Dodaj do ulubionych

"Logika" a prognoza pogody

13.05.11, 08:32
Wieża w Smoleńsku melduje do "Logiki " : pogoda zła . A co na to "Logika " ?

Niech lądują bo będziemy mieć awanturę międzynarodową rozpętaną przez tego wstrętnego Kaczyńskiego jak odmówimy im zgody na lądowanie.

Jak wiadomo w "Logice " nie mają prognozy pogody ,ze za około 20 minut po mgle w Smoleńsku nie będzie żadnego śladu, Zapewne tam też nie było awarii sprzętu do prognozowania pogody.
Obserwuj wątek
    • jot-es49 Co tam logika! 13.05.11, 08:49
      O godzinie 8.20 Lech melduje Jarkowi, że generalnie jest 3,14zda. Jarek nie wie jak wielka jest ta 3,14zda. Co na to Jarek?

      Lądujcie, ruski łżą jak psy i zabijają hurtowo ale nasz bombowiec skosi im lasy. Nasze wszak musi być na wierzchu. Nie będzie nam Tusek przeszkadzał w drodze do pałacu.

      Jak wiadomo Jarek już uzgodnił pochówek na Wawelu i nie będzie mu braciszek bruździł... Nie po to mgłę helem rozsypano i spsuto wszystkie ruskie żarówki a nawet radary i kamery... Antoni zameldował, że wszystko jest gotowe do rozpieprzenia Jarkowego konkurenta i zaraz wraca aby odpowiedni zespół powołać!
      • zuzkazuzka111 Re: Co tam logika! 13.05.11, 08:52
        > O godzinie 8.20 Lech melduje Jarkowi, że generalnie jest 3,14zda. Jarek nie wie
        > jak wielka jest ta 3,14zda. Co na to Jarek?

        O proszę... a piesek jotesek od rana poszczekuje.
        Po co kłamiesz?
        • jot-es49 Re: Co tam logika! 13.05.11, 09:07
          A co ty sobie myślisz?
          Tylko wy macie patent i wyłączność na brednie i łgarstwa?

          Tobie proponuję abyś do Piotra I sięgnęła. Ten ruski NKWDzista już wówczas myślał jak zabić Wielkiego Prezydenta.
          Specjalnie kazał zbijać czarne skrzynki z czarnego dębu...
          • zuzkazuzka111 Re: Co tam logika! 13.05.11, 09:12
            jotesku, twoja wiarygodność skończyła się dawno temu. Teraz uprawiasz jedynie nieskuteczną propagandę.

            Nie obrażaj mnie, bo ja jestem nieobrażalska. Nie bredzę i nie łgam, w przeciwieństwie do ciebie i reszty.

            Wersja przedstawiona przez MAK jest niewiarygodna. Nikt w to co tam się znajduje nie wierzy.
            Tyle. Zostało ci już tylko poszczekiwanie.

            A obrażając nieżyjącego Prezydenta sam sobie wystawiasz świadectwo.
            Jak ukraińcy, którzy pastwili się nad zwłokami mordowanych na Kresach Polaków.
            Ta sama nacja.
            • jot-es49 Re: Co tam logika! 13.05.11, 10:15
              Zuzka! Nie zależy mi absolutnie na tym aby być wiarygodnym czy niewiarygodnym dla kogokolwiek. Podobnie jak ty przedstawiam sprawy tak jak podpowiada mi moje życiowe doświadczenie. Znam dobrze rosyjską mentalność. Przez ponad 20 lat miałem kontakt z różnymi ludźmi i różnymi poglądami. Wnioski wyciągałem sam.
              Już kiedyś pisałem na tym forum, że jeśli Rosjanom zależałoby na usunięciu Kaczyńskiego to mieli ku temu o wiele lepszy moment niż Smoleńsk.
              Przypomnę ci, że mieli dwóch "gierojów" na widelcu, na granicy gruzińsko-osetyjskiej i nawet ponoć do nich strzelali.
              Znaleźli się ci dwaj prezydenci w strefie działań zbrojnych bez uprzedzenia stron konfliktu. Jadąc samochodem nie oznakowanym nie podlegali żadnej ochronie i nie mieli żadnego immunitetu. Jeden sprawny strzelec mógł za jednym zamachem załatwić dwa "problemy" Rosji. I opinia publiczna niewiele miałaby do powiedzenia. Takie reguły niestety obowiązują we wszystkich strefach działań zbrojnych, że strzela się do "podejrzanych obiektów".
              Czy ty naprawdę sądzisz, że gdyby taka chęć była to Rosjanie nie skorzystali by z tego?
              Ba! Mogliby nawet skazać osoby "odpowiedzialne" za ostrzał, zdymisjonować oficerów i wyrazić swoje olbrzymie ubolewanie nad tym incydentem, a świat pokiwał by głową ze zrozumieniem (może nawet z niedowierzaniem) i nic z tego by nie wynikło...
              Nie! Oni - twoim zdaniem - woleli zaczekać do 10 kwietnia, produkować mgłę, zrzucać hel, inscenizować katastrofę ponosząc olbrzymie koszty i nie mając żadnej pewności, że w tę, tak mozolnie i z takim nakładem sił i środków, przygotowaną pułapkę, wpadnie Prezydent Polski...
              A on mógł (i był taki plan potwierdzony przez któregoś z przedstawicieli Rodzin Katyńskich) spokojnie przyjechać do Katynia pociągiem...
              Chyba, że i ten wariant był przez Rosjan "zabezpieczony"?

              Bo jeśli tak uparcie twierdzisz, że był to sfingowany wypadek czy jak wolisz zamach, to muszę ci powiedzieć jedno. Rosjanie powinni ci przyznać swoje najwyższe odznaczenie za propagowanie ich zdolności wywiadowczych, technicznych i organizacyjnych.
              A więc czy chcesz czy nie stajesz się ich największą apologetką!
              • zuzkazuzka111 Re: Przede wszystkim logika 13.05.11, 11:51
                > Zuzka! Nie zależy mi absolutnie na tym aby być wiarygodnym czy niewiarygodnym

                Nie wiem, na czym ci zależy. Z wpisów wnoszę, że na robieniu mętliku.

                Co do miejsca zamachu. :) Zrobili to w Smoleńsku i było to dla nich najlepsze miejsce.
                Lepiej mieć władzę nad miejscem niż czynić przygotowania w obcym miejscu. U siebie można wszystko spokojnie i porządnie przygotować.
                To czy Kaczyński by leciał czy nie tym samolotem też było zorganizowane. Ktoś go do tego przekonał. Nie twierdzę, że ktoś bezpośrednio zamieszany.
                Napiszę teraz coś, co co się spodoba... Mogło być tak, że ktoś to zorganizował tak, by było widać dłoń Putina...
                Efekt spory, zgładzić Prezydenta wraz ze sztabem wojska. To była okazja... a nie to w Gruzji.
                A tam może faktycznie ktoś chciał... skąd wiesz, że nie?

                I kto to mógł być? Ano służby, może polsko-ruskie? Tylko, gdyby tak było, gdyby ktoś knuł przeciwko Putinowi, to pewnie parę głów w taki, czy inny sposób by spadło.
                Ale nie przypominam sobie (może z wyjątkiem mera Moskwy) by odbyły się jakieś zmiany kadrowe, samobójtwa, wypadki lotnicze czy inne w których zginęli jacyś wysokiej rangi "służbiści".
                Może warto prześledzić nekrologi?

                Co do Rosjan i ich zdolności wywiadowczych i "zamachowych" - owszem, wydaje mi się, że są ogromne.
                Zaden kraj na świecie nie rozwinął w takim stopniu jak Rosja swoich służb i w żadnym kraju nie miał na to aż tyle czasu co Rosja. Nigdzie totalitaryzm nie trwał tyle co w Rosji.
                A ten totalitaryzm wykształcił w ludziach zupełnie unikalne w świecie zdolności przetrwania.
                Dla mnie Rosja to kraj jak 3 małpki...
                Więc tak... uważam, że podobnie jak Mossad, rosyjski wywiad jest zdolny do wszystkiego.
                • jot-es49 Re: Przede wszystkim logika 13.05.11, 13:00
                  Hmmm! A wiesz Zuzka, że z tymi 3 małpiszonami to przyznam ci rację!

                  A jazdę pociągiem odradził Lechowi braciszek! Sam się do tego onegdaj przyznał! Choć propagandowo był to chwyt o niebo lepszy "jechać z ludem" niż lot w towarzystwie "elity"! W ten sposób bowiem odciął się sam od społeczeństwa.

                  Zresztą wiele decyzji kancelistów Prezydenta było do bani. Tak było z zaproszeniem Jaruzela na wspólny lot do Moskwy. Zmiana stanowiska nastąpiła gdy okazało się z sondaży, że ponad 70% społeczeństwa właśnie tego oczekuje!

                  Jednakże twoja sugestia, że ktoś celowo "podstawił" Putina nie ma zbyt silnych podstaw. Jak na razie nic nie świadczy o tym aby słabła jego rola w Rosji (a przynajmniej wśród tych którzy decydują w znacznej mierze o tym kto stał będzie na czele). Jeśli będą chcieli wybrać go Prezydentem - uczynią to bez względu na protesty opozycji, bowiem mają zdecydowaną większość.

                  A mer Moskwy... No cóż, żonka go utrzyma do końca życia i jeszcze o jeden dzień dłużej. Nachapali się tak, że trudno to cyframi przedstawić ze względu na ograniczoną liczbę znaków...

                  Teraz za ministrów się wzięli...

                  Politycznych motywów w tym żadnych, jedynie finansowe...

                  Jednym słowem nie znajduję racjonalnych przesłanek aby rusków wrabiać w zamach. Jeśli już to szybciej amerykanów i gruzinów widziałbym jako "zamachistów"...
                  • zuzkazuzka111 Re: Przede wszystkim logika 13.05.11, 13:17
                    To jest piękne, jak sobie płyniesz odbiegając od tematu.

                    Niestety za organizację lotu i jego przygotowanie odpowiedzialne jest wojsko, a nie kancelaria.
                    A to, czy Putin ma silną pozycję pewnie się okaże wkrótce. Może również wkrótce jakaś wycieczka do Egiptu, czy USA będzie miała dziwną katastrofę, puszczając wodze fantazji może nawet jakiś pociąg się zderzy z innym w jakimś tunelu, a w nim będzie zespół niezastąpionych pułkowników i ich rodzin. Kto to wie, co los może przynieść temu dziwnemu narodowi.
                    I nawet wtedy będzie to dla Rosjan normalne.

                    Na prezydenta w Rosji będzie wybrany ten co ma być wybrany. CHyba nie wierzysz w uczciwe wybory. Jakby jakiś oponent miał wygrać, to przecież można mu postawić zarzut łapownictwa, albo czegokolwiek i wysłać do gułagu. W prostszej wersji zawał, albo wypadek. O.. może nawet mieć zawał w basenie, a co tam.

                    A mer Moskwy - to taki tylko przykład. W lipcu jakaś szycha wywiadu została znaleziona martwa na jakiejś plaży. Może on knuł?

                    > Jednym słowem nie znajduję racjonalnych przesłanek aby rusków wrabiać w zamach.
                    > Jeśli już to szybciej amerykanów i gruzinów widziałbym jako "zamachistów"...
                    >

                    e tam, od razu nie znajdujesz. ich nie trzeba szukać, one się same pchają.
                    Gruzini nie mieli żadnej korzyści. A Amerykanie? Tylko po dogadaniu się z Moskwą.
                    I to jest coś o czym również myślę w odniesieniu do tego co się od kwietnia dzieje na świecie.
                    Nie mogą się przecież mocarstwa oficjalnie podzielić światem, no to wywołują tak zwane niepokoje społeczne.
                    My niestety jesteśmy tego częścią.

                    Tak czy inaczej to był zamach, czyli zaplanowane morderstwo 96 osób.
                    • zuzkazuzka111 Re: ciąg dalszy... 13.05.11, 13:28
                      niechlujstwo z jakim podawane są "fakty" dotyczące tego śledztwa przez Rosjan świadczy właśnie o tym, jak głęboko w d.. mają Polskę i Polaków.
                      Doskonale wiedzą, że mogą zabić i g.. im ktokolwiek z tego powodu zrobi.
                      I to jest dla mnie również dowód na ich winę.

                      Nikt nie pójdzie na wojnę z Rosją. Mimo, że armię mają odwrotnie niż wywiad do d..., to rozległość kraju będzie dostateczną zaporą do wojny konwencjonalnej. Surowców też im nikt nie zniszczy, bo to jedyne, co może jeszcze mają.
                      Ale można na kształt Afryki wywołać zamieszki i niepokoje w całej Rosji.
                      Na coś była ta kasa w 2008 roku w czasie "kryzysu" zbierana.
                      "Parę" mld USD ktoś zaoszczędził.
                      Nato wkroczy by pomagać republikom i uciemiężonym Rosjanom, tym biednym powstańcom.
                      A może nie NATO?
                      • jot-es49 To ja hurtem... 13.05.11, 14:19
                        Masz rację w 100%, że to wojsko odpowiadało od strony technicznej (samolot, załoga, plan lotu i jego zabezpieczenie - prognozy, lotniska zapasowe i inne takie pierdoły). Wojsko a zatem również DWL gen. Błasik o którego dobre imię tak walczysz w innym wątku. Moją opinię na ten temat poznać możesz w innym wątku dotyczącym Błasika a więc powtarzał się nie będę.
                        Ustaliliśmy więc, że bajzel jaki w tym względzie, nazwijmy wojskowym, panował obciąża wojsko. Dawno temu pisałem na ten temat, że wszystko to trwa już od rządów AWS i żaden rząd nic z tym nie zrobił a więc i obecny sobie nie radzi...
                        Kancelaria Prezydenta odpowiadała jednak za całą stronę programowo-organizacyjną włącznie z listą zaproszonych gości na pokład samolotu. Żadne spychanie winy na innych nic nie jest w stanie zmienić...

                        No a teraz o Rosji i jej słabościach. Wywołanie jakichkolwiek zamieszek w republikach które ostały się jeszcze w granicach wpływu Rosji nic nie da. Najlepszy przykład masz w różnych ruchawkach kaukaskich, że o Czeczeni czy Gruzji już nie wspomnę.
                        Saakaszwili pomylił się w swoich rachubach na "zderzenie" Rosji i USA na terenie Gruzji.
                        Średnio co 10 obywatel Rosji "jest pod bronią" zatrudniony w organizacjach bardzo łatwych do zmilitaryzowania lub wręcz paramilitarnych...

                        Noworuskie burżuje pozostają dalej Rosjanami i na zew Ojczyzny gotowi są pozbawić USA swoich miliardowych dolarowych wkładów. USA, gdzie obecnie na jednego obywatela z oseskami włącznie przypada 45 tysięcy dolarów długu nie może pozwolić sobie na utratę tych środków, bo wtedy nawet ropy Kadafiego nie starczy aby uratować tych "międzynarodowych zbrodniarzy".

                        A NATO? Zbyt wiele własnych problemów ma z wojenkami rozpętanymi w koło aby ryzykować jakikolwiek konflikt z Rosją...
                        • zuzkazuzka111 Re: To ja hurtem... 13.05.11, 16:46
                          > Wojsko a zatem również DWL gen. Błasik o którego dobre imię tak walczysz w innym wątku.

                          Widzisz różnicę w traktowaniu Błasika, Kaczyńskiego i innych ofiar tego lotu?
                          Jaki powód mieli Rosjanie, by publikować dość wątpliwe wyniki badać alkoholu we krwi?
                          Jaki mieli powód, by publikować także inne, szczegółowe dane dotyczące ciała Błasika?
                          Nie chodzi o jego winę, czy jej brak, a o pewną uczciwość w traktowaniu innych ludzi przez rząd, prasę, czy prokuraturę. Zarówno polską jak i rosyjską.
                          A zabawa z rozmową której nie było, ale już ktoś zatrudniał specjalistów do czytania z ruchu warg.
                          Nie podejrzewam, byś nie wiedział, że wszystkie publikacje dotyczące tego lotu są przez kogoś/coś "inspirowane". Że podsuwane są wygodne dla kogoś "fakty".

                          > Masz rację w 100%, że to wojsko odpowiadało od strony technicznej

                          Owszem. Technicznej, logistycznej itp. Służby ściśle określone odpowiadały za bezpieczeństwo. MSZ odpowiadał za dogranie wielu spraw. I co???
                          Radzio leci sobie do Libii, Donald jak latał tak lata na weekendy do Gdańska, a Janicki opowiada dyrdymały w prokuraturze. Klich również ma się dobrze.
                          Dlaczego wojsko i wszystkie służby tak zwane w Polsce nie działają dla dobra Polski? Nie mam pojęcia. Może ty wiesz.

                          > Kancelaria Prezydenta odpowiadała jednak za całą stronę programowo-organizacyjn
                          > ą włącznie z listą zaproszonych gości na pokład samolotu. Żadne spychanie winy
                          > na innych nic nie jest w stanie zmienić...

                          Cóż.. nie zgodzę się oczywiście. Za bezpieczeństwo tych ludzi odpowiadał jednak BOR i MSZ.
                          Za dogranie tej wizyty (w końcu leciał na pokładzie prezydent RP) z całą pieprzoną pewnością odpowiadał MSZ. Wiele można wymyślać głupot, ale jest jak jest.
                          Szczerze mówiąc postępowanie w tej całej sprawie polskiej ambasady jest co najmniej dziwne.


                          > Średnio co 10 obywatel Rosji "jest pod bronią" zatrudniony w organizacjach bard
                          > zo łatwych do zmilitaryzowania lub wręcz paramilitarnych...

                          Ale oni nie są zapewne zbyt dobrze wynagradzani. Mogą się zbuntować, chcieć przejąć władzę.

                          > Noworuskie burżuje pozostają dalej Rosjanami i na zew Ojczyzny gotowi są pozbaw
                          > ić USA swoich miliardowych dolarowych wkładów.

                          Może tak, ale może nie. Jak zasmakowali fajnego życia, to prędzej wyjadą do swoich pieniędzy, niż je stracą. Chyba, że im ktoś lufę do łba przystawi.
                          A ci co nie mają będą chcieli w końcu mieć. Dorwać się do żłoba.

                          >...45 tysięcy dolarów długu nie może pozwolić
                          > sobie na utratę tych środków, bo wtedy nawet ropy Kadafiego nie starczy aby ur
                          > atować tych "międzynarodowych zbrodniarzy".

                          Przecież ropa Kadafiego nie należy i pewnie nie będzie należała do USA. Broń którą Radzio im zawiózł na długo nie starczy. Ale może się mylę. Może Łucznik tyle natrzaskał karabinów, że zaleje Libię.

                          Nie mniej jednak wracając do meritum. Rosja miała w planach przejęcie władzy w Polsce i tego dokonała. Ot i tyle.
                          • jamnik_belial Re: To ja hurtem... 13.05.11, 16:54
                            zuzkazuzka111 napisała:

                            > > Wojsko a zatem również DWL gen. Błasik o którego dobre imię tak walczysz
                            > w innym wątku.
                            >
                            > Widzisz różnicę w traktowaniu Błasika, Kaczyńskiego i innych ofiar tego lotu?
                            > Jaki powód mieli Rosjanie, by publikować dość wątpliwe wyniki badać alkoholu we
                            > krwi?
                            > Jaki mieli powód, by publikować także inne, szczegółowe dane dotyczące ciała Bł
                            > asika?

                            Bo był w kabinie pilotów, ergo wpływał na kierowanie samolotem.

                            • zuzkazuzka111 Re: To ja hurtem... 13.05.11, 16:59
                              > Bo był w kabinie pilotów, ergo wpływał na kierowanie samolotem.
                              >

                              "ergo" (:-D), weź swojego pana na smycz i idź pod drzewko. To twoje przeznaczenie...
                              • 4cat1 Re: To ja hurtem... 22.05.11, 16:50
                                a ktoś walił torebką pilotów po głowach, nie wiedziałeś o tym ?
              • 4cat1 Re: Co tam logika! 13.05.11, 11:52
                jasne, bywały lepsze momenty ddo awarii ruskiego sprzętu.
                • jot-es49 Masz rację kocie! 13.05.11, 12:40
                  W Gruzji ruskiemu snajperowi kałach się zaciął i smoleńska mgła z helem ten maleńki cel mu przesłoniła!
      • 4cat1 Re: Co tam logika! 13.05.11, 09:53
        A nie mówilem ,ze ruski sprzęt do czterech liter jest zwłaszcza na stacjach meteo ?
        • qwakacz Re: Co tam logika! 13.05.11, 18:29
          Owszem do d.... oprócz generatora mgły i rozpylacza do helu !
    • pszb Re: "Logika" a prognoza pogody 13.05.11, 21:06
      To naprawdę niezwykłe i zdumiewające, że Ty jako jedyny prawdziwy patriota, tego forum, kochający ojczyznę uważasz, że rosyjski oficer na wieży miał prawo, a nawet psi obowiązek powiedzieć naszej załodze z generalicją i prezydentem na pokładzie "spieprzaj dziadu". Ty uważasz, że skoro nie powiedział im "spieprzaj dziadu", to jest winny tragedii razem z innymi do Putina włącznie. To iście prawdziwy patriotyzm.
      Ja zaś uważam, że ten rosyjski oficer wiedząc jaki majestat i elita przybywa z Rzeczypospolitej i na jaką okoliczność, mógł co najwyżej grzecznie poinformować Pana kapitana, że warunków do lądowania nie ma. I na szczęście facet z wieży znał swoje miejsce w szyku i dokładnie tak się zachował.
      Ty jako patriota robisz z naszej załogi i podobno pozostałej elity, zwyczajnych kretynów, którzy sami nie potrafią podjąć żadnej decyzji i muszą słuchać jakiegoś Rosjanina z zapyziałego lotniska z obskurnego baraku zwanym wieżą.
      Ja uważam, że nasza załoga miała prawo podejmować decyzje samodzielnie i czy podjęła sama czy w porozumieniu z Wielkim Majestatem, to rzecz wtórna.
      Skoro zeszli świadomie we mgle poniżej 100m i się rozpieprzyli, to honorowo trzeba wziąć, to na klatę i nie skamlać.
      Tak, jak Ty i zuska szydzicie z pamięci tych ludzi traktując ich jak skończonych matołów, tak nikt inny tego nie czyni, nawet zatwardziali wrogowie kaczora mówiący o naciskach.
      Ja wolę żyć ze świadomością, że palnęli głupstwo z niedoszkolenia, przemęczenia, presji czy czegokolwiek innego, niż uważać ich za skończonych idiotów, którym trzeba powiedzieć "spieprzaj dziadu", bo inaczej nie rozumieją.


      --
      Oszuści i manipulatorzy przegrywają - JK
      • absurdello Ciekawostka znaleziona w instrukcji pilotażu Tu154 14.05.11, 16:46
        dla pilotów latających w przestrzeni powietrznej Federacji Rosyjskiej,

        Owszem, jeżeli nie ma warunków (minima widoczności), to nie zezwala się na zniżanie z poziomu przejściowego (1500m w Smoleńsku) ani na podejście do lądowania ALE

        JEŻELI, POINFORMOWANY DOWÓDCA SAMOLOTU NALEGA JEDNAK NA ZNIŻANIE, to cała odpowiedzialność za tę decyzję przechodzi na niego, a kontrolerzy są tylko odpowiedzialni za terminowe wykonywanie swoich obowiązków.

        Instrukcja była aktualizowana po roku 2000

        Czyli tam każdy pilot może, ze znanych tylko sobie względów działać wbrew zaleceniom kontroli naziemnej ALE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ
        • ae911truthorg A ty dalej agenturalną robotę odwalasz ? 14.05.11, 21:17
          Klapki na oczach i widzę tylko to co partia każe ?

          a kontrolerzy są tylko odpowiedzialni za terminowe wykonywanie swoich obowiązków.

          Który obowiązek podali w terminie ?

          Podanie kursu ? - Nie podali wcale.
          Poprawki przy podejściu ? - Nie podali żadnej.
          Odejdźcie na drugi krąg ? - Kiedy byli na poziomie pasa startowego, wysokość 0 m .

          To wina Rydzyka i kwakacza.
          Pinxit absurdello .
          • pszb Re: A ty dalej agenturalną robotę odwalasz ? 14.05.11, 21:29
            No proszę, kolega też uważa, że w tym samolocie siedzieli sami kretyni i bez ruskiej komendy nie byli w stanie odejść na drugi krąg. Tak na nią czekali, aż się rozwalili. Mamy następnego patriotę.
            Kto jeszcze?
            • state.of.independence Jak czytam co on wypisuje... 14.05.11, 21:43
              to aż mam ochotę kupić od niego i spróbować to, co on bierze. Ale zdaje mi się, że się mocno spóźniłam. Chyba nic mi już nie sprzeda .
            • 4cat1 Re: A ty dalej agenturalną robotę odwalasz ? 17.05.11, 07:55
              kolega funkcjonalny jest i nie rozumie tego co czyta , piloci odchodzili na wysokości decyzji czyli 100 m , niestety odchodzili na niesprawnym ruskim sprzęcie !
              • pszb Re: A ty dalej agenturalną robotę odwalasz ? 17.05.11, 18:14
                :)
                Mówisz o tych 100m od dna jaru?
                Tak odchodzili, że za słabo za stery złapali, dwaj piloci?
                A jak już złapali, to było 20m i samolot zaczął się wznosić, taki był niesprawny?

                Szydzisz, szydzisz i szydzisz z tych ludzi dalej i zwyczajnie robisz z nich kretynów.
                Już wiem, Ty jesteś "śpiochem", o którym centrala dawno zapomniała, bo system się rozpadł.
          • absurdello Co ja poradzę, że ty nieczytaty jesteś 15.05.11, 02:09
            Czytaj dokumenty techniczne i instrukcje a nie gazety gdzie piszą ludzie co nie odróżniają radiokompasu od interkomu.

            Kierunek lądowania to pilot wie po nastrojeniu radiokompasu ARK15 na częstotliwość stacji naprowadzania. Stacja z danego kierunku lądowania nadaje swoje oznaczenie kodowe kodem Morse'a (fala jest modulowana), kod jest powtarzany co 30 sekund.
            Gdy kiedyś tam były stacje z obu stron, to i z jednej i z drugiej strony stacje pracowały na tych samych częstotliwościach (310kHz i 640kHz ) ale nie jednocześnie, bo w danej chwili może działać tylko jeden kierunek.

            Dla kierunku wschodniego (26 ->259°)

            DPRM - 310 kHz - kod OK
            BPRM - 640 kHa - kod O

            Dla kierunku zachodniego (08 -> 79°) obecnie nieczynne

            DPRM - 310 kHz - kod BU
            BPRM - 640 kHz - kod B

            To jest w karcie podejścia, więc już będąc na zasięgu stacji NDB można określić z jakiego kierunku lądują samoloty i jak trzeba lecieć.

            Po co mieli podawać poprawki skoro samolot nie miał lądować - obie strony wiedziały, że nie ma warunków. Do podejścia do 100m odchyłki tego typu nie rzutowały na bezpieczeństwo, bo tam nie ma takich wysokich drzew. Samolot mniej więcej trzymał kierunek i gonił ścieżkę od góry więc nie było ryzyka, że o coś zaczepi. Umowa, potwierdzona przez kapitana

            10:35:29,5 Dowódca "tak toczno"

            dotyczyła zejścia do 100m, gdzie powinni albo zgłosić chęć lądowania albo odejść na drugi krąg (OD 100m A NIE NA 100m dopiero się zastanawiać).

            Do 100m doszli prawidłowo:

            10:40:41 Nawigator "100 metrów. 100"

            ale bezpośrednio po tym nie padło "Odchodzimy", nie było też mowy o wyrównaniu lotu (FDR nie potwierdza jakichkolwiek działań sterowych wtym czasie).

            Słowo "Odchodzimy" padło 9.2s później a ustawienie silników na ciąg startowy (dźwigniami) nastąpiło 15 sekund po odczycie 100m !!! To co Rosjanie trzymali pilotów za twarz i ręce, że nie mogli wcześniej powiedzieć i zrobić ????

            O odejściu na drugi krąg decyduje pilot na wysokości decyzyjnej jak nie widzi ziemi, o tym precyzyjnie mówi instrukcja pilotażu TU154, a skoro nadziali się na drzewa dużo niżej, to znaczy, że na 100m nie widzieli ziemi ani lotniska i ich psim obowiązkiem było dać po garach i wracać na wysokość kręgu a nie sprawdzać czy może się nie uda psim swędem prześlizgnąć.

            Wysokość 100m osiąga się wg oficjalnej ścieżki 1800m od progu pasa i tam NAJDALEJ powinni uruchomić procedurę odejścia. Oni osiągnęlo tę wysokość wcześniej i też tam powinni albo wyrównać na 100m (tak jak zrobił pilot Jak-a) albo uruchomić procedurę odejścia na drugi krąg.
            Kontroler sprowadzał ich do 2km czyli tam gdzie powinni byli zarządzić odwrót, potem ponieważ nie zgłosili prośby o zgodę na lądowanie miał prawo uznać, że robią odejście, a to opadanie co widzi na ekranie, to jest pierwszy fragment manewru odejścia (hamowanie opadania), tyle, że wyłapał, że oni coś za dużo opadają i dał im ostrzeżenie "Horyzont 101", na które oni, wg zapisów FDR nie zareagowali poprawnie, bo myśleli, że już hamują (nie skontrolowali wsk. wychylenia steru wysokości (2 pilot ma go prawie przed nosem, przyrząd IP-33), dopiero jak powtórzył po 1.3 sekundy od zakończenia poprzedniego, "Kontrola wysokości, horyzont", to dopiero się zorientowali i wzięli ostro za stery, tyle, że już za późno.

            na 100m powinni ustawić dźwignie na ciąg startowy i spie...ć na krąg a potem na zapasowe. Tak samo instrukcja mówi, że na 100m wyłącza się autopilota przyciskiem szybkiego odłączania na wolancie i jeżeli zniża się dalej to tylko na sterowaniu ręcznym.

            Przestańmy więc sobie bajki opowiadać o niewinnych pilotach przywiedzionych do złego przez złych kontrolerów, bo sami dali ciała na tych 100m gdzie nie rozpoczęli odejścia.
            • ae911truthorg Żałosny jesteś w swym antypolonizmie. 15.05.11, 16:45
              Pilot zna kurs podejścia po dostrojeniu ?
              Nie mów ? Zmusili cię, żebyś pisał te bzdury ?

              Twoje wypociny są pozbawione sensu i spójności logicznej.
              Można lądować z obu kierunków, sam napisałeś że to oczywista oczywistość.
              To niby jak inni piloci mieli wiedzieć, że mają lądować z zachodu skoro "dostrojenie" kazało im lądować od wschodu ? Przestań kłamać.

              Tak samo bzdurne jest to co napisałeś dalej.
              Zapytaj po co kontrolerzy w ogóle się odzywali ?
              Czemu podali kurs załodze Ił-a i Jak-a ?
              Czemu załoga Ił-a pytała o kurs podejścia ?
              Ruscy się nie znają ? No co ty.
              Poczytaj sobie:


              Według zapisów rozmów w kokpicie Tu-154M – opublikowanych w styczniu 2011 r. przez polską komisję badającą przyczyny katastrofy – na kilkadziesiąt sekund przed katastrofą pierwszy pilot wydał komendę: „Odchodzimy na drugie zajście”. Sekundę później potwierdził ją drugi pilot: „Odchodzimy”. Wówczas też – według raportu MAK – drugi pilot wychylił wolant do siebie, ale zbyt mało, by odłączyć autopilota, i tym bardziej za mało, aby wykonać odejście na drugi krąg. Płk Klich uważa jednak, że nie można przesądzać, kto ruszył drążek – rejestratory Tu-154M nie są w stanie tego wychwycić, bo wolanty są ze sobą fizycznie połączone. Dopiero po kilku sekundach – według raportu MAK – któryś z pilotów gwałtownie pociągnął drążek do siebie, „zerwał” autopilota, a sekundę później zwiększono ciąg silników. Zanim to się stało, samolot zniżał się z prędkością 8 m/s, ponadto od momentu zdecydowanej reakcji załogi do momentu rozpoczęcia nabierania wysokości, maszyna straciła jeszcze ok. 20 m, gdyż opadała siłą bezwładności(…)
              • pszb Re: Żałosny jesteś w swym antypolonizmie. 15.05.11, 17:10
                "Żałosny jesteś w swym antypolonizmie"

                Rozumiem, że napisałeś, to jako ten jedyny prawdziwy patriota, który ruskim się nie kłania i ich poleceń nigdy nie wykonuje?
                -
                Oszuści i manipulatorzy przegrywają - JK
              • don_eugenio Re: Żałosny jesteś w swym antypolonizmie. 15.05.11, 17:15
                > Można lądować z obu kierunków, sam napisałeś że to oczywista oczywistość.

                no jeśli pas jest że wschodu na zachód to zawsze można z dwóch.Aż taki tępy jesteś?
                Tylko nie zawsze pozwalają kierujący ruchem na danym lotnisku.Tak samo jak ulicą zawsze można jechać w dwóch kierunkach.Rozumiesz to imbecylu?

                > ... przez polską komisję badającą przyczyny katastrofy – na kilkadzies
                > iąt sekund przed katastrofą pierwszy pilot wydał komendę: „Odchodzimy na
                > drugie zajście”.

                o qrwa ,to już tak wersja w mediach złodzieja z Torunia "chodzi"
                - I pilot nie wydał komendy ,tylko zapytał nieśmiało pijanego generała...

                >Wówczas też – według raportu MAK – drugi pilot wy
                > chylił wolant do siebie, ale zbyt mało, by odłączyć autopilota...
                nie, ruscy ciągnęli mocniej ,w drugą stronę....

                > Dopiero po kilku sekundach – według raportu MAK
                > – któryś z pilotów gwałtownie pociągnął
                > drążek do siebie, „zerwał” autopilota...

                no razem pociągnęli to dopiero wtedy dali radę przeciągnąć ruskich...

                >...a sekundę później zwiększono ciąg silników.

                no to powinni zrobić pierwsze ...
                i nie sekundę później ,tylko kilkanaście sekund później....jak zobaczyli ziemię...


                > ponadto od momentu zdecydowanej reakcji załogi do momentu
                > rozpoczęcia nabierania wysokości, maszyna straciła jeszcze ok. 20 m,

                ta zdecydowana reakcja była ZDECYDOWANIE ZA PÓŹNO....niestety

                > gdyż opadała siłą bezwładności....
                siłą bezładności pijanego generała i próżności Prezydenta L.K.
                • 4cat1 Re: Żałosny jesteś w swym antypolonizmie. 30.05.11, 09:02
                  ogon odpadł w powietrzu.
              • absurdello Żałosny jesteś w swej niepogłębionej wiedzy i to 17.05.11, 16:04
                po ponad już roku od zdarzenia :((( Tylko nie mów, że ktoś cię zmusza do zaniżania
                poziomu dyskusji ;))

                > Pilot zna kurs podejścia po dostrojeniu ?

                Tak, jeżeli weźmie kartę podejścia i odczyta z niej po usłyszanym kodzie, które stacje NDB aktualnie pracują. Podchodzi się z tej strony, z której są lepsze warunki techniczne.

                > Można lądować z obu kierunków, sam napisałeś że to oczywista oczywistość.

                Owszem można ale kto sobie będzie utrudniał zadanie podchodząc na 1 NDB jak może na 2 ??
                I jeszcze przy problemach pogodowych.

                > To niby jak inni piloci mieli wiedzieć, że mają lądować z zachodu skoro "dostro
                > jenie" kazało im lądować od wschodu ? Przestań kłamać.

                Zapominasz, że inni piloci lądowali w innej sytuacji (także pogodowej) i wtedy "wieża" podawała zmiany w ruchu na lotnisku.

                W samochodzie też tak jest, hierarchia ważności kierowania ruchem: policjant, sygnalizacja, znaki, przepisy.

                > Zapytaj po co kontrolerzy w ogóle się odzywali ?

                Chociażby po to by podawać załodzie RÓWNOODLEGŁE (od siebie) znaczniki kilometrowe
                by ci mogli kontrolować nachylenie ścieżki metodą pomiaru kolejnych spadków wysokości na kilometr lotu (przy ścieżce 2.67°, to jest ok. 45-50m/kilometr) z czego, na swoją szkodę piloci nie korzystali, chociaż umawiali się na to:

                10:21:17,6___2pilot___Ty patrz po kierunku. Arek, wysokość po odległości ci czytać?

                Nawigator miał pilnować kierunku a 2 pilot czytać wysokości po odczytach odległości kontrolera. Tyle, że jakos o tym zapomnieli, nawigator czytał wysokości zupełnie asynchronicznie do podawanych odległości, a do tego zupełnie nie reagował, że odczyty są jakieś dziwne, bo te same odcinki pionowe samolot pokonywał w różnych odcinkach czasowych
                sugerujących, że albo coś się dzieje z prędkością pionową albo miernik jest zakłócany lub uszkodzony.

                > Czemu podali kurs załodze Ił-a i Jak-a ?

                IŁ się zapytał o kurs, a TU154M pytał tylko o pogodę i nie pytał o kurs nawet jak był wektorowany na podejście od wschodu, czyli musiał znać kurs.

                > Czemu załoga Ił-a pytała o kurs podejścia ?

                Może tam nie była wcześniej albo nie miała aktualnych kart podejścia, a może dla sprawdzenia ? Nasz TU154M był tam 3 dni wcześniej (a także lądowały tam inne polskie samoloty), czy mamy założyć, że piloci w 36 splt to chytrusy i nie wymieniają się informacjami, a kpt Protasiuk, to nawet przez 3 dni zapomniał informacje byle nie podać ich 2 pilotowi odpowiedzialnemu za karty ???

                > Ruscy się nie znają ? No co ty.

                A dlaczego nie ? A może po prostu ten rosyjski pilot ma wyrobione odruchy, że nawet jak zna, to trzyma się procedury i zawsze sprawdza ???

                > Poczytaj sobie:


                [b]Według zapisów rozmów w kokpicie Tu-154M – opublikowanych w styczniu 2
                > 011 r. przez polską komisję badającą przyczyny katastrofy – na kilkadziesiąt sekund
                przed katastrofą pierwszy pilot wydał komendę: „Odchodzimy na drugie zajście”.

                kilkadziesiąt: liczebnik nieokreślony

                (1.1) oznaczenie w sposób przybliżony liczby od dwudziestu do dziewięćdziesięciu dziewięciu

                Słowo "odchodzimy" drugiego pilota padło 14 sekund przed momentem ustania krzyku:

                Od końca__Czas_FDR___Mówca___Tekst
                00:00:14__10:40:50,5___2pilot___Odchodzimy

                jeżeli nawet dowódca powiedział swój tekst sekundę przed 2 pilotem, to DALEJ TO NIE SPEŁNIA stwierdzenia KILKADZIESIĄT SEKUND, bo 14 czy 15 jest mniejsze niż 20.

                Drugie, to trochę dziwne, że wypowiedź dowódcy trzeba było wyszukiwać na nagraniu specjalną analizą, a głos 2 pilota jest wyraźnie słyszalny mimo hałasów w kabinie.

                Jak drugi pilot mógł usłyszeć dowódcę skoro dowódcy praktycznie nie usłyszał mikrofon przed jego ustami ??? Czy rzeczywiście tam dowódca coś powiedział (a szczególnie tak długie pełne zdanie) czy może to po prostu jest interpretacja słuchających głosu na poziomie szumów (o ile tam był jakiś głos)

                Wg prezentacji:

                8:40:38 Nawigator "100 metrów. 100"

                {6 sekund przerwy choć już samolot powinien odchodzić, a jeszcze nie ma decyzji}

                8:40:44 Głos w kabinie: "Nic nie widać" {ciekawe czyj to głos?}

                8:40:45 Jednocześnie jakoby kapitan mówi: "Odchodzimy na drugie zajście"
                i nawigator 100 {tyle, że to odczyt z RW czyli odległość od zaklęśniętego terenu}
                I jednocześnie pojawia się "2 pilot" "Odchodzimy
                8:40:46 2pilot "Odchodzimy"

                Tyle, że co z tego jak to jest 8 sekund za późno ???

                8:40:52 Dzwignie ciągu idą na pozycję startową
                8:40:53 Dźwignie osiągają pozycję startową

                Czyli 6 sekund po i tak już spóźnionym "Odchodzimy", dźwignie są dopiero przesuwane na pozycję startową, a przecież trzeba jeszcze uwzględnić czas na ich rozbieg do obrotów maksymalnych ????

                > na przesądzać, kto ruszył drążek – rejestratory Tu-154M nie są w stanie tego wychwycić,
                > bo wolanty są ze sobą fizycznie połączone.

                Wychwycić nie można ale instrukcja TU154M mówi, że w tym czasie pilotuje zwykle II pilot, bo dowódca wy tym czasie obserwuje to co widzi za oknem i wypracowuje decyzję (to powinno być zrobione w przedziale 130m do 100m wysokości) czy lądować czy odchodzić.

                NA 100M TO ON JUŻ POWINIEN MIEĆ DECYZJĘ I JĄ WDRAŻAĆ W ŻYCIE !!

                > ... gdyż opadała siłą bezwładności

                Co to za "fizyk" pisał ?

                • ae911truthorg Porażająca głupota. 17.05.11, 16:53
                  absurdello napisał:

                  > > Pilot zna kurs podejścia po dostrojeniu ?


                  > Tak, jeżeli weźmie kartę podejścia i odczyta z niej po usłyszanym kodzie, które
                  > stacje NDB aktualnie pracują. Podchodzi się z tej strony, z której są lepsze w
                  > arunki techniczne.

                  Nadal rżniesz głupa, kontroler nie kontroluje tylko pilot się "dostraja" ?
                  Zacznij walić głową w ścianę i nie przestawaj - to jedyna nadzieja, że coś ci do głowy wejdzie.
                  A gdyby z jednej strony wybuchł pożar i było duże zadymienie itp, to pilot ma decydować bo mu się dostroiło, a kontroler może mu skoczyć ?

                  > > Można lądować z obu kierunków, sam napisałeś że to oczywista oczywistość.
                  >
                  > Owszem można ale kto sobie będzie utrudniał zadanie podchodząc na 1 NDB jak moż
                  > e na 2 ??
                  > I jeszcze przy problemach pogodowych.
                  >
                  > > To niby jak inni piloci mieli wiedzieć, że mają lądować z zachodu skoro "
                  > dostrojenie" kazało im lądować od wschodu ? Przestań kłamać.
                  >
                  > Zapominasz, że inni piloci lądowali w innej sytuacji (także pogodowej) i wtedy
                  > "wieża" podawała zmiany w ruchu na lotnisku.
                  > W samochodzie też tak jest, hierarchia ważności kierowania ruchem: policjant, s
                  > ygnalizacja, znaki, przepisy.

                  Czy ty rozumiesz co piszesz ? Policjant - to odpowiednik kontrolera, on podaje kierunek lądowania, a nie podał.

                  >
                  > > Czemu podali kurs załodze Ił-a i Jak-a ?
                  >
                  > IŁ się zapytał o kurs, a TU154M pytał tylko o pogodę i nie pytał o kurs nawet j
                  > ak był wektorowany na podejście od wschodu, czyli musiał znać kurs.

                  I kontrolera to nie obchodziło czy ma aktualna kartę, ale pytał czy reflektory włączone - najważniejsze zagadnienie przy podejściu.

                  > > Czemu załoga Ił-a pytała o kurs podejścia ?

                  > Może tam nie była wcześniej albo nie miała aktualnych kart podejścia, a może dl
                  > a sprawdzenia ?

                  A może nasze morze ? Nasi też pytali między sobą, a kontrolera nie spytali ? Może wycięło
                  jeszcze jakieś sekundy ze stenogramu, albo inne ruskie cuda, hmm ?

                  > > Ruscy się nie znają ? No co ty.
                  >
                  > A dlaczego nie ? A może po prostu ten rosyjski pilot ma wyrobione odruchy, że n
                  > awet jak zna, to trzyma się procedury i zawsze sprawdza ???

                  A pilot Jaka-a ? Co miał wyrobione, że kontroler podał mu kurs ?
                  8:55:51 stenogram openmic.
                  Pilotowi Ił-a podał też rodzaj podejścia - OSP z RSP.
                  Czemu ? Czytać nie umieli ?

                  > Drugie, to trochę dziwne, że wypowiedź dowódcy trzeba było wyszukiwać na nagran
                  > iu specjalną analizą, a głos 2 pilota jest wyraźnie słyszalny mimo hałasów w ka
                  > binie.

                  No nie, naprawdę dziwne ? A że na głosach załogi (niektórych) pojawiły się dziwne zagłuszające dźwięki to nie słyszałeś ? Loty testowe miały odtworzyć naturalne odgłosy
                  w kabinie dla wyjaśnienia właśnie tych "zagłuszeń". Dziwne skąd się one wzięły na taśmie , która jest "obracana" przez ruskich, tu masz rację .
                  Co z twoją "dogłębną" czy denną wiedzą na temat analiz fonoskopijnych ?

                  > Jak drugi pilot mógł usłyszeć dowódcę skoro dowódcy praktycznie nie usłyszał mi
                  > krofon przed jego ustami ??? Czy rzeczywiście tam dowódca coś powiedział (a szc
                  > zególnie tak długie pełne zdanie) czy może to po prostu jest interpretacja słuc
                  > hających głosu na poziomie szumów (o ile tam był jakiś głos)


                  Nie, nie było głosu, absiurdello wie lepiej niż eksperci . Nie było ! Jestem absiurdello i jestem najmądrzejszy.
                  • don_eugenio Re: Porażająca głupota. 17.05.11, 22:30
                    ae911truthorg napisał:
                    > Pilot zna kurs podejścia po dostrojeniu ?

                    10:20:07,7-10:20:12,2 II pilot: Tu jakby było 2-5-9, byłoby nawet lepiej, bo by
                    było nie pod słońce.

                    tu masz fragment stenogramów .Teraz już wiesz MATOLE czy piloci wiedzieli z której będą lądować?
                    • pszb Re: Porażająca głupota. 17.05.11, 23:13
                      Na tym polega ich patriotyzm, zrobić z pilotów debili co nie wiedzą, z której strony lądować.
                      • state.of.independence Re: Porażająca głupota. 17.05.11, 23:58
                        No bo wiesz, kontrolerzy powinni na tej wieży założyć gołębnik i wysłać na powitanie polskiego Tu gołębicę z gałązką w dziobie, żeby owa gołębica drogę na pas wskazywała (na wypadek gdyby piloci nie wiedzieli z której strony się ląduje, ani kart podejścia nie mieli).

                        Tyle, że "przepisowa" gołębica powinna być biała, ale w tej mgle byłaby zupełnie niewidoczna. Więc jeszcze powinni mieć drugą, czarną, na wypadek jakby komuś się zachciało lądować we mgle bez kart podejścia i bez żadnej wiedzy na temat kierunku lądowania.
                      • don_eugenio Re: Porażająca głupota. 18.05.11, 17:47
                        pszb napisał:

                        > Na tym polega ich patriotyzm, zrobić z pilotów debili co nie wiedzą, z której s
                        > trony lądować.

                        no wiesz...słowa 2-go pilota: tu jakby 2-5-9 było ,byłoby nawet lepiej...
                        coś z nimi rzeczywiście,lecąc z Prezydentem i jakieś gdybanie?
                        Jedyne wytłumaczenie że tam za ich plecami to więcej osób z nieświeżym oddechem stało i piloci byli lekko zamroczeni...
          • qwakacz Nie da się rozpylać helu i podawać komend 15.05.11, 17:56
            A trzeba jeszcze pamiętać o tym że w tym czasie zwijano instalację do wytwarzania mgły - wiesz dobrze że do takiej operacji potrzebna była każda para rąk. W koncu trzeba było zwinąć kupę węży i poupychać puste butle po helu.
            • 4cat1 Re: Nie da się rozpylać helu i podawać komend 17.05.11, 14:38
              radar pogodowy był niesprawny z winy helu.
              • you-know-who trzymaj sie! 18.05.11, 06:53
                hehehee zuzcat, nie dawaj sie! mam straszny ubaw... blagam nie przerywaj. pisz wiecej. "radar pogodowy byl niesprawny z winy helu". wyrabia ci sie w koncu dowcip.

                * * *
                czy org i ty (tj. wy) jestescie jedna i ta sama osoba? zdaje sie. poziom wiedzy o lotnictwie podobny nie tylko co do wielkosci absolutnej ale i ujemnego znaku.
    • yoma Re: "Logika" a prognoza pogody 17.05.11, 20:36
      Rany, wujek, jeszcze ci się nie znudziło?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka