Dodaj do ulubionych

Będę narzekać - można nie czytać :)

06.05.10, 21:39
MAM DOŚĆ. Mam dosyć mięsa, jogurtów i twarogu. Chcę ziemniaków,
makaronu i czekolady. Motywacja mi spada i jestem zła na siebie, że
mi tak ciężko.
Ja wiem, że warto, że efekty niesamowite, że trzeba, ale po prostu
dzisiaj mi tak cięzko, że zaraz mnie szlag trafi.
Obserwuj wątek
    • kubasiowo Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 06.05.10, 21:46
      Przeczytałam!!! :-D
      Ja może nie mam dosyć tego co wymieniłaś, ale chętnie zjem czekoladę, ciastka,
      bułkę i te wszystkie wysokokaloryczne i wysokowęglowodanowe żarcie:-D
      vinky2- każdy od czasu do czasu łapie taką dolinę, ale albo się poddasz, albo
      zwyciężysz. Stawiam na to drugie!:-)
    • kaga9 Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 06.05.10, 22:37
      Ja też chcę czekolady, ciastek, ciastaaaa! Ostatnio co drugi dzień piekę
      murzynka z podwójnej porcji...
      • luulajka Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 06.05.10, 23:19
        miałam taką dolinę całą niedzielę. A wieczorem poszłam na imprezę i
        pożarłam mały bo mały, ale pożarłam kawałek tortu! na drugi dzien kg
        więcej, ale już mam 2kg mniej i znowu power :) tzn. power mam od
        poniedziałku (po tej nieszczęsnej niedzieli)

        Nie polecam rzucania się na jedzenie, ale łączę się z Tobą w
        bólu..................... Wiem co czujesz. Życzę wytrwałości.
        Ja w takich momentach wyobrażam sobie siebie w krótkiej letniej
        sukience i mi przechodzi ochota na obżarstwo :) fakt, w niedzielę
        nie przeszła - za mało o sukience myślałam :>
        • olgab4 Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 00:53
          Rowniez lacze sie w bolu. Dukanuje dopiero od 16 kwietnia, a mam dzika, dzika
          jak jasna cholera, ochote na...owsianke na łaciatym 3.2% z dużą ilością cukru,
          taką rozgotowaną, napęczniała...Jezu Chryste, nigdy jeszcze tak bardzo nie
          chcialam owsianki! otreby przy tym wymiekaja...
          • ankekon winky! 07.05.10, 07:29
            no kopa w dupcię zaraz dam! To ja się tu katuję z myślą m.in o
            Tobie, a ty mi tutaj z kryzysami wyjeżdżasz! Do pionu ;)
            Buziaki
            • odysse no!:) 07.05.10, 08:33
              w rzeczy samej
              • joahana Re: no!:) 07.05.10, 10:33
                no proszę jaki ten światek mały :)
                ja dziś 4 dzień na Dukanie... wykańcza mnie ból głowy, na razie nie
                myślę o czekoladzie :)
                PION Winky! :)
                • ankekon No patrzcie patrzcie ;) 07.05.10, 11:48
                  Asia!
                  A ty się kobito z czego odchudzasz????
                  Ja miałam wczoraj mega bóle głowy, ale wiążę je bardziej z
                  ciśnieniem niż z dietą :)
                  No laski jak nas tak dużo, to musi sie udać :)
                  • joahana Re: No patrzcie patrzcie ;) 07.05.10, 14:10
                    ja "tylko" 5kg pozimowo-świąteczne :)
                    bóle głowy + zasypianie o 21 u mnie :) pewnie też ciśnienie :)
    • anja_maciejka Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 08:43
      Cukinia uduszona smakuje jak ziemniaki :) Makaron też można zrobić- w
      przyszpilonych przepisach jest instrukcja. A czekolada? No daj spokój,
      najłatwiejsze zadanie-murzynek wspomniany, pyszny czekoladowy
      deser-jogurt+kakao+słodzik-wczoraj wieczorem pochłonęłam właśnie bo coś za mną
      chodziło.
      Nie wymiękaj tak łatwo. Twardym trzeba być;)
      • wioletku Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 08:55
        Dołączę się do marudzenia. O ile słodkie można jakoś przeskoczyć, o tyle
        mozarellki, camembertów, gorgonzoli i fety już nie bardzo. I do tego spaghetti z
        oliwą z oliwek, czosnkiem i parmezanem :(
        Źle mi dziś bardzo.
        Błagam powiedzcie, że to ta pogoda deszczowa i zbliżający się @ :(
        • mama-emilki Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 09:00
          Pewnie zbliżająca się @...Ja wczoraj za nic nie mogłam się powstrzymać i
          dopadłam do biszkoptów w czekoladzie...6 zeżarłam...

          Ale dziś i tak 400 g mniej, więc wyrzuty sumienia nie taakie wielkie ;-) Ale u
          mnie też wkrótce @, zawsze tak mam...
          Obiecuję, że więcej nie będę!!
        • anja_maciejka Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 09:01
          To dokładnie zbliżający się wstrętny @ :)
          I pogoda.
          Trzymaj się no!
    • joanna669 Skoro to wątek do narzekania 07.05.10, 09:16
      To i ja ponarzekam!
      Mam dość pogody, waga spada mi znacznie wolniej niż wcześniej...A
      wczoraj jeszcze zrobiłam sobie udka z kurczaka i były słone jak
      ch....a! W nocy miałam dół, pić mi się chciało jak nie wiem!
      Zmęczona jestem dietą, nie ma kto mnie mobilizować i wógóle wszystko
      jest beee!
      Do tego mój straszy syn daje mi w kość (5-latek, który chce
      wszystkimi rządzić) Wylał mi sok do rozcieńczania na łóżko, wszystko
      bierze bez pytania, jest koszmarny!!!Wszystko niszczy, psuje, rzuca
      jedzeniem, nie chce chodzić do przedszkola.
      I to wszystko mnie przerasta! Proszę pocieszcie mnie, że wszystko
      się ułoży...
      • kubasiowo Re: Skoro to wątek do narzekania 07.05.10, 09:29
        joanna669 napisała:
        > Zmęczona jestem dietą, nie ma kto mnie mobilizować i wógóle wszystko jest beee!

        Fakt, pogoda koszmarna, ale to może dobrze? Dziś chodzimy w takich worach, a jak
        słońce zaświeci, to wystrzelimy się w odlotowe ciuchy i wszystkim kopary opadną,
        o! :-)

        > Do tego mój straszy syn daje mi w kość (5-latek, który chce
        > wszystkimi rządzić) Wylał mi sok do rozcieńczania na łóżko, wszystko bierze
        bez pytania, jest koszmarny!!!Wszystko niszczy, psuje, rzuca jedzeniem, nie
        chce chodzić do przedszkola.

        :-( Dokłada do pieca niewątpliwie:-( Może jest zazdrosny o młodsze rodzeństwo?
        Nie znam Cię, ale może trzeba poszukać przyczyny? Może kilka minut tylko dla
        niego rozwiązałoby choć część problemów?

        > I to wszystko mnie przerasta! Proszę pocieszcie mnie, że wszystko
        > się ułoży...

        Ułoży, ułoży!!!
        • joanna669 kubasiowo 07.05.10, 09:44
          No tak, czuję że nie bardzo radzę sobie z jego wychowaniem.
          Wychowuję cłopców (5 i 4) razem z moimi rodzicami i naprawdę nie
          jest łatwo. Młodszy to istny aniołek, zupełne przeciwieństwo brata.
          A starszy zbuntowany. Czasami naprawdę miło się z nim rozmawia, ma
          takie dorosłe przemyślenia. Ale jeśli coś nie pójdzie po jego myśli,
          napotyka nakazy to diabeł w Niego wstępuje, nie słucha co się do
          Niego mówi i niszczy wszystko na swojej drodze. Do przedszkola
          chodzi z niesamowitym oporem, bo w przedszkolu panują zasady do
          których ciężko mu się przystosować.
          Dlatego jak jeszcze taka pogoda za oknem i wszystko idzie "pod
          górkę" nagramadzają się wszelkie żale...
          Ale jestem silna, założyłam sobie obrany cel i muszę go osiągnąć!!!
          Dzięki za wsparcie :-)
          • ciacho34 Re: kubasiowo 07.05.10, 10:25
            Ja was tak podczytuję od pewnego czasu, bo też jestem na dukanie od 2 miesięcy.
            Już utrwalam wagę na III.
            Nie udzielałam się w dyskusjach, ale dziś pozwolę sobie napisać kilka słów do
            Joanny669. Piszesz o niesfornym pięciolatku. Ja mam niesforna
            czterolatkę, która chodzi do przedszkola, tam jest grzeczna a w domu diabeł
            wcielony. Porozmawiaj w przedszkolu z wychowawczynią i poproś o kontakt dziecka
            z psychologiem, który powinien być w przedszkolu, może on Ci pomoże zapanować
            nad synem.
            Pozdrawiam i życzę wszystkim wytrwałości w dietowaniu.
          • kubasiowo Re: kubasiowo 07.05.10, 12:18
            joanna669, czy ja dobrze rozumiem, że rodzice mają inne podejście do wychowania
            niż Ty? jesli tak, to obawiam się, że musicie ustalić wspólny front. Inaczej
            bedzie coraz gorzej. Jestem pedagogiem, do tego sama mam 'problemowe' dziecko,
            więc wiem o czym piszę. Moje w domu jest jak anioł (no czasem też dokazuje), ale
            w szkole juz nie jest tak różowo, bo panuje chaos- brak zasad i systematyczności.
            Postaraj się poświęcić jemu( i tylko jemu!) choćby z 15 minut na wspólną zabawę.
            Zobaczysz- będą efekty. I nigdy nie stawiaj mu za wzór brata, bo może to
            przynieść odwrotny skutek od zamierzonego.
            • joanna669 Re: kubasiowo 07.05.10, 14:09
              Dziewczyny, dzięki za rady. Będę musiała jednak poszukać psychologa
              z zewnątrz, bo Jego zachowanie może się wiązać również ze zmianą
              przedszkola w ub. roku. Pozdrawiam!
              -
              [url=http://straznik.dieta.pl/][img]
              http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=25024b88ca5d3feba.png
              [/img][/url]

              na Dukanie od 15.02.2010r.
    • agaelgam Hej dziewczyny 07.05.10, 09:24
      głowa do góry, za chwilę zaświeci słońce i tak fajnie będzie wejść w
      mniejsze ciuchy :)Naprawdę warto wytrzymać. No, a jeśli trzeba
      zgrzeszyć to trudno, jeden maleńki grzeszek może poprawic nastrój.
      Mnie najbardziej ciagnie do świeżego pieczywa, gdy robię dzieciom
      kanapki. Gdy nie mogę wytrzymac to urywam sobie kawałek chrupiącej
      skórki wielkości paznokcia, smaruję jakims miksem i długo żuję.
      Pomaga :)
    • justyna_w24 Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 10:42
      wyborcza.pl/1,75476,7721960,Tluste_potrawy_jak_heroina.html
      hmmm glod 'narkotykowy'?
    • marita_ie Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 11:05
      to ja tez ponaezekam sobie. od tygodnia - czyli przez 7 dni protein samych nie
      schudlam ani 100 gram. wsciekla jestem ,smutna i nie mam energii na nic, jesli
      spadek nie nastapi po nastepnych proteinach to chyba sie podlamie,juz mnie
      cholera bierze. namowilam męża na diete i on liczy na to ze sporo schudnie.
      nawet mu nie chcialam mowic,ze caly tydzien nie ubylo mi nic. po co mam go
      zniechecac.bbbbbbbbbbbuuuuuuuuuuu
      • jasmine78 a mi sie chce jakiegos batona :p 07.05.10, 11:43
        Albo białego chleba z masłem i pasztetem, jakos tak :) ale dam
        rady :)
      • ganbaja Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 11:54
        To jaki Ty masz cykl P do PW?
        7/7???
        • marita_ie Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 22:05
          ja mam 5 dni protein i 3 dni warzyw. a 7 dni mialam dlatego,zeby z mężem zacząc
          razem to samo ;(I tak jakos wyszlo.
      • kubasiowo Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 12:19
        Dziewczyny! Używajcie centymetra, a nie tylko wagi!
    • kokk-onn Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 07.05.10, 14:24
      ja chce wszystkiego naraz, jestem tuz przed @
      • gandaja Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 25.07.10, 09:41
        to i ja ponarzekam. waga nie leci mi nic od 4 dni
        • elrosa Re: Będę narzekać - można nie czytać :) 25.07.10, 11:54
          Nie martw się, ja od 10.07 schudłam tylko kilogram ;)
          W sumie nie jest źle, mogło nie być nic - podobno trzeci miesiąc najgorszy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka