Dodaj do ulubionych

Cos takiego

14.04.10, 21:32
s43.radikal.ru/i102/1004/72/9bd5b71c10a9.jpg
Tlumaczenie na polski Mayenne -

Najpierw fotki:
Ogólny plan:
s43.radikal.ru/i102/1004/72/9bd5b71c10a9.jpg
Tekst i szczegółowe fotki opisane w tekście:

forum.smolensk.ws/viewtopic.php?p=6893845&sid=dbbad0b236f678d4fbd0e4a2162d39a6#p6893845

I treść:
Przechodząc nad stacją naprowadzenia (budynek na foto 2) samolot już miał wysokość nie więcej niż 15 metrów i precyzyjnie ściął wierzchołek brzozy (foto 1). Wówczas on nie leciał prosto w linii na pas lotniska, ale zauważalnie bardziej z lewej (jakieś 60-80 m) równolegle do środkowej linii pasa. I zniżał wysokość, ponieważ po 150 m samolot ścina gałęzie na wysokości Ne więcej niż 2,5-3 m. Tutaj winę ponosi nie tylko zbyt niska wysokość samolotu, ale i zbocze wzgórza. W tym momencie wysokość nad powierzchnią ziemi była minimalna i dalej zaczęło się gwałtowne nabieranie wysokości. (na foto 5 widać, że poziom ścinania krzaków na odległości raptem 2 m, poziom ten podnosi się) Ale już jest za późno. W ciągu 60-80 m po przejściu punktu minimalnej wysokości samolot wbije się końcem lewego skrzydła w gruby pień brzozy. Do tego momentu nie było na pewno żadnych istotnych uszkodzeń. Brzoza około 30-40 cm średnicy, ścięta na wysokości 5-6 m. Wyraźnie spowodowała oderwanie albo części skrzydła co widać po tym, że naraz za tym drzewem są jeszcze dwa ale one nie naruszone. To znaczy, nie było już czym ich ściąć.
Zakładam, że był to koniec skrzydła z uwagi na fakt, że przed drzewem są ścięte wierzchołki krzewów. I widać, gdzie kończyło się skrzydło. Od końca skrzydła do miejsca uderzenia w brzozę nie więcej
niż 2-3 m.
Do momentu uderzenia w brzozę wszystko mówi, że lot był poziomy, samolot nie miał przechyłu. Wszystkie drzewa i krzaki ścięte na tym samym poziomie.

Po uderzeniu o brzozę widoczny lewy przechył. Teraz drzewa i krzaki ścinane są pod kątem. Foto 7 zrobiono ostro naprzeciw kierunku lotu. Widać, że z lewej na foto (z prawej zgodnie z kierunkiem lotu) drzewa wyższe niż z lewej strony kierunku lotu. To jest samolot szedł w dużym lewym przechyle. Od punktu, gdzie on leciał jeszcze poziomo, do tych krzywo ściętych drzew około 60-80 m. Taką odległość samolot pokonuje za około 1 sekundę. To znaczy w mniej niż sekundę po uderzeniu w drzewo samolot szedł już w znacznym lewym przechyle.
Dodatkowo samolot odchylił się od poprzedniego kursu i zaczął odchodzić w lewo. (żółta strzałka na foto) W ciągu dalszego lotu przechył się powiększał i punkt z foto 8 przechodził już z przechyłem 90 stopni. To znaczy, że skrzydła znajdowały się w pozycji pionowej, przy czym krótszym ściętym skrzydłem w dół. Tym kikutem ściął wierzchołek brzozy w centrum foto 8, a drzewa po jej lewej i prawej stronie tak, jak i te znajdujące się bliżej drogi (bliższe miejsca fotografowania) pozostały nie tknięte. Gdyby przechył był niewielki, to samolot by obciął albo brzozę, albo świerk (na pierwszym planie zdjęcia). Ale on przemknął pomiędzy nimi.
Później przechył przekroczył 90 stopni i samolot zaczął się obracać. Na foto 9 dwie topole ścięte już pod kątem przeciwnym w stosunku do kąta ścięcia krzewów na foto 7. Takie coś może mieć miejsce tylko w przypadku, kiedy samolot leci prawie podwoziem do góry i prawe skrzydło teraz z lewej strony kierunku lotu z przechyłem mniej więcej 70 stopni. To bardzo dokładnie widać po prawej topoli. (ona na samym skraju drogi) Na przeciwległym brzegu drogi wyraźnie widocznego ukośnego przekroju nie ma, widocznie samolot całkiem obrócił się w powietrzu i ściął wierzchołki topoli z drugiej strony drogi mniej więcej równo. Cały czas maszyna szła nabierając wysokości. Ale przeleciawszy drogę i wysokie topole zaczepiwszy tylko o ich wierzchołki, samolot runął po drugiej stronie i na pewno podwoziem w górę. To znaczy najprawdopodobniej obrócił się nie przy uderzeniu o ziemię, a wcześniej.
Obserwuj wątek
    • keglog33 Wstrząsające... 14.04.10, 21:35
      Dziękuję że to zamieściłeś.
    • zoe5555 Re: Cos takiego 14.04.10, 21:45
      Straszne...
      • strong.ben Re: Cos takiego 14.04.10, 21:52
        co się tam musiało dziać na pokładzie...
    • pikkollo Profesjonalnie zrobiony materiał ! Dzięki 14.04.10, 23:16
      za opublikowanie
    • jan_owy Re: Ok, ale nie rozumiem jednego. 14.04.10, 23:47
      Czemu w pewnym momencie (od zdjęcia 7) samolot zaczął ścinać drzewa na wysokości
      dużo większej niż na początkowych zdjęciach?
      Czy to znaczy że zaczął od ścięcia drzewa (foto nr6) i stracenia skrzydła unosić
      się????
      Czy ktoś mi może to wyjaśnić?
      • sarah007 Re: Ok, ale nie rozumiem jednego. 15.04.10, 00:07
        Nikt chyba Ci tego nie wyjasni. Zaciemnie Ci jeszcze obraz. Zdjecia kol podwozia
        glownego pokazuja dobitnie, ze jedno z nich mialo kontakt z podlozem a drugie
        nie. Jedno jest ublocone a drugie czyste. Po za tym z fragmentow szczatkow mozna
        przypuszczac, ze samolot rzeczywiscie zaczal sie obracac wokol wlasnej osi ale w
        jaki sposob uderzyl o ziemie to wrozenie z fusow.
        To co zamiescil kacap, wskazywaloby na jakis totalny chaos w wykonaniu
        podejscia, nie chce mi sie wierzyc, ze nie trafili na radiolatarnie i ze
        kontroler nie poinformowal ich, oprocz tego , ze sa za nisko, to, ze ida zlym
        kursem. To sie wszystko nie trzyma kupy. Za kilka dni bedzie wiadomo. Po
        analizie zapisow z "czarnych skrzynek". Tu naprawde nie potrzeba red.
        Baliszewskiego i jego stu teorii o smierci Sikorskiego. Ludzie lubuja sie w
        spiskach ale to byla, po prostu, katastrofa lotnicza jak wiele innych.
        • shadowofeclipse Re: Ok, ale nie rozumiem jednego. 18.04.10, 16:41
          Na zamach na gen. Sikorskiego też nie ma 100% dowodu. Wszystko wskazuje na to że
          był to wypadek lotniczy.
      • natalia_sankowska1 Do: jan_owy 15.04.10, 00:11
        Jeżeli zna Pan rosyjski, proszę uważnie przejrzeć cały opis
        wydarzenia. Ponieważ pilot chciał poderwać maszynę, a zawadził lewym
        skrzydłem o 30-40cm brzozę, zmiana ośrodka cążkości wywołała rotację
        wokół osi samolotu, przez pewien czas (kilka sekund)ciąg do góry
        także robił swoje, co spowodowało wywrotkę do góry kołami.
        • jan_owy Re: Do: jan_owy 15.04.10, 16:28
          Niestety, ni ponimaju pa ruski (czy jakoś tak). ;(
          • natalia_sankowska1 Re: Do: jan_owy 18.04.10, 14:50
            JAkos tak to jest "nie rozumiem po rosyjsku", a gdybyś chciał
            transkrybować tekst rosyjski, to z szacunkiem napisałbyś "nie
            ponimaju po-russki". Ale bez szacunku, a "po polskiemu" to napisałeś
            jw.
    • sarah007 Re: Ok, ale nie rozumiem jednego. 14.04.10, 23:55
      Jak sam slusznie napisales po LADOWANIU a nie po uderzeniu o ziemie. Do
      przemyslenia.
    • marpas Re: Cos takiego 15.04.10, 16:42
      "przejściu punktu minimalnej wysokości samolot wbije się końcem
      lewego skrzydła w gruby pień brzozy"

      m.onet.pl/_m/44b7f75fcf4f0a3ec5b95abb2fe061a2,0,1.jpg
      Zwróćcie uwagę na:
      1. Kurs samolotu.
      2. Pochylenie samolotu
      3. Kąt ściętych gałęzi na zdjęciach nr 9 i 10
      4. Kierunek robienia zdjęć nr 9 i 10
    • bercik38 Re: Cos takiego 15.04.10, 16:52
      Dzięki kacap za fachowe wytłumaczenie. Nie przejmój się idiotami.
    • przeciwcialo Re: Cos takiego 18.04.10, 14:29
      interesujące
    • beti1970 Re: Cos takiego 18.04.10, 15:05

      dokładny opis i analiza tego materiału znajduje się już od kilku dni
      na forum lotnictwo.net
      zresztą tam jest ten wypadek omawiany bardzo dokładnie, fachowo i
      przejrzyście. Polecam poczytać :)
      Wszystko tam jest wytłumaczone:
      lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-
      2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem.ht
      ml
      • madameblanka Re: Cos takiego 18.04.10, 15:34
        beti, rzeczywiście wypowiadają sie ludzie którzy poprostu znają sie na lataniu,
        a tu przykład logicznego myślenia:

        "...Według mnie piloci wykonywali manewr, który fachowcy określają jako
        kontrolowany lot w kierunku ziemi. Do takich sytuacji dochodzi wtedy, gdy załoga
        samolotu pozbawiona jest widoczności i w całości polega na przyrządach
        nawigacyjnych swojego statku. Najprawdopodobniej w tym przypadku została
        wprowadzona w błąd. Na całym świecie przyjmuje się, że ciśnienie jest podawane
        według średniego ciśnienia na poziomie morza (QNH). Standard ten nie uwzględnia
        wysokości terenu. Ustawiony według tej wartości wysokościomierz wskazuje na
        lotnisku nie zero, a pewną wysokość - taką, na jakiej jest położony teren nad
        poziomem morza. W Rosji używa się systemu podającego ciśnienie uwzględniające
        wzniesienie terenu (QFE). Tak ustawiony wysokościomierz pokazuje na lotnisku
        zero. Załoga prezydenckiego samolotu lecąc z ciśnieniem mierzonym według QNH,
        mogła sądzić, że jest wyżej, niż była w rzeczywistości. Jeżeli obsługa naziemna
        jasno nie powiedziała mu, że podaje mu ciśnienie według QFE to domyślą wartością
        jest QNH. Natomiast brak świateł przed pasem może być powodem odejścia w lewo od
        osi lotniska"
        • jot9 Re: Cos takiego 18.04.10, 16:28
          madameblanka napisała:

          > Jeżeli obsługa naziemna jasno nie powiedziała mu, że podaje mu ciśnienie
          według QFE to domyślą wartością jest QNH

          Tak swoją drogą - nie byłoby bezpieczniej przyjąć odwrotną zasadę? Jeśli nie
          masz pewności, to przyjmij, że to QFE ?
    • dv69 Kacap. 18.04.10, 15:18
      dziekuje:)
      Lubie czytac twoje posty.
      • xemxija Re: Kacap. 18.04.10, 15:20
        Chwilunia. To JA lubie czytac posty kacapa:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka