Dodaj do ulubionych

"Zczytanie" karty visa

18.03.09, 13:20
Od wielu lat jestem w posiadaniu karty Visa, z której kożystam
okazjonalnie - daje mi poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza zagranicą.
Nigdy nie płaciłam nią w internecie, ani nie udostępniałam PIN-u.
Karta jest wyposażona w czip.

W tym zeszłym roku kożystałam z niej tylko raz, będąc na wakacjach
we Włoszech - pobierałam pieniądze w bankomacie jednego z banków.

2 tygpdnie później dostałam SMS z banku o próbie pobrania
gotówki ..... w Maroku. Próbie nieudanej tylko dlatego, że na karcie
mem mały limit a wpisana kwota go przewyższała.

Kartę natychmiast zastrzegłam po tygodniu dostałam drugą, a wraz nią
rachunek za wyrobienie duplikatu.

Czuję się oszukana - moim zdaniem nie przyczyniłam się w jakikolwiek
sposób do podrobienia karty, a mimo to musiałam ponieść konsekwencji
jej wyrobienia. Na dodatek dowiedzałam się, że gdyby tranzakcja
doszła do skutku nie dostałabym zwrotu pieniędzy z ubezpieczenia, bo
fizycznie karat mi nie zginęła.

Co pan na to?
Obserwuj wątek
    • j_kiwior Re: "Zczytanie" karty visa 25.03.09, 15:03
      Cieszę się, że karta Visa daje Pani poczucie bezpieczeństwa – zgodnie ze swoim przeznaczeniem i właściwościami.

      Przykro mi, że spotkała Panią taka sytuacja; nie znając dokładnych okoliczności tej sprawy (z Pani opisu można podejrzewać, że ktoś wszedł w posiadanie nie tylko numeru karty, ale też kodu PIN) oraz Pani umowy z bankiem nie mogę oceniać tego przypadku w szczegółach. Niewykluczone, że taki tryb postępowania i ewentualne opłaty były opisane w umowie i w tabeli opłat danego banku. Jakkolwiek przykro może to teraz dla Pani zabrzmieć (z góry przepraszam), ta sytuacja może być przykładem, że zawsze należy starannie czytać umowy i tabele opłat dotyczące wszelkich produktów finansowych, z których korzystamy oraz starannie chronić numer PIN. Przypomnę natomiast, że w banku, który wydał naszą kartę możemy nie tylko reklamować każdą transakcję, która budzi nasze wątpliwości – ale także sposób, w jaki nasza sprawa została rozpatrzona.

      W życiu spotykają nas – wszystkich – również mniej przyjemne sytuacje, przy czym korzystanie z kart płatniczych jest zdecydowanie bardziej bezpieczne niż używanie gotówki. Jeżeli złodziej ukradnie nam gotówkę, tracimy ją bezpowrotnie. Natomiast jeśli stracimy kartę, a złodziej zacznie jej używać nawet zanim zdążymy kartę zastrzec, nasza odpowiedzialność z tytułu ewentualnych nieuprawnionych transakcji jest ustawowo ograniczona do równowartości 150 euro. Wyrobienie duplikatu karty kosztuje, ale bezpieczeństwo karty płatniczej w porównaniu z ryzykiem używania gotówki jest, moim zdaniem, warte takiej ceny.
    • Gość: Jan Re: "Zczytanie" karty visa IP: *.chello.pl 28.03.09, 16:51
      Prawda jest taka, że banki wciskaja klinetom karty płatnicze (kredytowe, debetowe). Karty płatnicze to dochodowy produkt: bank zwykle pobiera opłatę za wydanie karty, opłatę miesięczną lub roczną, dorzuca klientowi wątpliwej jakości ubezpieczenie do karty. No i najważniejsze: bank zarabia na każdej operacji bezgotówkowej (od 1 do 3%) i na niektórych operacjach gotówkowych (np. wypłata z obcego bankomatu).

      W sytuacji kradziezy karty lub jej podrobienia banki w Polsce przyjęły strategię zrzucania całej odpowiedzialności na klienta.
      To klient ma udowodnić, że nie jest oszustem.
      Karty płatnicze to produkty rodem z XX wieku. Ich zabezpieczenie jest żadne.

      Za granicą w sytuacji tzw. fraudu banki nastawione są zdecydowanie bardziej w stronę klineta.
      O procedurach w zachodnim banku - NatWest można poczytać tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=383&w=91648797&v=2&s=0
      W Polsce klient jest "dojony".
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka