zuzkazuzka111
06.09.10, 17:42
wyliczenia i tysiące słów służące jedynie oczernieniu Załogi TU-154 101, niczemu więcej.
Zasada jest bardzo prosta:
- jeżeli scenopis jest prawdziwy - niemożliwe jest, by zeszli poniżej 100 metrów, bo nie mieli na ekranie ścieżki kończącej się pasem.
Mieli lądować na 2 NDB
- dopiero po pojawieniu się sygnału bliższej NDB zobaczyliby ścieżką kończącą się w linii prostej pasem... Te dwa sygnały (bliższa i dalsza) wyznaczają ścieżkę...
A sygnał bliższej był... no kiedy był???
Więc nawet dla dość niezłożonej osobowości powinno być dość jasne, że albo scenopis jest jedynie scenopisem, albo po minięciu dalszej coś się wydarzyło (zderzenie, awaria, ) co nie pozwoliło im wylądować.
I te wszystkie durne wyliczenia (absurdalne inaczej) po prostu nie mają żadnego sensu.