Gość: mamusiaolusia
IP: *.olsztyn.vectranet.pl
22.03.10, 14:05
Witam,
jestem mamą siedmiomiesięcznej dziewczynki. Córka prawie od urodzenia ma
problem z furczeniem w nosku. Najpierw położna twierdziła, że to zaległe wody
płodowe. Furczenie nie przeszło. Raz było lżejsze, raz zrobił się z tego
porządny katar co zakończyło się pobytem w szpitalu z diagnozą zapalenia płuc.
Teraz problem się nasilił i od wczoraj dziecko zaczęło gorączkować. Lekarz na
SOR'rze podejrzewa refluks, ale córka nie ulewa, ssie prawidłowo, przybiera aż
za dobrze. Pediatra zaś "obstawia" wiotkość krtani. Jutro mam zamiar wybrać
się do laryngologa, gdyż ewidentnie "coś" jest w nosie. Czy ktoś spotkał się z
podobnym problemem ?