Dodaj do ulubionych

trudne początki

07.01.04, 15:33
Mój problem, to ból przy wprowadzaniu członka do pochwy. Ginekolog początkowo
uważał, że ten problem tkwi w głowie. Zmieniłam przypadkowo po długim czasie
lekarza (w tym czasie mój chłopak odemnie już odszedł) i okazało sie, że mam
przewężenie przedsionka pochwy.Wyszłam za mąż (za innego) wykonałam zabieg
poszerzenia, ale próby odbycia stosunku nadal kończą się tragicznie. Mnie
boli, partner się wycofuje i jeszcze tak poważnie do niczego nie doszło.
Wydaje mi się, że teraz to naprawde może problem tkwić w głowie, bo seks
przez wcześniejsze doświadczenia kojarzy mi się z bólem. Nie chcę jednak
unikać kontaktów, przeciwnie dąże do nich ale przy próbie wprowadzenia i bólu
wycofuję się. Proszę napiszcie, że początki są trudne, że kiedyś seks (jak
już sie dokona) będzie przyjemnością, bo tracę wiarę. Jakie macie rady na ten
pierwszy raz (poduszka pod pupą - nie zdała egzaminu) Czy jeżeli pokonam ten
pierwszy ból to dalej będzie ok? Doktorze pomóż na razie nie chcę iść do
seksuologa, sama mam nadzieję przyzwyczaję moje mieśnie krocza do pracy,
tylko nie wiem jakie są najlepsze sposoby. Czytałam że kobiety często na
początku drogi miłosnej odczuwają ból a później to mija. Niech mnie ktoś
pocieszy proszę!
Obserwuj wątek
    • alsana Re: trudne początki 09.01.04, 01:50
      Doskonale rozumiem Twój stan ducha. Sama jeszcze kilka tygodni temu czułam się
      podobnie i dopiero wizyta na tutejszym forum uświadomiła mi, że nie ja jedyna
      mam problem z "początkiem". Dziś wiem i mogę zapewnić Cię, że o ile problem
      faktycznie wynika "z głowy" to można go pokonać, jesli się bardzo tego chce i
      jeśli ma się przy boku kochającego cierpliwego partnera. Nie wiem czy istnieje
      jakaś konkretna recepta na "pierwszy raz". Każdy jest przecież inny, ma inne
      reakcje. Ja zaczęłam od "pracy" z własną "głową". Może komuś wydać się to
      śmiesze,ale spróbowałam maksymalnie odsunąć od siebie przykre wspomnienia
      związane z nieudanymi próbami i doznanym wcześniej bólem i zaczęłam sobie
      wyobrażać, że dawno jest już "po", że mamy udany i satysfakcjonujący seks.
      Zastanawiałam sie jakie to może być uczucie, gdy mój mężczyzna kocha się ze
      mną i z czasem oswoiłam się z tymi myślami, co więcej - to, co podpowiadała
      wyobraźnia zeczęło mi się coraz bardziej podobać, ale do pełnego sukcesu była
      jeszcze długa droga. Na pewno dużą rolę odegrał fakt, że ten "pierwszy raz"
      zdarzył się w dość przypadkowych okolicznościach, kiedy żadne z nas nie miało
      w planach "podejmowania kolejnych prób". Oczywiście kosztem rezygnacji z
      marzeń o romantycznej atmosferze, świecach, kwiatach i szampanie (ale te
      scenariusze przerabialiśmy wcześniej i kończyły sie zawsze fiaskiem) i tak
      pewnego szarego, jesiennego poranka stało się. Czy bolało? Nie ukrywam -
      bolało cholernie. Zacisnęłam pięści, po policzkach ciekły mi łzy, Dziś wiem,
      że warto było wytrzymać. Tamtego dnia otworzyła się przede mną, przed nami,
      nowa fascynująca część życia, której teraz powoli i z radością się uczymy :-)
      alsana
      P.S.ufff ale się uzewnętrzniłam ;-) ale po prostu chcę żebyś wiedziała, że to
      co czasem wydaje sie niemożliwe i niemal przerasta może się naprawdę zdarzyć!
      Życzę cierpliwośći i wytrwałości! Powodzenia!
    • orales73 Re: trudne początki 09.01.04, 15:02
      możecie też spróbować najpierw pieszczot palcami, tak żeby włożyć jeden, dwa a
      potem trzy palce. Twój partner może bawić się twoją szparką, "poszerzając
      wejście" pomalutku. To jest przyjemne dla kobiety i powoli oswaja z większym
      sprzętem. kiedy szparka już jest rozciągnięta, próbujcie z penisem
    • andrzej.depko Re: trudne początki 11.01.04, 17:54
      Przykro odczuwane przez Ciebie objawy mogą być objawem zaznaczonej
      dyspareuni. Związane jest to z zakodowanymi reakcjami psychicznymi, a nie z
      konkretnymi zmianami fizycznymi w narządzie rodnym. Reakcja może wynikać z
      utrwalonej pamięci doznawanej bolesności, negatywnych postaw wobec
      seksualności, własnego ciała lub partnera, błędów w zachowaniu partnera, czy
      też reakcji hipochondrycznych lub lękowych. Może być to reakcja na lęk
      różnorakiej natury :
      1/ - przed bólem związanym z defloracją ;
      - przed wielkością członka ;
      - jako mechanizm obronny przed zajściem w ciążę ;
      - reakcja obronna w wypadku nieuświadomionych skłonności
      homoseksualnych ;
      - wyraz przesadnego lęku przed bólem jako takim w ogóle.
      2/ objaw nieprawidłowego rozwoju psychoseksualnego ;
      3/ algopareuni – bolesności pochwy na penetrację ;
      4/ czynniki religijne ( poczucie winy, rygoryzm wychowania) ;
      5/ urazowe dotychczasowe doświadczenia seksualne ;
      6/ wyraz nie akceptacji partnera seksualnego :
      - zbyt delikatny pasywny partner;
      - partner z zaburzeniami wytrysku ;
      - partner z objawami impotencji ;
      7/ osobowości neurotycznej lub infantylnej kobiety .
      Co robić ? W leczeniu stosuje się przede wszystkim krem nawilżający pochwę (
      np. : feminum lub K-Y, Intimel )gdyż ułatwia współżycie i eliminuje bolesność,
      ponadto zastosować można czopki p-bólowe przed stosunkiem np. Tolargin. Jeżeli
      to nie pomoże niezbędna jest wizyta u seksuologa celem leczenia bardziej
      specjalistycznego ( np. psychoterapia indywidualna, hipnoterapia,
      desensybilizacja). Zaniechanie leczenia licząc, że wszystko się jeszcze ułoży
      może doprowadzić tylko do pogłębienia się dysfunkcji i wystąpienia oziębłości
      seksualnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka