stasbron
13.01.04, 19:47
Witam. Ja i moja dziewczyna mamy po 19 lat. Dotychczas w lozku bawilismy sie
tylko w pieszczoty. Niedawno ona stracila blone dziewicza. Zrobilem to reka
(piec palcow zwinietych w kolko), gdyz probowalismy w sumie cztery miesiace
ale ja juz od tego mialem zupelne problemy ze wzwodem (nie do wykonania w ten
sposob). Byla u lekarza i ponoc wszystko u niej bylo ok (skarzyla sie na
bardzo bolesne proby). Krwi bylo sporo. Po 20 dniach probowalismy jednak
narzekala na bolesna penetracje u gory i brak przyjemnosci (wczesniejsze
zabawy udawaly nam sie pozytywnie). Czlonek chowal sie pochwie maksymalnie
tylko do konca glowki, dalej mowila ze bardziej boli. Czy to wystarczajaca
odleglosc? Proba ta wcale nie trwala nadzwyczajnie krotko. Pytanie teraz co
jest tego powodem. Czy to w jaki sposob zostala przeprowadzona defloracja,
mozliwie nie do konca przerwana blona (w co raczej watpie), czy mozliwy
stres, co za tym idzie brak podniecenia? Dziewczyna stosuje antykoncepcje
hormonalna wiec czy moze przez bezposrednie kontakty moze miec ewentualnie
jakies uczulenie na mnie? Czy moze ranka po takim czasie jeszcze sie nie
zagoila? Slyszalem ze pierwsze konktaty moga nie byc za wesole ale myslalem
ze teraz kiedy problem z "sim lockiem" zostal rozwiazany to bedzie juz z
gorki, a tymczasem jakos nie bardzo. Jakie pozycje sa najlepsze na poczatek
(nie mowie tutaj o pozycjach do przerwania blony).