Gość: grubababka
IP: 193.111.166.*
28.03.12, 13:31
Może ktoś mi wytłumaczy o co chodzi z tymi wahaniami wagi/tempa utraty wagi.
Odchudzam się od jakichś dwóch miesięcy - dieta 1000 kalorii (mniej więcej ;-)) + trochę ruchu - aeroby, marszobiegi. W pierwszym miesiącu spadek był dość szybki - ok. 3 kg (wiadomo - woda), potem się zatrzymało, a nawet lekko wzrosło (wrócił 1 kg).
Pewnego dnia byłam na przyjęciu, no i 1000 kalorii szlag trafił, bo pojadłam tego i owego solidnie, wobec czego następnego dnia nie jadłam prawie nic (1 kromka razowca, 3 kęsy gotowanego kurczaka). I kolejnego dnia okazało się że zjechałam o 2 kg! Od tamtej pory znowu trzymam się 1000 kalorii - a waga znowu się zatrzymała - nie ma ni deka mniej od tamtego spadku.
Czy to znaczy że obżarstwa przedzielane głodówkami lepiej działają na zbicie wagi niż stałe utrzymywanie pzoiomu 1000 kalorii ???