Dodaj do ulubionych

jeśli nie słodzik, to co?

18.11.10, 22:25
od razu dodaję, że jestem na IV fazie i nie chcę mieszać w głowach początkującym, ale taraz, gdy już ładnie schudłam i się ustabilizowałam (no prawie, bo dopiero co byłam na wakacjach i 1kg mi się przyplątał i jakoś nie mogę znaleść motywacji na rozprawienie się z nim - ale to inna bajka) chciałabym przejść na coś zdrowszego niż chemiczny słodzik. Słodzika używam tylko do ciasta i produkcji innych słodkości, więc musi się nadawać do pieczenia. Co jest lepsze w smaku i oczywiście mniej tuczące? cukier trzcinowy, fruktoza, stewia? Próbowałam diabex, ale smak mi zdecydowanie nei odpowiada. Co polecacie?
POzdrowienia dla wszystkich dietujących - tych co zaczynają i tych ustabilizowanych
Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: jeśli nie słodzik, to co? 18.11.10, 22:46
      ksylitol?
      jadłam ciasta pieczone na ksylitolu i nie było czuć kwaśnego smaku, jaki ma w stanie nieprzetworzonym. Inna sprawa, że organizm trzeba do niego przyzwyczaić, bo może mieć działanie przeczyszczające
      • superktosia Re: jeśli nie słodzik, to co? 19.11.10, 10:35
        hmm.. a od kiedy to ksylitol ma kwaśny posmak?? ja go stosuje od początku diety bo nie znosze słodzików i komu go daje do spróbowania to tylko mowi że pozostaje takie odświażające uczucie w buzi po jego zjedzeniu ale smakuje jak cukier.
        • asiazm Re: jeśli nie słodzik, to co? 19.11.10, 10:38
          Dla mnie ksylitol jak spróbowałam smakował identycznie jak cukier, ale dodając go do wypieków czy zwykłej herbaty - traci dla mnie słodkość - nie wiem poprostu go nie czuję ...
        • dorcia1234 Re: jeśli nie słodzik, to co? 19.11.10, 10:47
          dla mnie jest kwaśny, a próbowałam w różnych miejscach. ale dla mnie i kawa nesca jest kwaskowata :-) więc może to moje subiektywne odczucie?
    • klakierka Re: jeśli nie słodzik, to co? 19.11.10, 11:00
      ja planuje w 4 fazie piec z fruktozą
    • el_capricho Re: jeśli nie słodzik, to co? 19.11.10, 11:00
      ja bym została na słodziku. nie istnieje alternatywa porównywalna ze względu na kaloryczność, a szkodliwość słodzików nie została udowodniona. tzw "chemia" to przesąd, lub raczej stały element otaczającej nas rzeczywistości, jest w wędlinach, dżemach, jogurtach, dosłownie w każdym rodzaju żywności przetworzonej. więc jeśli smak Ci odpowiada, może lepiej nie zmieniac? w razie czego godna polecenia jest fruktoza ze względu na niski indeks glikemiczny, ale z moich doświadczeń wynika, że poleganie na samym IG bez kontrolowania kaloryczności niestety prowadzi do tycia...
    • madzioreck Re: jeśli nie słodzik, to co? 20.11.10, 02:47
      Nie wiem, jak smakuje fruktoza i ksylitol, nigdy nie próbowałam, ale jak chcę posłodzić herbatę tak, żeby smakowała, jak z cukrem, to wsypuję Sussinę Gold do pieczenia. Jeśli słodzik zdaje test w herbacie, znaczy jest OK (dla mnie).
      Cukier trzcinowy - właściwie niczym nie różni się od sacharozy, czyli zwykłego, białego cukru, więc jeśli chcesz mieć słodko, ale niekalorycznie, to raczej odradzam :)
    • kotwtrampkach Re: stewia 20.11.10, 18:33
      ja próbowałam stewii. Opinie o kaloryczności (bo do wiarygodnych badań naukowych nie dotarłam) sa ok. a smak...

      liście, któer kupiłam zaparzone z herbatą lub bez smakowały jak...siano (ale ja herbaty nie słodzę). W każdym razie smak nie do przyjęcia i ja go nie umiałam wykorzystać do niczego.

      proszek - miałam próbkę. Jako ze sprowadzany, bez opakowania, bez pieczątki jakiegoś systemu kontrolującemu skład - nie mam żadnej pewności, ze to nie ..glukoza (wyglądał i smokował identycznie)

      płyn - też próbkę miałam. Smak ok, zapachu brak. Mimo zapewnień sprzedawcy że jest duzo słodszy od cukru - ja tej słodkości nie odczuwałam..

      No i jeszcze jedno - ja próbowałam stewii uzyć do naleśników - wykożystałam wszystkie moje próbki i nie udało mi się dosłodzić ich - moze podczas podgrzewania słodkość znika? Albo przez dodatek mąki? :)
      Czytałam też opinie, że sprzedawane u nas liście to najgorszy gatunek - to przez brak kontroli, że stewia, którą kupuje się w krajach uznających ją jako cukier sprawa wygląda dużo lepiej. Chętnie jeszcze spróbuję, chociaż..
    • anja_maciejka Re: jeśli nie słodzik, to co? 21.11.10, 11:23
      Rozpatruję fruktozę-właśnie ze względu na niski IG. Chciałabym wprowadzić zdrowszą alternatywę cukru - bezpieczną dla dzieci również. Chociaz cała rodzinka moja nie słodzi, syn też( pięciolatek) i najbardziej lubimy mineralna niegazowaną. Ale od czasu do czasu cos piekę(jakieś slodkości) i chcialabym w jednej wersji;) tzn nie tak jak do tej pory-dukanowo dla dorosłych ze słodzikiem i z cukrem dla smyka.
    • sylwia72.pl Re: jeśli nie słodzik, to co? 04.12.10, 20:25
      WITAM JA UŻYWAM SYROPU Z AGAWY MA NISKI INDEKS GLIKEMICZNY MOŻNA NIM SŁODZIĆ PLACKI Z OTRĘBÓW JA PRZYNAJMNIEJ TAK ROBIĘ KIEDY BIERZE MNIE NA SŁODKOŚCI,PO ZA TYM ZAUWAŻYŁAM ŻE JAK UŻYWAŁAM CUKRU SZYBCIEJ DORABIAŁAM SIĘ KG,A PRZY SYROPIE LAJCIK MOŻNA PIC I SŁODZIĆ DO WOLI
      • elrosa Re: jeśli nie słodzik, to co? 04.12.10, 23:26
        Cóż, radziłabym zapoznać się ze składem syropu i z zasadami diety.
        Fruktoza i glukoza są dopuszczalne w IV fazie, w III tylko w postaci owoców, a w I i II są wykluczone.
        • lilka208 Re: jeśli nie słodzik, to co? 05.12.10, 09:57
          u mnie wygląda to tak , fruktoze stosuje od 3 fazy ( ma niskie ig i bedąc na sb też ja stosowalam )i słodziki teraz bedac na 4 fazie ( jutro mija 3 miesiące) stosuje fruktoze , slodziki . ale piekąc ciasto daje nieraz cukier, nieraz fruktoze (półl na pół) ,a nieraz sam cukier jak nie mam pod ręka fruktozy,
      • ven.to ło matko! 05.12.10, 10:46
        co za prymitywna kampania reklamowa. Tego już nawet szeptanką nie można nazwać :)
        przynajmniej wypadało by sprawdzić na jakie forum się info wstawia (same "otręby" nie wystarczą - tu się w ogóle cukru nie je i nie tyje :)
        • lilka208 Re: ło matko! 05.12.10, 11:28
          ja piszę o tym że cukier uzywam ,chodzilo mi o to ż epiekąc ciasto dla calej rodziny ,uzywam , ja zjem kawalek ciasta owszem ale na 4 fazie mozna ,tym b=ardziej ze nie uzywam go codziennie)
          • ven.to Re: ło matko! 05.12.10, 11:38
            no co Ty, Lil?
            To nie do Ciebie :)
            nie wiem czemu to się tutaj wkleiło.
            To było adresowane do sztucznego, marketingowego bytu sylwia72.pl :)
            • lilka208 Re: ło matko! 05.12.10, 12:06
              hehe :) dokladnie , tak myslalam że to nie do mnie ale chcialam wyjaśnić :) pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka