jak82
27.04.10, 12:23
Tego to dnia Polska prawa załkała
znowuż Orła opadły czarne wrony
Wbijając żelazne pazury nie do obrony
na polu bitwy zostały pohańbione ciała
Zapłakałem, jako i Wy mili Bogu rodacy
łzy ciurkiem płynęły, po twarzy pobrużdżonej
Mozołem lat zgubionych, chwałą Polski minionej
ja, chłop stary, z którego śmieją się pospolitacy
... Polska nie zginęła! - słychać uporczywie
jak dziadom, niestraszne nam artleryji szeregi
- tłum faluje, mrowi, zastyga, szepcze, uklęka
Potężniejący ryk wznosi się chciwie
odwieczny mróz pokonują pierwsze przebiśniegi
Czyżby miała się skończyć nasza udręka?