Dodaj do ulubionych

LO Żmichowska Warszawa

31.01.15, 20:30
Szukam opinii o tym LO, czy francuski może być od podstaw, jaka atmosfera, nauczyciele, poziom nauczania i progi do humanów:)
Obserwuj wątek
    • morekac Re: LO Żmichowska Warszawa 31.01.15, 21:20
      Są na forum wątki z progami z 2014 i 2013 .
      • idril95 Re: LO Żmichowska Warszawa 02.05.15, 13:03
        Witam, tu świeżo upieczona absolwentka tej piekielnej placówki. Błogosławię niebiosa, że zakończyłam męki tej szkoły, To najgorsza szkoła, przez jaką musiałam przejść. Jeśli chodzi o klasy dwujęzyczne, human jeszcze może trzyma poziom (trochę), ale klasa ścisła to totalne dno. W klasie maturalnej nasza świetna nauczycielka biologii poszła na macierzyński, dostaliśmy druga, która zwykle uczy gimnazjum plus jest chora przez połowę roku szkolnego. Chemia leży i płacze, wszyscy mieliśmy korki i zajęcia przygotowujące do matury. Matematyka jeszcze by uszła, ale nie jest to za wysoki poziom jak na rozszerzenie. Za to francuski wręcz wylewa mi się nosem i uszami. Mam go dosyć na resztę życia. Według naszej nauczycielki był chyba najważniejszym przedmiotem na świecie, więc nauka francuskiego w każdy wolny dzień skutecznie uniemożliwiała przygotowanie do matury. Moi znajomi z humana też nie polecają swojej klasy, ale nie jestem w stanie dokładnie opisać ich doświadczeń.
        Co do chłopaków, to nie ma ich za wielu, ale to nie tragedia. U nas było zwykle 7-8 na klasę, w klasie niedwujęzycznej ścisłej chyba było więcej. Myślę, że są ważniejsze rzeczy w liceum niż chłopcy, a przynajmniej TA szkoła stosuje się do tej zasady...
        Sama szkoła jako budynek jest całkiem spoko. Świetny dojazd z centrum, metro blisko. Obok jest galeria, trochę gastronomii, księgarnia. No i Łazienki, zawsze można wyskoczyć po lekcjach (albo zamiast nich) gdy jest ciepło. Bufet całkiem dobry, tylko dość drogi (szkoła dla bogatych dzieciaków). Dużym plusem jest brak dzwonków. Cudowna cisza i normalność, nic nie wyrywa cię nagle na lekcję. Każdy po prostu ogarnia, kiedy zaczyna się lekcja, a kiedy przerwa. No i uczniowie są zwykle naprawdę spoko. Jest bardzo duża tolerancja - ubiór, fryzury, kolory włosów, tatuaże, hobby, orientacja - jedna wielka mieszanka, nikt się nikogo nie czepia.
        Szkoła pod względem nauczycieli - masakra. Na całą gigantyczną kadrę (około 60% to nauczyciele francuskiego zatrudniani nawet na ułamki etatu) przypada tylko kilku naprawdę kompetentnych. Organizacyjnie też do bani. Nic nie da się zorganizować, z wycieczkami są problemy. Jak byłam w zerówce obiecali nam wymianę z Francją. W końcu dostaliśmy Belgię, a do Francji pojechał następny rocznik... Załatwienie czegokolwiek z dyrekcją, a często też z wychowawcami, graniczy z cudem. Często są problemy z pomijaniem którejś z klas (najczęściej ścisłej) w harmonogramie imprez szkolnych. A teraz jeszcze na koniec roku zwalili nam świadectwa i trzeba latać do sekretariatu żeby poprawiać.
        Podsumowując - gdybym mogła cofnąć się w czasie, NIGDY nawet nie zbliżyłabym się do tej szkoły. Odradzam, odradzam, odradzam. Mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno na zmianę wyboru liceum.
    • elza10 Re: LO Żmichowska Warszawa 31.01.15, 21:36
      Human chyba ok. Przedmioty ściśle, zwłaszcza chemia, leżą. Znam kilku świeżych absolwentów i trzecioklasistow i niestety wszyscy żałują wyboru tej szkoły. Natomiast byli w klasach z innym rozszerzeniem, niż human. Słyszałam tez narzekania na słaby francuski. Wygląda na to, że gimnazjum jest lepsze od lo.
      • chybaja99 Re: LO Żmichowska Warszawa 01.02.15, 13:44
        A dlaczego narzekają? Ze względu na ludzi, nauczycieli, poziom czy ogólnie?
        • elza10 Re: LO Żmichowska Warszawa 01.02.15, 18:58
          Słaby poziom, konieczność nadrabiania dużej ilości materiału przed matura, szoku na maturze próbnej - bo cały czas piątki, nauczyciel chwali, a próbna wychodzi fatalnie.
          • chybaja99 Re: LO Żmichowska Warszawa 01.02.15, 19:22
            A jak uczniowie?
            • konop Re: LO Żmichowska Warszawa 02.02.15, 14:39
              Nic nie piszą bo się kują (do matury)
              • chybaja99 Re: LO Żmichowska Warszawa 09.03.15, 15:11
                Czy ktoś jeszcze mógłby się jeszcze wypowiedzieć o tej szkole? To prawda że prawie nie ma w niej chłopaków?
                • basia-bma Re: LO Żmichowska Warszawa 05.05.15, 10:21
                  ciekawa skąd taka różnica w opiniach o gimnazjum i lo ? część nauczycieli przecież ta sama
                  gimnazjum jest 5 w Warszawie, lo gdzieś 20 chyba ....
                  • Gość: Ewa Re: LO Żmichowska Warszawa IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.15, 22:09
                    Potwierdzam ZŁĄ opinię o tej szkole i klasie ścisłej. Jesli ktoś myśli poważnie o jakiś dobrych studiach to rodzice musza mieć zasobny portfel, aby już tak od drugiej klasy zacząć chodzić na korki po 2-3 razy w tygodniu a w klasie maturalnej dodatkowo jeszcze na kursy.
                    • Gość: mania9 Re: LO Żmichowska Warszawa IP: *.play-internet.pl 25.09.15, 23:57
                      NIE POLECAM LO ŻMICHOWSKIEJ !!!
                      Nie poleciłabym tej szkoły nawet swojemu najgorszemu wrogowi. Jestem absolwentką i to co przeżyłam w tej szkole, szczególnie w klasie maturalnej to piekło. Tu sprawdza się twierdzenie, że dobrą szkołę tworzą tylko i wyłącznie uczniowie. W większości nauczyciele wymagali, ale nie dawali wiele od siebie. Wkład pracy własnej był ogromny, a od szkoły żadnej pomocy. Ponadto nauczyciele zdawali się nie dostrzegać naszego wysiłku - zdarzało się słyszeć o tym jacy jesteśmy beznadziejni, że będziemy marginesem społeczeństwa i nic w życiu nie osiągniemy. Płacz w łazience nie był niczym dziwnym, było to całkiem normalne. Co do francuskiego - okej, nauczyłam się go, ale myślałam, że będę na wyższym poziomie. I proszę też nie słuchajcie ludzi na dniu otwartym - będąc w klasie maturalnej chcieliśmy ostrzec ludzi przed tą szkołą, ale nie zostaliśmy wpuszczeni przez dyrekcję do szkoły. Trzymajcie się z dala od tego miejsca, dobrze wam wszystkim radzę
                      • Gość: Ob Re: LO Żmichowska Warszawa IP: *.centertel.pl 07.05.16, 12:57
                        Mania9 ma niestety w 100% rację. Stado (większość) niekompetentnych nauczycieli, którzy nie uczą. Dziecko (moje) przyszło z bardzo dobrymi wynikami z testu gimnazjalnego, a przez 3 lata przeżywało wiele horrorów, ponieważ sfrustrowani belfrowie nie wykonywali w większości swej pracy i ze zdziwieniem zauważali brak postępów. Musieliśmy sami zorganizować mu naukę. Poza tym zero tolerancji dla osoby niepełnosprawnej, wbrew temu co o sobie szkółka pisze. Nie polecam LO Żmichowskiej.
    • Gość: za dużo dziewczyn za dużo dziewczyn IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.15, 23:22
      ponieważ liceum trzyma się nieźle w rankingach, poszedłem na dni otwarte. Tak raczej dla zasady, aczkolwiek również z sympatii dla Kaczmarskiego. Niepokoił mnie zwłaszcza ten nacisk na francuski, bałem się że to nie jest tak bezkosztowo - wpisy wyżej jakby potwierdzają że jest się czego bać.

      Ale zupełnie odstęczyła nie feminizacja liceum. Mam chłopaka. On może i by się ucieszył, 5 chłopaków i 25 dziewczyn to musiałbyś być szrekiem żeby chociaż jedna się za tobą nie obejrzała. Ale z żoną stwierdziliśmy że - przepraszam za brzydkie słowo - deficyty socjalne gwarantowane. Chłopak będzie dorastał praktycznie bez kolegów.

      Swoją drogą na drzwiach otwartych kadra wyglądała na całkiem sympatyczną, zdziwiły mnie te dwie miażdżące opinie wyżej.
      • menodo Re: za dużo dziewczyn 15.12.15, 00:14
        Mam chłopaka. On może i by się ucieszył, 5 chłopaków i 25 dziewczyn to musiałbyś być szrekiem żeby chociaż jedna się za tobą nie obejrzała. Ale z żoną stwierdziliśmy że - przepraszam za brzydkie słowo - deficyty socjalne gwarantowane. Chłopak będzie dorastał praktycznie bez kolegów."

        A sam jakie i gdzie kończyłeś liceum?
    • bestdc Re: LO Żmichowska Warszawa 30.08.16, 13:28
      Jestem absolwentką Żmichowskiej i to były najlepsze 3 lata mojego życia :) Klasa humanistyczna jest naprawdę na wysokim poziomie, szczególnie jest chodzi o historie. Owszem trzeba włożyć dużo własnej pracy w przygotowanie do matury, ale w żadnej szkole nie naucza całego materiału do matury na lekcji, a w domu luz i mozesz cały dzien siedzieć przed kompem. Ja nie potrzebowałam zadnych korepetycji, a obecnie studiuje dziennie na państwowej uczelni na jednym z trudniejszych kierunków. Atmosfera w szkole jest bardzo przyjemna, dyrekcja pomocna, jeżeli dajesz cos od siebie i nie lekceważysz przedmiotów to nauczyle tez są jak najbardziej ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka