunki rekrutacji do części uczelni poznają 30 maja
                • airebea Re: A UW? 24.05.14, 11:33
                  Ale z uwagi na brak od przyszłego roku mozliwości zdawania przemiotów dodatkowych na podstawie chyba jednak zmienią się zasady. Myslicie,że nie- że te z ubieglego roku obejmą jeszcze maturzystów z 2016 ?
                  Czyli ta nowa uchwała będzie obowiązywała od rocznika 98 ?

                  "Uczniowie zostali wpuszczeni w "kanał"; rozszerzenia musieli wybrać do wczoraj
                  > a warunki rekrutacji do części uczelni poznają 30 maja"
                  Nie martwcie się jeszcze w czerwcu będzie można zmieniać preferencje. Gorzej jak pozmieniają zasady dla rocznika 96 i 97.
                • jakw Re: A UW? 24.05.14, 11:34
                  kontra.punkt napisał:

                  > Uczniowie zostali wpuszczeni w "kanał"; rozszerzenia musieli wybrać do wczoraj
                  > a warunki rekrutacji do części uczelni poznają 30 maja
                  Ci, co w tym roku wybierają profile , nie mają aż tak źle. W końcu jeszcze w czerwcu wybory mogą pozmieniać. Najgorzej mają ci, którzy właśnie kończą II klasę. W momencie, gdy wybierali klasę, nie było nawet wiadomo, że nie będzie możliwości zdawania wielu przedmiotów na poziomie podstawowym. A samo to musiało wpłynąć na przedmioty wymagane przy rekrutacjach.
                  • joa66 Re: A UW? 24.05.14, 12:34
                    Ci, co w tym roku wybierają profile , nie mają aż tak źle. W końcu jeszcze w czerwcu wybory mogą pozmieniać. Najgorzej mają ci, którzy właśnie kończą II klasę

                    No właśnie. Na pocieszenie mogę dodać, że w obecnej uchwale tych zmian nie było wiele, poza wydziałem prawa i przelicznikiem matury na poziomie podstawowym. Ale z prawem pojechali po bandzie.
                    • airebea Re: A UW? 24.05.14, 12:51
                      No właśnie ,prawo......To kierunek który bardzo interesuje mojego syna a wymogi rekrutacyjne wpłynęly na wybór klasy z rozszerzonym również polskim.
                      • joa66 Re: A UW? 24.05.14, 13:12
                        Prawo jest często wybierane razem z SGH (tzn uczniowie składają dokumenty na oba kierunki). W starym systemie jednym z przedmiotów do wyboru na poziomie rozszerzonym była matematyka (obowiązkowa na SGH). Naturalnym wyborem wielu uczniów były klasy mat geo - komplet obejmujący i SGH i prawo na UW. Uczniowie ówczesnych klas 2 mat geo dowiedzieli się, że na własna rękę muszą się przygotować do matury na poziomie rozszerzonym z historii lub WOS. Albo zrezygnować z prawa.
                        • airebea Re: A UW? 24.05.14, 14:35
                          Dokładnie-Syn początkowo myślał o klasie mat-hist jako takim pragmatycznym wyborze ale min warunki rekrutacji na prawo zweryfikowały jego plany.
                  • cyggnus Re: A UW? 09.06.14, 11:16
                    > . W momencie, gdy wybierali klasę, nie było nawet wiadomo, że nie będzie możliw
                    > ości zdawania wielu przedmiotów na poziomie podstawowym.

                    To akurat nie jest prawda. Każdy, kto się interesował nową maturą, wiedział, że poza trzema obowiązkowymi przedmiotami reszta będzie zdawana tylko na poziomie rozszerzonym. Skoro wiedziałem to ja, bynajmniej nie ze stolicy, to i reszta powinna była wiedzieć.
                    Fizyka podstawowa jest bardzije dla "starych" maturzystów, w końcu na medycyne nie startują tylko tegoroczni maturzyści. Co stawia jednak tegorocznych w chyba gorszej sytuacji, tym bardziej, że nie wiem, jak u was, ale u mnie w miescie o dziwo wojewódzkim jest raptem tylko jedna klasa, która oferuje w zestawie biologia-chemia równiez rozszerzoną fizyke (i to tylko gdy zbierze się grupa chętnych), o rozszerzonej amtematyce nie ma co wspominać. Za to są takie dodatki, jak łacina medyczna i biofizyka, co z kolei dla osób, które biol-chem wybrały niekoniecznie z powodu medycyny, sa średnio przydatne (szczególnie ta łacina). Przyszłemu chemikowi bardziej by się przydała np. matematyka lub fizyka, ale musi wkuwac łacinę, bo z kolei mat-fiz nie oferuje chemii. To jest dopiero kanał. Tak czy inaczej co najmniej jeden przedmiot trzeba nadrabiać we własnym zakresie.
                    • jakw Re: A UW? 09.06.14, 21:03
                      cyggnus napisała:
                      >
                      > To akurat nie jest prawda. Każdy, kto się interesował nową maturą, wiedział, że
                      > poza trzema obowiązkowymi przedmiotami reszta będzie zdawana tylko na poziomie
                      > rozszerzonym. Skoro wiedziałem to ja, bynajmniej nie ze stolicy, to i reszta p
                      > owinna była wiedzieć.
                      Ja akurat się interesowałam. Ci, co będą zdawać maturę w 2015 profile wybierali wiosną 2012. W wielu przypadkach były to stare tradycyjne profile , w których rozszerzenia są zdefiniowane w momencie zakwalifikowania do klasy. I w przypadku biol-chemu były to często profile z dodatkową "fizyką dla przyrodników", rzadziej mat-biol-chem, a biol-chem-fiz nie wiem czy nawet teraz istnieje. Zasady matury'2015 zostały ogłoszone przez MEN jesienią 2012 ("bo przeciez przedmioty rozszerzone wybiera się po I klasie" - to świat wirtualny MENu) - i dopiero wtedy było wiadomo, że na maturze nie będzie przedmiotów na poziomie podstawowym poza polskim, matematyką i językami. Owszem rocznik idący w zeszłym roku do liceów mógł już podejrzewać , że te biol-chem-fiz podst to jednak niekoniecznie musi być to co będzie najbardziej przydatne przy starcie na warszawską medycynę (krakowską chyba też), ale poprzedni był chyba bez szans na takie refleksje.
                      W Wwie istnieje trochę klas mat-biol-chem; z tego co wiem, to w biol-chemie koleżanki córki chyba kombinują, żeby jednak wprowadzić im przez 2 lata rozszerzoną matematykę (inna sprawa, że studentowi medycyny to chyba jednak bardziej przydałaby się ta podstawowa fizyka niż rozszerzona matma).

                      > Fizyka podstawowa jest bardzije dla "starych" maturzystów, w końcu na medycyne
                      > nie startują tylko tegoroczni maturzyści. Co stawia jednak tegorocznych w chyba
                      > gorszej sytuacji,
                      Biorąc przelicznik przy fizyce podstawowej na WUM czyli 0,9 - ta sytuacja jest zdecydowanie lepsza niż w przypadku osób, które miałyby zdawać fizykę rozszerzoną liczoną x 1 i pewnie lepsza niż tych, którzy mają matematykę podstawową liczoną x 0,7


                      tym bardziej, że nie wiem, jak u was, ale u mnie w miescie o
                      > dziwo wojewódzkim jest raptem tylko jedna klasa, która oferuje w zestawie biol
                      > ogia-chemia równiez rozszerzoną fizyke (i to tylko gdy zbierze się grupa chętny
                      > ch), o rozszerzonej amtematyce nie ma co wspominać. Za to są takie dodatki, jak
                      > łacina medyczna i biofizyka, co z kolei dla osób, które biol-chem wybrały niek
                      > oniecznie z powodu medycyny, sa średnio przydatne (szczególnie ta łacina). Przy
                      > szłemu chemikowi bardziej by się przydała np. matematyka lub fizyka, ale musi w
                      > kuwac łacinę, bo z kolei mat-fiz nie oferuje chemii. To jest dopiero kanał. Tak
                      > czy inaczej co najmniej jeden przedmiot trzeba nadrabiać we własnym zakresie.
                      Niestety, to jest duża wada tej reformy w liceach. W większości szkół profile zostały po staremu, co przy ograniczeniu nauki innych przedmiotów na poziomie podstawowym, rozmija się z potrzebami uczniów ukierunkowanych na niekóre studia.
                      • kmir Re: A UW? 10.06.14, 13:58
                        jakw napisała:
                        > Niestety, to jest duża wada tej reformy w liceach. W większości szkół profile
                        > zostały po staremu, co przy ograniczeniu nauki innych przedmiotów na poziomie
                        > podstawowym, rozmija się z potrzebami uczniów ukierunkowanych na niektóre studia.

                        LXVII LO im. J. Nowaka Jeziorańskiego należy do "mniejszości" - każdy uczeń wybiera dowolną kombinację czterech przedmiotów rozszerzonych - wszyscy muszą jednak rozszerzać język angielski.
                        Możliwymi kombinacjami dla przyszłych studentów medycyny są:
                        angielski + biologia + chemia + fizyka
                        angielski + biologia + chemia + matematyka
                        angielski + biologia + chemia + matematyka (+ dodatkowo fizyka)
                        • Gość: menodo Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.14, 16:45
                          > LXVII LO im. J. Nowaka Jeziorańskiego należy do "mniejszości" "

                          Tak, na pewno, bo jak wiadomo, Jeziorański to od lat najbardziej przyjazne uczniom liceum w Warszawie :D
                          • Gość: learning-to-fly Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.14, 17:28
                            I osiąga rewelacyjne wyniki z angielskiego, a że ucząc tych, którzy już język znają, ot szczegół ;)
                            • jakw Re: A UW? 10.06.14, 18:58
                              Gość portalu: learning-to-fly napisał(a):

                              > I osiąga rewelacyjne wyniki z angielskiego, a że ucząc tych, którzy już język z
                              > nają, ot szczegół ;)
                              Bo jest to jedyne liceum w Wwie do którego idzie młodzież już znająca język?Do wszystkich pozostałych dostają się ci, co nie umieją?
                              • Gość: learning-to-fly Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.14, 19:05
                                Nie, ale w większości szkół i klas niedwujęzycznych poziom jest dostosowywany do uczniów, a nie uczniowie do poziomu. I większą sztuką moim zdaniem jest wyciągnięcie kogoś, kto startuje od podstaw na solidną maturę P, niż wynik >90% R u kogoś, kto na dzień dobry napisałby maturę R na ok. >80%.
                                • morekac Re: A UW? 10.06.14, 19:08
                                  , kto startuje od podstaw na solidną maturę P
                                  Ale w większości - o ile nie we wszystkich szkołach jest w tej chwili założenie, że jeden język jest kontynuacją.
                                  • joa66 Re: A UW? 10.06.14, 19:14
                                    "kontynuacja" może oznaczać praktycznie każdy poziom od a2/b1
                                    • morekac Re: A UW? 10.06.14, 19:36
                                      Ale takie całkiem podstawy to to nie są - ostatecznie ktoś uczył się języka przez 3 lata...
                                      • joa66 Re: A UW? 10.06.14, 19:41
                                        Wiem, ale są szkoły, które na dzien dobry narzucają poziom kontynuacji, np Jeziorański czy klasy dwujęzyczne.

                                        I zakładając, że przyjmuje się uczniów z poziomem minimum B2, a potem jest 6 godzin języka (w Jezioranskim chyba za dopłatą), to dobre wyniki z matury nie są jakimś cudem.
                                        • jakw Re: A UW? 10.06.14, 21:29
                                          Ale ile takich topowych liceów nie liczy jednak na poziom choćby B1? W Staszicu ta mniej zaawansowana grupa z angielskiego startowała chyba z B2, ta bardziej zaawansowana - z C1. Tak ustalono na podstawie testów na początku roku. A raczej nie idą tam ludzie dla których nauka angielskiego rozszerzonego ma najwyższy priorytet.
                                          • joa66 Re: A UW? 10.06.14, 22:14
                                            No i....?:)

                                            Nie mówimy o kwestiach liczenia lub nie, tylko formalnych wymaganiach. I o tym, że nie jest specjalnie trudnym zadaniem doprowadzić uczniów z poziomu b2/c1 na c1/c2 w ciągu 3 lat mając do dyspozycji 6 godzin angielskiego w tygodniu.
                                            • Gość: learning-to-fly Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.14, 22:46
                                              Chodzi głównie o to, że w szkole (publicznej) w całej szkole (nie w klasach dwujęzycznych) wymaga się poziomu wykraczającego poza podstawę programową gimnazjów (jakoś nie wierzę, że standardem po gimnazjum jest b2), a potem się chwali efektywnym nauczaniem języka i najlepszymi wynikami matury w Warszawie.
                                              • jakw Re: A UW? 11.06.14, 08:23
                                                Gość portalu: learning-to-fly napisał(a):

                                                > Chodzi głównie o to, że w szkole (publicznej) w całej szkole (nie w klasach dwu
                                                > języcznych) wymaga się poziomu wykraczającego poza podstawę programową gimnazjó
                                                > w (jakoś nie wierzę, że standardem po gimnazjum jest b2), a potem się chwali ef
                                                > ektywnym nauczaniem języka i najlepszymi wynikami matury w Warszawie.
                                                A co do standardu po gimnazjum - podejrzewam, że standard opanowania języka osób trafiających do liceów z odpowiednio wysokim progiem jest po prostu sporo wyższy niż przeciętnego absolwenta gimnazjum. Więc te wszystkie top-szkoły mają z tym łatwiej niż licea z progiem np. 130 czy 140.
                                                A wyniki w Jeziorańskim są najlepsze bo wszystkie klasy są z rozszerzonym angielskim. Statystyka po prostu. Jeśli chcesz to porównywać np. z wynikami Czackiego - pytaj się o średnią z matury rozszerzonej tych co mieli tam angielski rozszerzony.
                                                • Gość: learning-to-fly Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.14, 15:05
                                                  Mi nie podoba się odgórne założenie, że grup słabszych niż zaawansowane się nie tworzy i kropka. Nawet jeśli te "słabsze" znaczy średnio zaawansowany wyższy.
                                                  • Gość: menodo Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.14, 16:48

                                                    Nawet jeśli te "słabsze" znaczy średnio zaawansowany w
                                                    > yższy."

                                                    Wiele z tego, na czym polega edukacyjny cud w nauczaniu angielskiego w Jeziorańskim, wyjaśnia ten zapis:

                                                    Oczywiście może się zdarzyć, że do szkoły zostanie przyjęty uczeń o zdecydowanie niższym poziomie z języka angielskiego (co wykaże przeprowadzony test "rozpoziomowujący"). Niestety może się okazać, że jego szanse na dogonienie nawet tej najsłabszej grupy są bardzo niewielkie. W takim przypadku najlepszym wyjściem (dla niego) może okazać się zmiana szkoły.
                                                    A więcej - także o dyslektykach - tu:
                                                    www.jezioranski.edu.pl/dla-kandydatow/kierunki-ksztalcenia
                                                  • Gość: learning-to-fly Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.14, 17:10
                                                    Ja po prostu nie ogarniam, może ktoś mi logicznie wytłumaczy: skoro miedzy programami nauczania na poszczególnych etapach powinna być zachowana ciągłość, to moim zdaniem, szkoła publiczna powinna zapewnić możliwość kontynuowania nauki od poziomu wymaganego na egzaminie gimnazjalnym, nie robiąc z tego tytułu nikomu łaski. Więc dlaczego tak nie jest?
                                                  • jakw Re: A UW? 11.06.14, 17:20
                                                    Gość portalu: learning-to-fly napisał(a):

                                                    > Ja po prostu nie ogarniam, może ktoś mi logicznie wytłumaczy: skoro miedzy prog
                                                    > ramami nauczania na poszczególnych etapach powinna być zachowana ciągłość, to m
                                                    > oim zdaniem, szkoła publiczna powinna zapewnić możliwość kontynuowania nauki od
                                                    > poziomu wymaganego na egzaminie gimnazjalnym, nie robiąc z tego tytułu nikomu
                                                    > łaski. Więc dlaczego tak nie jest?
                                                    A jaki poziom jest wymagany na egzaminie gimnazjalnym? 100% ? 50%?
                                                  • Gość: learning-to-fly Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.14, 17:31
                                                    Rozróżniasz poziom przewidziany egzaminem, a stopień jego opanowania?
                                                  • jakw Re: A UW? 11.06.14, 18:14
                                                    Gość portalu: learning-to-fly napisał(a):

                                                    > Rozróżniasz poziom przewidziany egzaminem, a stopień jego opanowania?
                                                    A w tych wysokoprogowych szkołach ktoś rozróżnia? I tak pewnie wszyscy mają 100% z tego egzaminu albo coś blisko tego.
                                                  • jakw Re: A UW? 11.06.14, 17:17
                                                    Ale jest to prawdopodobnie odgórne założenie w wielu szkołach - tyle że niekoniecznie zapisane jasno na stronie czy powiedziane na spotkaniu informacyjnym. Jeśli jakiś uczeń będzie w tym języku drastycznie odstawał od reszty to prawdopodobieństwo utworzenia dla niego oddzielnej grupy jest praktycznie zerowe - bo grupa powinna liczyć ileś tam osób. W Reju jest informacja, że kandydaci powinni znać język angielski w stopniu średniozaawansowanym - czyli sytuacja dość podobna. Ale ok - tego można się czepiać. Ale czepianie się tej jednej szkoły, że szkoła uzyskuje dobre wyniki bo przyjęła osoby, które ten język znają, wydaje mi się bez sensu. Bo zdecydowana większość uczniów przyjętych do szkół z podobnym progiem punktowym język zna równie dobrze. Co najwyżej taka informacja "grupy tylko zaawansowane" może odstraszyć uczniów bardzieej zdolnych w dziedzinach innych niż języki.
                                                  • menodo Re: A UW? 11.06.14, 18:47
                                                    Ale czepianie się tej jednej szkoły, że
                                                    > szkoła uzyskuje dobre wyniki bo przyjęła osoby, które ten język znają, wydaje m
                                                    > i się bez sensu. Bo zdecydowana większość uczniów przyjętych do szkół z podobny
                                                    > m progiem punktowym język zna równie dobrze."

                                                    Ja bym z tym polemizowała, bo pamiętam, jak to było w szkole u mojej córki. Klasa była podzielona na 2 grupy i ta mniej zaawansowana to raczej mało zaawansowana w angielskim była, nawet na zebraniach z rodzicami była o tym mowa, ale oczywiście nikt tym dzieciakom nie powiedział, żeby sobie zmieniły szkołę. Tygodniowo były 3 godziny angielskiego, a nie sześć - a do matury rozszerzonej przystąpili także średniacy - na zasadzie, a nuż się uda, a co mi szkodzi, a może się przyda i itp.
                                                    I podobnie pewnie jest w innych dobrych szkołach; sprawdzałam przed chwilą, że w Staszicu rozszerzoną maturę z ang. zdawało 147 osób a w Czackim 133 - w obu szkołach średnia> 80 proc.
                                                  • airebea Re: A UW? 11.06.14, 19:21
                                                    No właśnie. W Kochanowskim zdawało angielski rozszerzony 196 osób ( praktycznie wszyscy) średnia też trochę powyżej 80 % a nie ma tam ani jednej klasy z rozszerzonym angielskim - trzy klasy matfiz i jeden bolchem)
                                                  • Gość: agatka_s Re: A UW? IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.14, 19:33
                                                    Ale jestem pewna, że większosc, jeśli nie 100% uczniów Kochanowskiego chodzi na dodatkowy angielski, albo chodziła kiedyś w przeszłości.

                                                    Od dawna wiadomo że klasy dwujzyczne i szkoły typu Jeziorański, będące najczesciej społeczne lub prywatne, bo Jeziorański to taka hybryda, niby szkoła publiczna ale jednak angielskiego uczy za pieniądze prywatne, robią dokładnie to samo co szkoły językowe do których prawie wszyscy chodzą ale po lekcjach.

                                                    Gdyby mój syn nie uczęszczał do szkół tego typu, uczyłby się języka prywatnie, tego jestem pewna. I tak postępuje większosc rodziców, dzieci zaopiekowanych edukacyjnie, a takie chodzą do szkół typu Czacki, Kochanowski itp. 2 godziny "państwowego" angielskiego na całym etapie edukacji to po prostu mało.

                                                    Dla mnie problem jest gdzie indziej. O dzieciaki z dużych miast to ja się nie martwie bo dostęp do angielskiego jest naprawde duży, bardziej szkoda mi tych z małych miasteczek i ze wsi. Bo oni to naprawde są na gorszej pozycji już na starcie. I jeśli takie dzieci na przykład mogą się uczyc w Jeziorańskim to byłoby super.
                                                  • Gość: menodo Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.14, 23:42
                                                    Gdyby mój syn nie uczęszczał do szkół tego typu, uczyłby się języka prywatnie,
                                                    > tego jestem pewna. I tak postępuje większosc rodziców, dzieci zaopiekowanych ed
                                                    > ukacyjnie, a takie chodzą do szkół typu Czacki, Kochanowski itp. 2 godziny "pa
                                                    > ństwowego" angielskiego na całym etapie edukacji to po prostu mało."

                                                    Moja córka miała w szkole 3 godziny angielskiego, chodziła do grupy zaawansowanej i nie uczyła się dodatkowo na mieście tzn. uczyła się, ale innego języka.
                                                    Natomiast ze 20 godzin tygodniowo poświęcała na czytanie, oglądanie filmów czy korespondencję po angielsku - bo większość tego, co ją interesuje stworzone zostało w tym języku. I wśród jej znajomych z grupy wyglądało to podobnie - a były to dzieciaki głownie po szkołach/klasach dwujęzycznych lub prywatnych - średnio poziom B1/B2 pewnie.
                                                    Nie znam się na nauczaniu języków, ale od osób, którym ufam i z własnego doświadczenia wiem, że w pewnym momencie należy zacząć po prostu używać języka, a nie chodzić na dodatkowe lekcje, kursy, rozwiązywać w nieskończoność testy i pisać kartkówki.

                                                    I dlatego nie rozumiem tego wielkiego halo wokół jeziorańskiego - o co chodzi z tym angielskim? Zrozumiałabym, gdyby były to jakieś zwykłe dzieciaki z piątkami w zwykłych gimnazjach - ale one na wejściu już muszą być świetne (co najmniej "mocny first" - jak słyszałam), jeśli nie są świetne - muszą odejść, a pozostali uczą się angielskiego 6 godzin tygodniowo, płacą 200 zł/miesiąc (dobra, dobrowolna składka) - i po trzech latach normalnie cud - bo na maturze mają > 80 proc. No, niesamowite po prostu!
                                                  • jakw Re: A UW? 11.06.14, 23:53
                                                    > > browolna składka) - i po trzech latach normalnie cud - bo na maturze mają >
                                                    > ; 80 proc
                                                    Fakt, 92% to też więcej niż 80%. ;-)
                                                  • Gość: menodo Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.14, 00:19
                                                    Fakt, 92% to też więcej niż 80%. ;-) "

                                                    W tym roku - Ok, w innych latach było to 80 cośtam. Ale nadal to żaden cud dla mnie - przy takiej selekcji uczniów, takim nakładzie energii, czasu i środków finansowych.

                                                    Takie wyniki ma mnóstwo dzieciaków w innych dobrych szkołach, bo matura rozszerzona z angielskiego - powiedzmy sobie to szczerze - jest łatwą maturą.
                                                  • joa66 Re: A UW? 12.06.14, 00:25
                                                    Tak naprawdę poziom wyjściowy i liczbę godzin można porównac tylko do klas dwujęzycznych. Przyznam się jednak, że nie wiem jak odczytywać wyniki ze statystyk, skoro zapewne wiekszość z nich zdaje maturę dwujęzyczną a nie rozszerzoną
                                                  • jakw Re: A UW? 12.06.14, 01:32
                                                    Nie, cud to nie jest. Ale tak czy siak jest to wynik bardzo dobry. I w 2010 też w Jeziorańskim było > 90% ( nie wiem jak w 2011 czy 2012). W Czackim czy Staszicu ten wynik tak czy siak jednak o kilka ładnych pp niższy. Jeśli chcesz porównywać wyniki szkół to imho jednak warto porównywać wyniki z jednego roku.
                                                  • joa66 Re: A UW? 12.06.14, 07:33
                                                    eśli chcesz
                                                    > porównywać wyniki szkół to imho jednak warto porównywać wyniki z jednego roku


                                                    No i przede wszystkim porównywać te same sytuacje czyli tak jak pisałam - do klas dwujęzycznych, bo one też stawiają wymogi dotyczące poziomu angielskiego na wstępie i mają podobną siatkę godzin. A jedynym liceum w pełni 2 języcznym jest Kopernik, który teoretycznie ma takie same wyniki (ale nie wiadomo czy z rozszerzonej czy dwujęzycznej matury). Tyle , że Kopernik oferuje to ..za darmo.

                                                    Gdybym ja wybierała szkołę i tylko pod kątem jęz. angielskiego , pewnie wzięłabym Jezioranskiego pod uwagę. Ale dlatego, że te płatne lekcje są na miejscu i uczeń nie musi dojeżdżać na zajecia, a to naprawde duży plus.

                                                    I z Jeziorańskim jest taki problem, że trudno powiedzieć, że dobre wyniki z matur z angielskiego to zasługa szkoły czy portfela rodziców.

                                                    Czy to złe , że jest taka oferta? Przy liczbie liceów w Warszawie na pewno nie. Jednak przypisywanie zasług szkole, kiedy za te zasługi płacą rodzice jest lekkim nadużyciem.
                                                  • Gość: Agatka_s Re: A UW? IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.14, 07:47
                                                    Na 33 osoby w klasie dj w Batorym angielski dj zdawalo tylko 8. Chyba nie ma co porownywac.....

                                                    Glupia ta dyskusja. Pokazuje wylacznie uprzedzenia wobec szkoly i niczego wiecej.
                                                  • joa66 Re: A UW? 12.06.14, 07:52
                                                    Na 33 osoby w klasie dj w Batorym angielski dj zdawalo tylko 8.

                                                    Ale w Batorym są też klasy "normalne" , więc oficjalne wyniki są trochę rozmyte.

                                                    Co do meritum - napisałam przed chwilą. Warto rozróżnic to co jest zasługą szkoły, a co portfela rodziców.
                                                  • joa66 Obliczenia 12.06.14, 08:05
                                                    Z ciekawości sprawdziłam ceny kursów (dane z Archibalda, ale pewnie ceny są porównywalne)

                                                    1 semestr/60 h kosztuje 890 zł czyli za rok/120 h płacimy 1780 pln

                                                    W Jeziorankim płaci się za dodatkowe 3 godziny w tygodniu ( 3 są zapewnione przez "państwo") czyli czyli za około 100-110 h ...... 200 zł miesięcznie (2000 rocznie) ?

                                                    Jeżeli gdzieś zrobiłam błąd , proszę o poprawkę
                                                  • Gość: Agatka_s Re: A UW? IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.14, 08:19
                                                    Jeszcze nie slyszalam aby portfele zdawaly.

                                                    Wyniki matur to przede wszystkim zasluga DZIECI. W kazdej szkole jezeli nauki jezyka jest wiecej, to wynik bedzie lepszy, niz w szkole gdzie godzin jest mniej. To oczywiste, ale w polsce akurat nie takie proste. Bo edukacja jezykow odbywa sie poza systemem szkolnym. Ppowiem raz jeszcze, nie znam dzieci z dobrych domow, ktore gdzies na jakims etapie edukacji nie uczyly sie angielskiego dodatkowo, wiec wyniki angielskiego w szkolach, naprawde nie maja nic wspolnego z tym jak tam jezyk jest uczony. 3 ostatnie lata w teoretycznie 9 letnim cyklu nauki, to juz taka wisienka na torcie. Angielski masowo jest uczony poza typowa edukacja publiczna, Tylko formy sa rozne. Jedni posylaja na kursy, inni na obozy jezykowe, a jeszcze inni doJezioranskiego. Bardzo dobrze pokazuje to rozklad normalny wynikow gdzie mamy de facto 2 populacje, miejska uczaca sie POZA szkola i wiejska tylko w szkole. To jest kilkadziesiat punktow roznicy.



                                                    Matura rozszerzona dla kogos kto uczyl sie angielskiego poza szkola nie jest trudna i liceum juz nie ma tu za duzo do zrobienia, wszystko jedno czy Jezioranski, czy inny czacki.
                                                  • Gość: Agatka_s Re: A UW? IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.14, 08:32
                                                    I jeszcze jedno, mysle ze podobnie jak w klasach dj nauka angielskiego w jezioranskim w ogole abstrahuje od matury. Pewnie na codzien lekcje sa na wyzszym poziomie niz matura, bo sa robione w grupie osob ktore juz na wejsciu reprezentuja wyzszy poziom niz ten wymagany na maturze. To jest wartosc, a nie jakies 90% na maturze , ktore te dzieci i tak by mialy, juz nawet nie chodzac do zadnego lo, tylko robiac w domu kilka testow. I dlatego dobrze ze takie miejsce jest, tak samo jak i szkoly dj.
                                                  • joa66 Re: A UW? 12.06.14, 08:37
                                                    Ależ to oczywiste.
                                                    Tylko, że szkoły rzadko w tak dosłowny sposób przypisują sobie zasługi:)

                                                    Żeby nie było: Jezioranki MA zalety:

                                                    - pieniądze wpłacane przez rodziców są raczej dobrze dobrze wydawane (pod kątem merytorycznym)
                                                    - uczniom odpada logistyka organizowania zajęć pozaszkolnych i nie są narażeni na "sorry, ale nasza szkoła językowa przeniosła się z Białołęki na Targówek" itd oraz na zastanawianie się czy szkoła "Kocham Angielski" jest lepsza od "Uwielbiam Angielski'
                                                    - konsekwentnie realizowany autorski program, więc raczej (zakładam) nie ma sytuacji, że "eee, pani od geografii chora, to sobie zrobimy fizykę albo idźcie sobie do domu, bo to ostatnia lekcja"

                                                    Trzeba się tylko zastanowić czy:

                                                    a) chcemy płacić
                                                    b) czy odpowiada nam filozofia Legii Cudzoziemskiej, która NIE jest jednostką elitarną ;)
                                                  • agatka_s Re: A UW? 12.06.14, 08:56
                                                    Tylko, że szkoły rzadko w tak dosłowny sposób przypisują sobie zasługi:)

                                                    Chyba sobie żartujesz. Kilka lat temu robiłam rajd po warszawskich liceach, i naprawde Jeziorański w samochwalęctwie wypadał w średniej krajowej, a nawet ponizej, bo o wielu ograniczeniach, np o braku zajec dodatkowych, czy oferty dla pasjonatów nauk biol-chem mówiono otwarcie. I o wymaganiach, też, a to rzadko w innych szkołach mówiono. Dyrektorzy liceów, potrafią nawet liczby naciągac prezentujac wyniki egzaminów niby prawdziwe ale tak zaprezentowane żeby robiły wrażenie (np prezentują tylko te przedmioty z sukcesami, te bez pomijają), nie mówiac o tym że jakby literalnie słuchac każdego Dyrektora, to jego LO ma najlepszy wynik i jest najlepsze na kuli ziemskiej, i w ogóle sam miód i malina. Podejrzewam że teraz w dobie niżu, ten marketing jest jeszcze bardziej "prostacki".

                                                    Pan Dyrektor jest jedynym piszącym na forum Dyrektorem LO, a ciekawe co o swoich szkołach pisaliby inni. Pewnie by pisali że ich szkoły są beznadziejne, a dobry wynik matur to tak naprawde przypadek, zasługa portfeli rodziców i szkoła z tym nie ma nic wspolnego ;-))))
                                                  • Gość: menodo Re: A UW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.14, 11:38
                                                    "Pan Dyrektor jest jedynym piszącym na forum Dyrektorem LO, a ciekawe co o swoich szkołach pisaliby inni. Pewnie by pisali że ich szkoły są beznadziejne, a dobry wynik matur to tak naprawde przypadek, zasługa portfeli rodziców i szkoła z tym nie ma nic wspolnego ;-))))"

                                                    Pan Dyrektor jest jedynym piszącym na forum Dyrektorem LO, a ciekawe co o swoic
                                                    > h szkołach pisaliby inni. "

                                                    Rzeczywiście, ciekawe.
                                                    Nie mam nic przeciwko temu, żeby jakikolwiek dyrektor chwalił swoją szkołę - jego prawo, a może nawet obowiązek. ("Rób dobrze i głośno o tym mów" - to istota dobrego PR )

                                                    Ale to jest otwarte forum dyskusyjne, a nie prywatne forum pana dyr. Mirowskiego - więc ja rozumiem, że pan dyrektor bierze pod uwagę, że nie wszyscy będą łykali w całości jego piarowe przekazy - że może pojawią dodatkowe pytania, wątpliwości, odmienne opinie, opinie nieprzyjazne szkole czy jemu osobiście; że może ktoś wyciągać niewygodne dla wizerunku szkoły fakty, że może szukać drugiej strony medalu itd. itd.
                                                    To jest normalne zjawisko na demokratycznym forum, więc nie rozumiem tych głosów oburzenia, że ktoś się czepia, że jest niemiły, niesprawiedliwy itd.


                                                  • agatka_s Re: A UW? 12.06.14, 11:55
                                                    Ja się nie oburzam, tylko mam inne zdanie.

                                                    Szkoła ma (miała, bo ja mówie o tym co widziałam 5 lat temu, może się polepszyło od tego czasu) fatalne warunki lokalowe, nie ma zaplecza sportowego, nie ma zaplecza laboratoryjnego, nie ma oferty kół zainteresowań, chyba nawet biblioteki nie ma-to są jej wady. Ale to że uczy angielskiego, wyselekcjonowaną już znającą angielski młodzież, i tylko taką akceptuje-to nie jest wada, tylko specyfika tej szkoły. Tak samo jak np specyfiką Staszica jest uczenie matematyki osób które już tą matematykę umieją na ponadprzeciętnym poziomie. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie krytykuje Staszica, że nie przyjmuje osób które mają kłopot z dodaniem 2+2 (taka metafora, żeby nie było). Szkoda, że ten angielski nie jest finansowany przez miasto, no ale to mizeria budżetowa, zupełnie inny temat. I żeby też oddac sprawiedliwosc, w Reytanie ja też płaciłam na dodatkowe lekcje (3 dodatkowe godziny w tygodniu, akurat nie jezyków), na fakultety, w Batorym niby za lekcje dodatkowe się nie płaci, ale składka na rade Rodziców też jest spora i np zerówki przygotowujace do matury są dofinansowywane z tych funduszy (tudzież np remont toalet, co już jest lekką aberacją, no ale co rodzice nie zapłacą aby dzieci sikały elegancko ?). Czyli też można powiedziec że sukces takich szkół jak Reytan, czy Batory zależy od portfela rodziców. I pewnie to jest prawda, bo tak jest, takie szkoły są zdominowane przez osoby dobrze sytuowane, bardziej niż np szkoły społeczne czy prywatne. Umówmy się że totalnie darmowa edukacja, jeśli ma byc na jakimś tam ponadprzeciętnym poziomie to fikcja, zawsze trzeba za to zapłacic, tak lub inaczej.

                                                  • Gość: gość Re: ??? IP: *.devs.futuro.pl 12.06.14, 02:25
                                                    > Takie wyniki ma mnóstwo dzieciaków w innych dobrych szkołach

                                                    I to jest powód do wściekłości na Jeziorańskiego???

                                                    >Ale nadal to żaden cud dla
                                                    > mnie - przy takiej selekcji uczniów, takim nakładzie energii, czasu i środków f
                                                    > inansowych.

                                                    A czy Jez. się reklamuje, że dokonuje cudów? Żal ci energii dzieciaków? nauczycieli? dyrekcji? A może pieniędzy innych rodziców? Bo kurcze, trudno zrozumieć powody bicia piany, skoro nie mówimy o mieścinie z 2-3 liceami, z których jedno dobre jawnie dyskryminuje sporą grupę uczniów.
                                                  • Gość: menodo Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.14, 11:10
                                                    > I to jest powód do wściekłości na Jeziorańskiego??? Żal ci energii dzieciaków? nauczyc
                                                    > ieli? dyrekcji? A może pieniędzy innych rodziców?"

                                                    Wściekły to najwyraźniej ty jesteś, "gościu", polecam szklankę wody, może być z kranu.
                                                    I porzuć te belferską retorykę z pytajnikami na końcu, bo nie dodaje ci autorytetu :D
                                                  • Gość: gość Re: ??? IP: *.devs.futuro.pl 12.06.14, 02:31
                                                    >z własnego doświa
                                                    > dczenia wiem, że w pewnym momencie należy zacząć po prostu używać języka, a ni
                                                    > e chodzić na dodatkowe lekcje, kursy, rozwiązywać w nieskończoność testy i pisa
                                                    > ć kartkówki.

                                                    Ale co z tego wynika? Czy w Jez. i na kursach bronią używania języka ang? Czy bawisz się w adwokata sugerując, że z własnej woli "uczący się w nieskończoność" cierpią katusze? Co ci przeszkadzają testy i kartkówki, skoro nie dotyczą/ły twojej córki?
                                                  • Gość: menodo Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.14, 10:52
                                                    Czy b
                                                    > awisz się w adwokata sugerując, że z własnej woli "uczący się w nieskończoność"
                                                    > cierpią katusze? Co ci przeszkadzają testy i kartkówki, skoro nie dotyczą/ły
                                                    > twojej córki?"

                                                    Napisałam gdzieś, że mi przeszkadzają?
                                                  • Gość: agatka_s Re: A UW? IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.14, 18:48
                                                    Czy Was dziewczyny pogięło ?

                                                    Czepiacie się że szkoła osiąga dobre rezultaty ? Drażni Was to ? Jakaś małostkowosc przez Was chyba przemawia.

                                                    Super że w takim (dużym) mieście jak Warszawa jest taka szkoła, która przyjmuje uczniów już znających bardzo dobrze angielski, a nawet perfekcyjnie. Takich dzieciaków są tysiące (bo rodzice w angielski inwestują) i super że są miejsca gdzie takie dzieciaki mogą kontynuowac naukę na wyższym niż przeciętny poziom, nawet jeśli rodzice za to płacą. To jest obiektywne DOBRO, a nie ZŁO, które należy skrytykowac.

                                                    Szkół gdzie ktoś z minimalną znajomością angielskiego są setki, szkół gdzie ktoś już bardzo zaawansowany może się uczyc języka jest kilka, nawet chyba nie można na palcach 2 rak policzyc. I chwała że taka szkoła jest.

                                                    To dobrze że szkoła od razu informuje jak wygląda sytuacja, bo to pozwoli uniknąc rozczarowań, i przede wszystkim ktoś kto jest słaby z ang nie zabierze miejsca komuś kto jest dobry i dla kogo po prostu ta szkoła będzie szczęściem, w odróżnieniu od kogoś kto słabo znając ang, kto będzie się męczył, i tyle. Moim zdaniem to uczciwe i pragmatyczne oraz w interesie wszystkich zainteresowanych (w tym rodziców).
                                                  • learning-to-fly Re: A UW? 11.06.14, 19:02
                                                    Po pierwsze, nie wiem, dlaczego rozszerzony angielski miałby być męką, równie dobrze może być szczęściem, bo jest okazją do podciągnięcia się.
                                                    Po drugie, w szkołach, które języki maja w systemie międzyklasowym zazwyczaj tworzą się i grupy bardzo zaawansowane. Tylko, że to nie są jedyne grupy. I w tym pies pogrzebany. Jak na forach chwali się świetnymi wynikami z angielskiego, to niech się nimi chwali z całym dobrodziejstwem inwentarza.
                                                  • Gość: agatka_s Re: A UW? IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.14, 19:11
                                                    No to ja o tym mówie. Wszystkie szkoły przyjmują "cieniasów" z ang i tworzą dla nich klasy, a ta szkoła nie robi tego i o tym mówi otwarcie. Taka misja szkoły. No i fajnie że na całe miasto, jest taka jedna szkoła (plus te dj).

                                                    Swiństwo to byłoby miec takie zasady, ale o nich nie informowac i potem wywalac tych co sobie nie dają rady. A tu jest inaczej, informacje o poziomie podaje się od razu.

                                                    Mnie chwalenie się nie denerwuje. Odwrotnie "każdy kilogram obywatela więcej" znającego angielski perfect MNIE CIESZY !!!!
                                                  • jakw Re: A UW? 11.06.14, 21:02
                                                    Znam osobiście przypadek w jednym z gimnazjów (dość dobre, cieszące się dużym powodzeniem, nie podaję które, bo było to parę lat temu), gdzie przy nauce niemieckiego okazało się, że 4 osoby nie uczyły się nigdy tego języka. Rezultat? Rodzice musieli opłacić im intensywne korki, bo grupy były zdecydowanie bardziej zaawansowane. Przy czym praktycznie wszyscy w podstawówce uczyli się angielskiego - czyli program publicznego gimnazjum startował z punktu, którego nie zapewniała zdecydowana większość szkół publicznych.
                                                    Podanie od razu informacji o wymaganym poziomie języka wydaje mi się jednak uczciwsze niż wyżej opisana praktyka.
                                                  • jakw Re: A UW? 11.06.14, 20:53
                                                    learning-to-fly napisała:

                                                    > Po pierwsze, nie wiem, dlaczego rozszerzony angielski miałby być męką, równie d
                                                    > obrze może być szczęściem, bo jest okazją do podciągnięcia się.
                                                    Może po prostu nie wszyscy lubią mieć 5 czy 6 godzin języka obcego z batem nad głową "uczcie się , dziatki, bo dostaniecie 1" ;-)
                                                  • Gość: gość Jeziorański IP: 217.153.134.* 12.06.14, 09:27
                                                    Ja też niestety słyszałam o wielu wadach tego LO o których p. Dyrektor nie mówił na dniu otwartym lub przedstawiał to w formie żartu. Niestety potem te 3 lata wcale nie są śmieszne. Na dniu otwartym pojawiają się uczniowie którzy lubią tą szkołę (bo tacy też są) ale ja wybrałam się po lekcjach pod szkołę i popytałam młodzież, bo poważnie rozważałam tę szkołę dla córki. Niestety obraz przedstawiony przez uczniów nieciekawy: strasznie wygórowany sytem oceniania, moim zdanim jest to nauka za pomocą tylko kija, ciągły stres i zasuwa. Nie wiem czy warto płacić za wysoki wynik na maturze takim poświęceniem. Warunki lokalowe również bardzo słabe. Ja odpadam, zachęcam córkę do innego wyboru, chyba wolę zapłacić za dodatkowe lekcje angielskiego w miłaj atmosferze, gdzie nikt nie będzie mi robił łaski że uczy moje dziecko.
                                                  • joa66 Re: Jeziorański 12.06.14, 09:47
                                                    Problemem dla mnie byloby to, że nauczyciel ma zawsze rację, nawet jak jej nie ma i działa niezgodnie z przepisami (vide: zwolnienia lekarskie). To są podsatwowe sprawy a nie każdemu się chce do sądu latać. Nie wiem czy szkoła wyciągnęła wnioski ze słynnego zdarzenia i jakie są to wnioski, bo akurat o tym pan dyrektor nie pisze.

                                                  • Gość: gość Re: Jeziorański IP: 80.149.157.* 16.09.14, 11:17
                                                    Jeziorański, to szkoła, w ktorej króluje negatywna motywacja u większości nauczycieli. Jeśli ktoś nie ma bardzo silnego charakteru, to nie powinien iść do tej placówki. Masakrą jest nauka języka angielskiego w zaawansowanej grupie. Jesteśmy rozczarowani :(
                                                  • Gość: gość Re: Jeziorański IP: 217.153.134.* 16.09.14, 13:56
                                                    I nie nic pozytywnego w tej szkole? W końcy jest na czelew w rankingu warszawskich LO?
                                            • jakw Re: A UW? 11.06.14, 08:17
                                              joa66 napisała:

                                              > No i....?:)
                                              > Nie mówimy o kwestiach liczenia lub nie, tylko formalnych wymaganiach.
                                              No i nie sadzę, żeby do tych topowych liceów trafiał ktoś, kto ma angielski jakoś słabo opanowany. Po prostu tam trafia młodzież "zadbana edukacyjnie". I jeśli trafi się jedna osoba na 120 czy 180 , co to ani-be-ani-me w tym angielskim to pewnie nikt nie będzie robił dla niej oddzielnej grupy językowej.
                                              > I o tym,
                                              > że nie jest specjalnie trudnym zadaniem doprowadzić uczniów z poziomu b2/c1 na
                                              > c1/c2 w ciągu 3 lat mając do dyspozycji 6 godzin angielskiego w tygodniu.
                                              Nie jest. Ale do większości tzw. renomowanych szkół, do klas z rozszerzonym angielskim, trafiają też głównie ludzie z takim poziomem języka i też nie mają wcale mało tych godzin angielskiego. I pewnie nie piszą wcale jakoś gorzej matury rozszerzonej z angielskiego niż ludzie z Jeziorańskiego. Tyle że ich wyniki mogą trochę ginąć w statystyce - jest np. 1 klasa z rozszerzonym angielskim i 5 z podstawowym, a maturę rozszerzoną z angielskiego zdaje połowa czy 1/3 uczniów szkoły - siłą rzeczy , na podstawie samej ogólnoszkolnej średniej, nie jesteś w stanie stwierdzić , jak w tej klasie z roszerzonym angielskim poszła matura z angielskiego. W Jeziorańskim wszystkie klasy mają rozszerzony angielski - więc wynik powinien wyjść odpowiednio dobry.
                                              Więc tak naprawdę te wszystkie top-szkoły uczą tych co już język nieźle umieją i osiągają w tym niezłe wyniki. Moim zdaniem nie ma więc sensu czepiać się tu Jeziorańskiego czy jakiejkolwiek innej szkoły, że uczy tych co już sporo umieją i w związku z tym łatwiej osiągnąć im dobry wynik niż szkole, do której trafili ci, co angielskiego ni w ząb.
                                  • jakw Re: A UW? 10.06.14, 21:21
                                    morekac napisała:

                                    > , kto startuje od podstaw na solidną maturę P
                                    > Ale w większości - o ile nie we wszystkich szkołach jest w tej chwili założenie
                                    > , że jeden język jest kontynuacją.
                                    Dokładnie. Na dokładkę zdaje się, że angielski jako jeden z tych języków jest obowiązkowy w gimnazjum.
                            • agatka_s Re: A UW? 12.06.14, 12:02
                              A tak w ogóle to będe wdzięczna za pokazanie mi gdzie to pan Dyrektor tak bardzo się chwali tymi wynikami z angielskiego. Bo chyba nie w tym watku.
                          • kontra.punkt Może ktoś rozwinąć temat... 11.06.14, 10:17
                            "przyjazności" dla uczniów w Jeziorańskim? dyskusja potoczyła się w stronę poziomu nauczania języka angielskiego. Tylko nie piszcie o sprawie Alana...
                            • joa66 Re: Może ktoś rozwinąć temat... 11.06.14, 11:37
                              Myślę, że odpowiedzi powinien udzielic pan dyrektor, który bywa na forum często.

                              Na przykład jak wygląda ocenianie (przykłady od ilu procent można otrzymac zaliczenie) , jak wygląda sprawa nieobecnosci, w tym na klasówkach, czy są osoby, kóre ze szkoły rezygnują i dlaczego, co rozumie praktycznie pod hasłem "kto nie maszeruje ten ginie".
    • Gość: maxi Re: Biol-chemy a medycyna... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.14, 12:32
      Bardzo ciekawy wątek. Jednak temat dotyczył biol-chemy a medycyna więc jeśli ktoś mógłby mi doradzić jaką klasę wybrać. Właśnie jestem w trakcie rektrutacji do liceum. Czy to oznacza, że wszystkie klasy oferujące rozszerzenie biol-chem-ang są po prostu niepotrzebne, bo tak naprawdę najważniejsze jest rozszerzenie z matmy lub fizyki. Co lepiej wybrać? Słyszałam, że matura rozszerzona z fizyki jest barrrrdzo trudna, a przelicznik z matma jest taki sam.
      • Gość: menodo Re: Biol-chemy a medycyna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.14, 13:33
        Czy to oznacza, że wszystkie klasy oferujące rozszerzenie biol-chem-ang są po prostu niepotrzebne, bo tak naprawdę najważniejsze jest rozszerzenie z matmy lub fizyki."

        Gdyby szkoła mi się się podobała, a oferowała tylko biol-chem/ang to bym jeszcze dopytała o możliwości rozszerzenia z matematyki; jakieś fakultety itp.
        Rozszerzonej fizyki i tak się nie nauczysz bez rozszerzenia z matematyki.
      • Gość: paszczakowna1 Re: Biol-chemy a medycyna... IP: 77.40.161.* 13.06.14, 23:45
        > Bardzo ciekawy wątek. Jednak temat dotyczył biol-chemy a medycyna więc jeśli kt
        > oś mógłby mi doradzić jaką klasę wybrać.

        Jesteś w trudnej sytuacji, bo na dobrą sprawę przyszły medyk potrzebuje (nie do samej rekrutacji, a do studiów) i porządnej matematyki, i fizyki (niekoniecznie rozszerzonej, jakiejś, bo bez niej nie da się nauczyć chemii). Niestety, reforma edukacji wpakowała uczniów o zainteresowaniach przyrodniczych w kanał.

        W tej sytuacji, najlepszym wyjściem byłaby rezygnacja z rozszerzonego angielskiego (po gimnazjum powinnaś mieć solidne podstawy, a doszlifować można indywidualnie) i mat-biol-chem z fakultetami fizycznymi (matura z biologii i chemii, o ile nie zmienisz zainteresowań). Alternatywnie, fiz-biol-chem (matura jw), ale to raczej gorsze wyjście.
        • Gość: menodo Re: Biol-chemy a medycyna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.14, 22:26
          Niestety, reforma edukacji wpakowała uczniów o zainteresowaniach przyrodniczych w kanał. "

          Na pewno. Za Gierka lepiej było :D
          • jakw Re: Biol-chemy a medycyna... 15.06.14, 10:19
            Ale paszczakowna ma tu rację. Przedmioty przyrodnicze są ze sobą powiązane. (I pewnie dobrze byłoby do tego jako tako umieć matematykę) Na medycynie może nie jest konieczna znajomość fizyki w stopniu rozszerzonym ale ta podstawa pt "fizyka dla przyrodników" jest pewnie jak najbardziej przydatna. Podobnie na wielu wydziałach politechnicznych przydatna jest przynajmniej jakaś podstawa z chemii. Podejrzewam, że podobne zależności bywają i na SGGW czy studiach typu geologia czy geodezja i kartografia. Nawet nie chodzi o to, żeby to od razu zdawać na maturze, ale umieć w ramach przygotowania do studiów.
            • Gość: menodo Re: Biol-chemy a medycyna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.14, 11:52
              Już były dyskusje na ten temat i mnie się nie chce powtarzać tego, co już sto raz pisałam.
              Nadal stoję na stanowisku, że obecna reforma stwarza ogromne możliwości rozwoju uzdolnionym dzieciakom, które w przyszłości i tak wielu rzeczy będą musiały się douczać.


      • jakw Re: Biol-chemy a medycyna... 15.06.14, 10:05
        >Czy to oznacza, że wszystkie klasy oferujące rozszerzenie biol-chem-a
        > ng są po prostu niepotrzebne, bo tak naprawdę najważniejsze jest rozszerzenie z
        > matmy lub fizyki
        No nie, przelicznik przy biol i chem też masz odpowiednio wysoki. Na dokładkę możesz startować z maturą podstawową z matematyki (tylko przelicznik dość niski) , ale biologię i chemię musisz mieć rozszerzoną.
        Ewentualnie szukaj biol-chem z matematyką rozszerzoną. Z fizyką rozszerzoną i tak chyba nie znajdziesz , na dokładkę fizykę rozszerzoną trudno dobrze opanować bez opanowania przynajmniej części matematyki rozszerzonej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka