qupaga
16.04.10, 23:42
" dym, taki jak z takich ognisk, które widzimy na polach jesienią " -
powiedzial ambasador Jerzy Bahr
- mialo to byc dodatkowym argumentem (nasilenie mgly) aby
Kaczynski nie ladowal, ale on musial - zapedzil sie w slepa uliczke,
nie mogl wrocic, bo w Polsce by go wysmieli.Dzwonil do brata, ten mu
kazal ladowac i nie przejmowac sie ruskimi szykanami. Teraz "musi" z
tym zyc, bo teraz to nie kiedys.
-
Nie mowi sie o tym, ale kontrola lotow proponowala ladowanie w
Witebsku - tylko 140 km od Smolenska.
Dawalo to 2 godz. opoznienia transmisji telewizyjnej - okazalo sie ,
ze to tez bylo za WIELE.
Nie jestem zwolennikiem teorii zamachu, ale ogolnie wiadomo,
ze Rosjanie go tam nie zapraszali i tam go nie chceli sluchac ani
ogladac. Zakladali, ze nie wyladuje i to im wystarczalo. Teren byl
podmokly, trawa nie zapalila sie sama.
-
Palenie sie trawy potwierdzone rowniez przez zrodla rosyjskie.
-
Sadzac po reakcji Putina mogl tego nie zaplanowac, ale Rosja to nie
sam Putin, jest wielu zaprzysieglych wrogow Kaczynskich, chocby za
wiec w Tbilisi.
- wiecej mozna doczytac na forum ze Smolenska:
forum.smolensk.ws/viewtopic.php?f=2&t=48375
================================