Dodaj do ulubionych

12 dzień i nic....

12.03.10, 11:58
Byłam cierpliwa.
Kiedy po 5- dniowej I fazie nie spadło nic, siedziałam cicho, mimo tego, że
wszyscy na diecie uderzeniowej chudną.
Kiedy po paru dniach II fazy dalej nic nie spadło, też cierpliwie czekałam,
chociaż koleżanka - fanatyczka mówiła "na pewno oszukujesz".
Teraz jestem drugi raz na białkach. I dalej nic.

W teście, Dukan wymyślił dla mnie dwudniową pierwszą fazę (mam "tylko" 10 kg
do oddania), stosowałam pięć, żeby dać diecie "kopa".

Teraz lecę trybem 5/5
Zmniejszyłam ilość nabiału, zwiększyłam ilość mięsa, włączyłam ryby.

Piję 2l dziennie, czasem nawet więcej.
2x w tygodniu mam aerobik.

I doopa.
Obserwuj wątek
    • klakierka Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 12:08
      a cm w strategicznych miejscach też nie lecą??
    • bubster Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 12:17
      Napisz nam swój jadłospis.

      Jesteś zdrowa? Żadnych problemów z hormonami?

      A może... wagę masz popsutą? :-)
    • pierzak_w_szpilkach Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 12:20
      Zobacz czy nie jesz za mało
      • patsik Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 13:09
        dzisiaj
        rano - naleśnik z 3 białek i 1 żółtka, mleka i 3 łyżek otrąb, sos z jogurtu 1%
        tłuszczu, kawa z mlekiem, 1 opakowanie twarożku piątnicy 3% (150g)
        obiad - kurczak ryba z grilla dzwonko łososia
        kolacja - dorsz smażony na suchej patelni w panierce z jogurtu i przypraw

        na codzień:
        rano - 3 łyżki otrąb z mlekiem 1,5% (w zasadzie mniej niż 1,5%, bo najpierw
        rozmaczam je w wodzie)
        obiad - schab pieczony w folii (chudy!), kurczak z patelni teflonowej, mielone z
        wołowiny - wszystko przyprawione ziołowymi przyprawami i papryką, znacznie
        ograniczyłam użycie soli
        kolacja - twaróg z maślanką (250g twarogu, maślanki tyle, żeby miał fajną
        konsystencję)

        jeśli jestem głodna między posiłkami, przekąszam chudą szynkę albo paluszki
        krabowe albo jogurt naturalny

        W ciągu tych 12 dni zjadłam 1 mini-pieroga z serem i 1 placka z ciasta
        naleśnikowego (nie, nie naleśnika, placuszka o średnicy 5 cm).
        Nie zjadłam przez te 12 dni ani jednego owoca i ani kawałka czekolady. Nie piłam
        ani kropli alkoholu. Nie jem warzyw w fazie białkowej, chociaż ciężko mi
        okrutnie. Uważam, że to niesprawiedliwe, że chudną osoby grzeszące, a ja stoję w
        miejscu - tak, tak, centymetry też stoją i się ze mnie śmieją.
        • na_diecie_proteinowej Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 13:33
          Czyli nagrzeszyłaś, bo jadłaś świnkę, placka i pierożka. Poza tym nie wiadomo z
          czego są paluszki krabowe ale na pewno nie z kraba i pewnie dodają do nich
          cukier. Mleko zamień na 0,5 i pij więcej wody. Spróbuj tak na 5 dni i wtedy
          oceniaj :)
        • bubster Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 13:55
          Schabu NIE jemy.
          Poza tym masz bardzo małe porcje.
        • pierzak_w_szpilkach Re: 12 dzień i nic.... 13.03.10, 11:10
          Patsik, jak dla mnie to jesz za mało białka. Nie ma ketozy i być może
          przestawiłaś się już na oszczędzanie energii.
          Jeśli chodzi te grzeszki, to nie byłyby wstanie, w takiej ilości, zachamować
          odchudzania tą metodą.
          Poczekaj jeszcze trochę i zwiększ ilość jedzenia. Tak jak napisała jedna z
          dziewczyn, pij więcej.
    • fiolek76 Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 13:02
      Mogę ci tylko poradzić żebyś była cierpliwa. Ja jeszcze w
      przedwczoraj mówiłam, że nie chudnę (Byłam w 9 dniu diety).
      Wczoraj wieczorem, domownicy zauważyli, że coś mnie ubyło. Zważyłam
      się i nic. Więc stwierdzam, że musze mieć chyba zepsutą wage, może
      ty też tak masz.
      Niektórzy po prostu wolniej spadają.
      • patsik Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 13:15
        spróbuję może na innej wadze ;)
        w zasadzie wiem, że waga jest mało miarodajna, tym bardziej, że od jakiegoś
        czasu ćwiczę i budowa tłuszczowa zmienia mi się w mięśniową dlatego wierzyłam w
        cm, ale cm też nie lecą - wywlokłam swoje spodnie, w których pokładałam
        nadzieję - i nic - jak tłuszcz zwisał znad paska, tak zwisa nadal
        no i mąż, co mnie nie widział tydzień (delegacja), nie stwierdzi żadnych ubytków
        - a na to też (po cichu) liczyłam
    • undomestic_goddess Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 13:25
      1. na tej diecie nie wolno grzeszyc :( nawet placuszka, nawet pierozka
      Ci nie wolno, drogi Patsiku (witaj, witaj!)
      2. sprobuj pic 3-4l na dobe, bo 2l to wg mnie malo i mi przy 2l tez nic
      nie schodzilo.
      3. sprobuj 1/1 latwiej to wytrzymac, mniej pokus
      • jasmeen Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 13:27
        3-4 l???
        makabra....

        z pokorą przyjmuję reprymendę za grzechy - na usprawiedliwienie mam tyle, że to
        było po piątym dniu BEZ EFEKTÓW, kiedy to spodziewałam się stanąć na wadze i
        zakrzyknąć "wow!"

        pokus to ja nie mam nawet
        ten placuszek i pierożek to był efekt desperacji....
        • edycia274 Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 13:32
          spokojnie...ja dzis jestem 15 dzień, niby -5 kg ale włożyłam tunike co na
          brzuchu za ciasna byla a tu luz..więc może mierz się w pasie?np
          • patsik Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 14:19
            aha!
            zapomniałam się przelogować, przepraszam
            jasmeen to patsik ;)
            • patsik Re: 12 dzień i nic.... 12.03.10, 14:25
              schabu nie jemy?
              a szynkę jemy?
              przecież sklepowa szynka to diabli wiedzą, jaki skład ma, a domowy(mój własny,
              temi ręcami robiony!) schab, to samo mięso i przyprawy?


              paluszki krabowe - podawałam skład na forum: mięso rybie i woda, zero cukru,
              zero skrobi (wiem, że są takie ze skrobią, ale moje nie mają)

              mleko 0,5% to dla mnie woda, więc mogę sobie w ogóle darować....
              • l.e.a Patsi 12.03.10, 15:24
                ze świnki można polędwicę, szynkę też ale w postaci wędliny - taką
                chudzinką ja kupuje np pakowaną bo tam piszą jakie są proporcje.
                • patsik Re: Patsi 12.03.10, 15:55
                  leuś, ja ten schab w postaci wędliny jadłam, jak najbardziej

                  a cały tłuszcz, jaki był, wytopił się w pieczeniu - mój schab to czyste, żywe
                  mięso, nigdy nie uwierzę, że scynka jest chudsza....
                  • pierzak_w_szpilkach Re: Patsi 13.03.10, 11:13
                    Zresztą sam Dukan rozgrzeszył wieprzowinę ;)
                    • bebe.lapin Re: Patsi 13.03.10, 11:15
                      czyli co, mozna np. schab?
                      • jasmeen Re: Patsi 13.03.10, 14:57
                        no i zostałam sama ze swoim schabem....
                        ;)
                        • patsik Re: Patsi 16.03.10, 13:30
                          wczoraj miałam ochotę powiedzieć "dość"
                          wzięłam książkę, przejrzałam trzecią fazę
                          dziś miałam tu zadać pytanie, ile czasu powinnam ją stosować, jeśli nie schudłam
                          ani kilograma (bo nie oszukujmy się - natychmiastowy powrót do normalnego
                          jedzenia po dwóch tygodniach ograniczenia węgli i tłuszczczów, to jojo, jakiego
                          sobie nie wyobrażam)


                          ale na siłowni weszłam raz jeszcze na wagę
                          no i mam spadek!
                          2 kg
                          jestem pod wrażeniem

                          walczę dalej
                          :)
                          • monjan Re: Patsi 16.03.10, 13:33
                            super!!!!oby tak dalej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka