Dodaj do ulubionych

SŁODYCZE W ODCHUDZANIU

11.04.07, 21:57
Tak to smutne.To wyrzeczenie niczym rzucenie palenia.Ja nigdy nie przepadałem za słodyczami,czasem tam zjadłem torcik,ulubiony snikers ,ale czasem.Widzę tą mękę niektórych ten napad na słodkie.Nie wiem ktoś mówił brak magnezu,witamin,wady tarczycy,nerwy,stres,błogość,zadowolenie,nuda.W odchudzaniu na cukier i słodycze nie ma miejsca.To puste w witaminy za to bardzo bogate kaloryczne kotlety.Tego akurat nie da się łączyć z surówką ,bo i tak jest złe.Cuker brązowy pół łyżeczki do kawy jak zrzucimy już tych kilka kilogramów i nauczymy się już jeść i ćwiczyć - można się skusić,a i kawa będzie łagodniejsza dla żołądka.Nie wiem który uczony powiedział, że są 3 śmierci dla człowieka: cukier,mąka i sól ja dorzuciłbym jeszcze do tego słodkie mleko, kogel mogel i uwielbiany przeze mnie tłusty rosół noi olej z supermarketów wykupowywany do samochodów diesel na którym smaży się frytki,ryby bo taniej wyjdzie.
Jest tego więcej ,ale każdy ma swój rozum doskonale wie, że zamrożone przez lata choroby wychodzą z pod ziemi i zbierają żniwo.A otyłość nie rodzi się wyłącznie z przejadania się i z genów po grubej babci.Maszyny robią cudeńka dla twojego podniebienia , a co na to twój rzołądek.
Niestety chcesz chudnąć nie jedz cukru i patrz na to co jesz.
Obserwuj wątek
    • odmiecia Re: SŁODYCZE W ODCHUDZANIU 12.04.07, 10:50
      masz fajną teorię, chciałabym ją przejąć. Uwielbiam słodkie...
      ale teraz koniec:)
      od pewnego okresu ważę coraz to więcej i wczoraj powiedziałam sobie stop - BMI
      28, to niedobrze
      będę zagladać na to forum
      pozdrawiam
      >
    • suza Re: SŁODYCZE W ODCHUDZANIU 21.05.07, 15:14
      A miod, batoniki muesli (Corny), suszone owoce, KAWALEK gorzkiej czekolady, czy
      kubek goracej czekolady ZAMIAST - w chwili naglej niepohamowanej checi na
      slodycze? Co myslisz o tych substytutach ciasteczek i innych ?

      hehe, ja nawet czasem mam przy sobie lodygi selera i pogryzam jako snacka miast
      czekoladowych batonow.

      I duzo spaceruje (co najmniej godzine dziennie) b.szybkim krokiem.

      Nie jestem b. gruba, chce tylko (cwiczeniami i chodzeniem pieszo) wyrzezbic
      sobie ladna talie i bardziej plaski brzuch. Jesli chce schudnac, to najwyzej 4
      kg, zeby ciuchy byly luzniejsze no i lepiej sie bede czula w swoim ciele. Nie
      zalezy mi na "size zero".

      pozdrawiam i gratuluje zrzucenia wagi jak i konsekwencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka