Dodaj do ulubionych

101 sekund przed katastrofą

29.07.11, 20:13
"Generał Andrzej Błasik na około 101 sekund przed katastrofą prezydenckiego samolotu podawał w kokpicie wysokość, na jakiej miała znajdować się maszyna. Dopiero po jego słowach wysokości przekazywał załodze nawigator - wynika z raportu komisji Jerzego Millera."

Co miał robić pilot, czując na karku oddech dowódcy sił powietrznych 40 milionowego kraju w Europie?
Obserwuj wątek
      • douglasmclloyd 17 sekund przed katastrofą 29.07.11, 20:54
        dowódca sił powietrznych był ciągle w kabinie.

        "Polskim ekspertom udało się odczytać słowa "nic nie widać", które padają dokładnie na 1,5 sekundy przed komendą dowódcy statku powietrznego "odchodzimy na drugie (zajście?)”. Ich autorem jest także gen. Andrzej Błasik. Było to około 17 sekund przed katastrofą."
      • douglasmclloyd Re: 101 sekund przed katastrofą 29.07.11, 21:15
        mike.recz napisał:

        > To jest bardzo ciekawa sprawa. Tyle czasu sekta zamachowa twierdziła iż obecnoś
        > ć Błasika
        > w kabinie to ruskie kłamstwo i propaganda a tu proszę bardzo.

        "Według pilota Roberta Zawady, nieistotne jest jednak to, że gen. Błasik podawał załodze dobre dane, bo w ogóle nie powinno go być w kokpicie. - A jeśli już tam był, to nie powinien się odzywać, nie był przeszkolony do lotów na tym samolocie. Nie był w załodze, nie przygotowywał się do lotu. Nie powinien tego robić. Nawigator podawał błędną wysokość – to błąd. Ale Błasika tam być nie powinno - uważa Zawada."
      • douglasmclloyd Re: 101 sekund przed katastrofą 29.07.11, 21:26
        wariant_b napisał:

        > A z którego wysokościomierza, że tak z głupia zapytam?
        > I czy potem nawigator podawał z tego samego, czy z innego?

        Podobno z barycznego, ale jakie to ma znaczenie? Nawigator pewnie nie przykładał się do roli skoro jego obowiązki przejął dowódca sił powietrznych kraju.
        • tojajurek Dziwna sprawa 29.07.11, 21:47
          Jeżeli obsługa lotniska podawała widoczność 400 m - to jakim sposobem piloci nie widzieli ziemi, gdy byli na 39 metrze nad nią? Nie wspomne już o całkiem sporych drzewach na kursie. Coś tu nie gra. Albo widocznośc była zerowa i w ogóle nie należało kombinować ze schodzeniem, albo zapomnieli, że można popatrzeć przez lufcik, a nie tylko wgapiać się w zegary i te durne ustrojstwa.
          • wariant_b Re: Dziwna sprawa 29.07.11, 21:59
            tojajurek napisał:
            > Jeżeli obsługa lotniska podawała widoczność 400 m -

            400/50 - czterysta w poziomie, 50 w pionie.
            Wydaje się, że właśnie na 39 metrach dostrzegli ziemię pod sobą.
            • ludwik_7125 Re: Dziwna sprawa 29.07.11, 22:10
              Miller nazwał zaskoczenie i strach przed ukazującą się ziemią, dobrą szybkością
              i niezłą dynamiką prawidłowo działającej załogi, w momencie zauważenia problemu
              z automatycznym odejściem.
              • wariant_b Re: Dziwna sprawa 29.07.11, 22:17
                ludwik_7125 napisał:
                > Miller nazwał zaskoczenie i strach przed ukazującą się ziemią, dobrą szybkością

                Bo raport Millera ma przedstawić polską rację stanu w tej katastrofie.
                Piloci byli najlepsi, tylko rosyjski przycisk "Uchod" nie działał prawidłowo.
                  • wariant_b Re: Dziwna sprawa 29.07.11, 22:34
                    ludwik_7125 napisał:
                    > Wątpię, czy w ogóle chcieli go użyć.

                    Raport mówi że chcieli, bo z odczytów VCR wyszło, że nie mówili, że nie chcą.
                    A generał ich nie naciskał, bo nie mówił, że naciska.
                    • tojajurek Re: Dziwna sprawa 29.07.11, 23:10
                      Kto był w wojsku, ten wie, że nacisk dowódcy jest wtedy, gdy mówi: "Jak wam, Kowalski, mowie, że macie tam lecieć, to macie, ku.wa, zapieprzać bez gadania, bo jak nie, to wam łeb urwe i nasikam do środka". Jak dowódca tego nie mówi - to nacisku nie ma, choćby stał za plecami i zionął wódą w kark.
                      • douglasmclloyd Re: Dziwna sprawa 29.07.11, 23:20
                        tojajurek napisał:

                        > Kto był w wojsku, ten wie, że nacisk dowódcy jest wtedy, gdy mówi: "Jak wam, Ko
                        > walski, mowie, że macie tam lecieć, to macie, ku.wa, zapieprzać bez gadania, bo
                        > jak nie, to wam łeb urwe i nasikam do środka". Jak dowódca tego nie mówi - to
                        > nacisku nie ma, choćby stał za plecami i zionął wódą w kark.

                        Ja tam w wojsku nie byłem, ale jak mi ktoś na ręce patrzy to mi się wszystko pierdzioli.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka