Dodaj do ulubionych

"Obmacywanie"

24.11.10, 15:44
Mam problem. Tylko nie wiem, czy z sobą, czy z mężem. Wszystko rozchodzi się o dotykanie miejsc intymnych. Mamy dwójkę małych dzieci i on nie zwraca uwagi na to, że trzyletnia córka widzi, jak tatuś wsadza mamusi rękę pod bluzkę, albo łapie ją za krocze. I to w najmniej oczekiwanych momentach nachodzi go nieodparta pokusa, żeby sobie "pomacać": a to jak ja zmywam naczynia czy wieszam pranie. A już na pewno mi nie podaruje, jak ma lodowate dłonie. On wie doskonale, że mnie to doprowadza do szewskiej pasji i to z co najmniej trzech powodów: świadkami jego końskich zalotów są osoby trzecie (w tym wypadku nasze dzieci), z reguły mi tym przeszkadza, bo akurat coś robię (dodam, że gdy skończę, to z reguły mu przechodzi), poza tym robi to w tak obcesowy sposób, że zdecydowanie nie jest to dla mnie podniecające. Kiedy próbuję z nim o tym rozmawiać, to mnie przeprasza i twierdzi, że nie może się oprzeć, jak mnie widzi; żartuje sobie, że jest rasowym "cyckofilem". Moim zdaniem mój mąż zachowuje się gorzej od chłopaczków z podstawówki, ale to może ja mam coś nie poukładane, żyję w jakimś innym świecie? Przyzwyczaić się to tego chyba nie dam rady. Jestem już na tym punkcie tak przewrażliwiona, że nawet, gdy on próbuje mnie przytulić, pogłaskać, czy pocałować, to w pierwszym momencie robię unik.
Jak to jest z tymi facetami? To normalne, że mają taki odruch obmacywacza?
Obserwuj wątek
    • neotehuana Re: "Obmacywanie" 25.11.10, 12:25
      Moj maz tez lubi mnie dotykac, przeszkadzac np, gdy robie cos w kuchni -szczegolnie w obecnosci osob trzecich (doroslych-bo dziecka nie mamy), ale nie tylko. Mnie to nie przeszkadza, a cieszy. Czuje, ze mu sie podobam i ze mnie pragnie. Tego wlasnie oczekuje od mojego mezczyzny.
      • gunia-natura Re: "Obmacywanie" 25.11.10, 13:00
        No to jednak jestem nienormalna. Mnie cieszą takie gesty, jak mąż się do mnie przytuli, pocałuje, poskubie w ucho... Wtedy może mi przeszkadzać ile chce i to na oczach całego świata :) To chyba kwestia jakiegoś rodzaju tolerancji, temperamentu, czy braku zahamowań... Mnie odstręczają parki, gdzie on wkłada jej przy wszystkich łapę pod bluzkę, albo paraduje z tą łapą włożoną w jej majtki. Jakby cos takiego mojemu partnerowi życiowemu przyszło do głowy np. na spacerze czy spotkaniu ze znajomymi, to dostałby solidnego plaskacza.
        Dotykanie miejsc intymnych wymaga intymności, to zaproszenie i wstęp do tego, żeby posunąć się dalej. Tymczasem "nadużywanie" takiej formy czułości (?!) u mnie doprowadziło do tego, że nawet w sytuacjach łóżkowych potrafię się mimowolnie spiąć, jeśli on od razu przechodzi do rzeczy
        • Gość: gosc Re: "Obmacywanie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 15:11
          Mój też mnie lubi obmacywać. Może nie jakoś bardzo ostentacyjnie, ale nie przepuści okazji żeby rękę pod bluzkę włożyć czy w pośladek pieszczotliwe klepnąć, albo pomasować tu i ówdzie ;).No, ale robi to dyskretnie.
          Nie pozostaję mu dłużna :).
          Jakoś specjalnie przed dziećmi nie kryjemy się, ale one są przyzwyczajone, że rodzice czułość sobie okazują, całują się i tulą.
          • netsave Re: "Obmacywanie" 25.07.12, 07:36
            Super
      • Gość: :( Re: "Obmacywanie" IP: *.portfel.pl / 192.168.21.* 25.11.10, 15:52
        a ja za coś takiego dostaję po łapach...

        to nie miejsce i nie pora, zresztą zawsze jest nie to miejsce i nie ta pora, ale to tak przy okazji
        • gunia-natura Re: "Obmacywanie" 25.11.10, 17:05
          :(, ale NIGDY żona/dziewczyna Ci na to nie pozwala? Mi się podoba, kiedy mąz mi okazuje czułość, za obejmowanie mnie od tyłu jak cos robie, schrupałabym go na miejscu, ja się wtedy rozpływam :) Niestety, on lubi, kiedy się bronię, więc najlepiej mu wychodzi np. wsadzanie zimnej łapy nie wiadomo gdzie.
          Obmacywanie przy dzieciach też mnie nie urządza. On sam uważa, że to niestosowne, że przebieram się przy dzieciach, bo mogą później o tym opowiadać - gdzie nagość nie jest dla dziecka niczym niezwykłym. A jak się takie szkraby napatrzą i zamiast dać babci buzi włożą jej rączki pod bluzkę, albo ścisną za krocze, "bo tak tatuś wita mamusię"?
          • Gość: gość Re: "Obmacywanie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 17:46
            gunia-natura napisała:

            On sam uważa, że to niestosown
            > e, że przebieram się przy dzieciach, bo mogą później o tym opowiadać - gdzie na
            > gość nie jest dla dziecka niczym niezwykłym.

            Ale o czym niby mają opowiadać jak napatrzą się na przebierającą się matkę??


            A jak się takie szkraby napatrzą i
            > zamiast dać babci buzi włożą jej rączki pod bluzkę, albo ścisną za krocze, "bo
            > tak tatuś wita mamusię"?

            IMO przesadzasz...
            • gunia-natura Re: "Obmacywanie" 25.11.10, 19:35
              Chyba nie przesadzam... Koleżanka układała do snu czteroletniego synka i nachyliła się, żeby go cmoknąć na dobranoc, na co on jej włożył język do buzi. Na pytanie czemu to zrobił, odpowiedział, że widział w telewizji, że tak pan robi pani.
              Oczywiście, nie każde dziecko będzie próbowało namiętnie całować bliskich, tak samo, jak nie każde zacznie przeklinać, jak usłyszy brzydkie słowo. Dziecko nie rozumie niuansów, a po co niepotrzebnie narażać się na niezręczne sytuacje?
              Poza tym pieszczoty między dwojgiem są zarezerwowane dla sytuacji intymnych. No cóż, niektórych nawet podnieca obecność świadków, ja do tej grupy nie należę. Nie umiałabym się rozluźnić w łóżku, gdybym miała świadomość, że ktoś podsłuchuje czy podgląda
              • Gość: gość Re: "Obmacywanie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 19:48
                Przecież wystarczy dziecku wytłumaczyć, że tak się nie robi, że to tylko dorośli tak robią między sobą. Czasami wypada dziecko potraktować jak partnera do rozmowy, rozmowy w języku dziecka, ale TŁUMACZYĆ.
                Rozumiem, że przy dzieciach to Ty tylko buziak w czółko z mężem?
                Nie odpowiedziałaś na moje pytanie - co dziwnego może opowiadac dziecko obcym gdy zobaczy przebierającą się matkę?

                Robisz z intymności, nagości temat tabu wobec dzieci, nie wyjdzie im to na dobre...


                • gunia-natura Re: "Obmacywanie" 25.11.10, 20:32
                  Nie zrozumiałaś mnie. To mąż uważa, że przed dzieckiem nie można paradować w stroju Adama, bo to nie "wypada". Ja tam nie widzę w tym nic złego, za to jego wtedy nosi. I tu mnie dziwi jego postawa, taka dość pokrętna.
                  • Gość: acds Re: "Obmacywanie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.11, 09:56
                    wielu mężczyzn tak ma więc rudno ci będzie zmienić nawyki męza
                    • gunia-natura Re: "Obmacywanie" 28.06.11, 08:55
                      Dzięki serdeczne za sugestie i porady. Na pewno skorzystam (szczególnie z zostawianiem pracy TŻ) :) Powiedzcie mi, co jest: mój mężczyzna chętnie włoży mi łapę pod bluzkę albo w majtki, ale żeby dać namiętnego buziaka to już nie, bo np. dzieci patrzą. To lepiej niech widzą, jak tatuś mamusi gmera w kroczu, niż pocałuje w usta?? Uprzedzając komentarze: zęby myję :) No mi ręce opadają. To wszyscy faceci charakteryzują się takim brakiem wyczucia, czy tylko ja mam takiego troglodytę w domu? Zresztą, bardzo kochanego i potrafiącego kiedy trzeba doprowadzić mnie do stanów o które bym siebie nie podejrzewała ;) Tylko każdy facet ma jakieś wady, chyba czas się pogodzić, że mój też musi jakieś mieć...

                      Do wątku nie zaglądałam, bo się "zakopał", myślałam, że na zawsze.
        • aeb456 Re: "Obmacywanie" 13.07.12, 12:34
          Moze spróbuj pogadać z mężem. Wiem, że już to robiłaś, ale może nie do końca rozumie, jaki jest powód Twojej niechęci. Może wydaje mu się, że nie lubisz jego dotyku, że mimo to, że może mówisz inaczej, to jednak tak jest - inaczej czemu byś unikała takich pieszczot. Może mu powiedz, że wolałabyś, żeby był bardziej delikatny, że lubisz jego dotyk, ale wolisz, żeby robił to w miejscach intymnych, z daleka od osób trzecich. Może nie do końca rozumie, co Ci tak naprawdę przeszkadza. I powiedz mu, co do Niego czujesz i podkreśl, że nie przeszkadza Ci Jego dotyk i bardzo dobrze się przy nim czujesz. Niech wie, w czym tkwi problem, ale jednocześnie niech nie sprawi mu to przykrości i nie zaważy na spadku Jego poczucia wartości jako mężczyzny - to bardzo ważne.
    • michal.lew-starowicz Re: "Obmacywanie" 27.11.10, 09:50
      Odczuwane przez Panią dyskomfort i złość są zrozumiałe. Ponieważ zaczęło to już powodować reakcje unikania także w „normalnych” sytuacjach bliskości, może istotnie negatywnie wpłynąć na Wasze dalsze życie seksualne oraz relacje w związku. Mąż wydaje się nie traktować poważnie Pani interwencji – może to być sposób ucieczki, dewaluowania problemu. Proponuję ponowić próbę wytłumaczenia jeszcze raz, jak bardzo ważna jest dla Pani ta kwestia i podzielić się swoimi uczuciami. Jeżeli nie przyniesie to efektu, najlepiej byłoby udać się razem z mężem do seksuologa. Tego typu zachowania partnera mogą świadczyć o niedojrzałości emocjonalnej, trudnościach kontrolowania impulsów oraz problemach dotyczących samych preferencji seksualnych (czego nie mogę stwierdzić na podstawie opisu). Mając możliwość rozmowy z obojgiem, specjalista będzie mógł odnieść się obiektywnie do zaistniałej sytuacji i pomóc rozwiązać ten problem.
    • Gość: Wera.W Re: "Obmacywanie" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.01.11, 18:38
      Miła Guniu!!!
      Te urocze typki tak maja. Mój chłopak...niestety też czesto mnie obłapia, czasem mnie to irytuje, czasem mnie...podnieca, regularnie głaszcze mnie po nogach....lubię to i...cześc. chyba ciut przesadzasz, chyba...że go nie lubisz ...poprostu. Pozdrawiam
    • niagara0 Re: "Obmacywanie" 11.02.11, 20:00
      Ile razy sie dobiera jak robisz naczynia czy pranie to zostaw wszystko jemu do zakonczenia a ty idz się w międzyczsie "przygotowac" do szybciuszka. Polapie się szybko i moze trochę zwolni.
      Ty bedziesz miala spokój, on bedzie zadowolony i dom bedzie sie swiecił.

    • joannagw1 Re: "Obmacywanie" 14.02.11, 20:57
      Może zbyt wyzywająco się ubierasz?
      • jmichalska24 Re: "Obmacywanie" 23.02.11, 16:41
        A może twój mąż ma po prostu ciągle na ciebie ochotę? Co w tym złego?
    • Gość: Magda Re: "Obmacywanie" IP: *.polkowice.vectranet.pl 05.05.11, 08:42
      Witaj Gunia, mam nadzieję, że Twoje kłopoty się już skończyły:) dość dawno pisałaś posta; ja jednak chcę napisać swoje odczucia wobec odpowiedzi, które uzyskałaś; jest mądra zasada w seksie -" wszystko jest dozwolone, co akceptują obie strony" w związkach, w których kobietki mają przyjemność wobec takich zachowań partnerów jest ok. Same zachowania Twojego męża w tym przypadku są niepokojące, ponieważ działa tutaj niepohamowana wola. Twój mąż sobie zdaje z tego sprawę, przeprasza, a więc ma świadomość, że nie jest to dla Ciebie przyjemne i tłumaczy, że nie może się powstrzymać
      ( przymus działania?) Bardzo ważne jest również, aby dzieci nie były świadkami takich sytuacji, bo wpływa to negatywnie na ich rozwój emocjonalny i będzie miało swoje konsekwencje w przyszłości. Przychylam się do posta podpisanego "Michal Lew-Starowicz"; najbardziej profesjonalna i pomocna dla Ciebie odpowiedź. Pozdrawiam.Magda
    • nowaaa13 Re: "Obmacywanie" 30.07.11, 10:48
      Chcesz być pożądany przez każdą kobietę? Wejdź na www.mistrzseksu.pl i zobacz jakie to proste..:)
    • Gość: NORR Re: "Obmacywanie" IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.12, 16:08
      Może to i końskie zaloty tak jak napisałaś ale przynajmniej podobasz się mążowi. Zacznij się martwić jak przestanie to robić ;-);-);-) Pozdrowienia dla męża - ja też uwielbiam dotykać swoją kobietę :-)
      • Gość: ela Re: "Obmacywanie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.12, 10:24
        Gość portalu: NORR napisał(a):

        > Może to i końskie zaloty tak jak napisałaś ale przynajmniej podobasz się mążowi
        > . Zacznij się martwić jak przestanie to robić ;-);-);-)

        BINGO!!!
    • herki89 Re: "Obmacywanie" 23.07.12, 19:28
      Moja kobieta też ma ten "problem" :) Ale widocznie lubi być pomacana znienacka bo odwzajemnia się cichym westchnięciem i buziakiem :) Trochę mnie dziwi twoja niechęć do tego typu pieszczot.

      BTW, teraz sobie myślę, że chciałbym mieć tylko takie problemy, zazdroszczę ;)
      • Gość: melka Re: "Obmacywanie" IP: *.pawluk.org 24.07.12, 14:30
        Wiele bym dała aby to mój mąż był tym obmacywaczem,niestety nie jest....jest powściągliwy jak napięta guma w majtach! Ja jako kobieta lubię chwycić tu i ówdzie :P On nigdy!!! Że też tego nie zauważyłam przed ślubem,pewnie sama nadrabiałam za siebie i jego:)

        Dla mnie jest to oznaka zainteresowania,pożądania,znak że kręcę swojego M.
        Zobaczysz jak przestanie cię tykać,mocno będziesz zaniepokojona,wiadomo będzie,że tyka gdzie indziej...Fakt przy dzieciakach trochę nie bardzo,ale ja z łezką w oku wspominam brata mojego ojca jak wiecznie trzymał rękę w dekoldzie cioci a swojej żonie:) I jakoś ich 3 już dorosłych prawie 40 l dzieci nic się nie stało,żyją w bardzo szczęśliwych związkach.... Tobie zalecam trochę dystansu,bo mąż zwyczajnie TAK CIĘ KOCHA :)
    • Gość: ola Re: "Obmacywanie" IP: *.rydy.eu 25.10.13, 20:11
      Ja i moj maz zawsze sie dotykamy po kroczach
      nam to nie przeszkadza tym bardziej ze nasz syn widzi u taty penisa i moja cipke sam trz dotyka
      siusiolka ale podoba mu sie jak daje mu reke na siusiolka jeszcze nie wie co to ale zawsze chodzi bez majteczek
    • sofii5 Re: "Obmacywanie" 27.10.13, 11:15
      Karty mowia ze powodem jego zachowania jest brak doswiadczen z innymi kobietami w wieku dojrzalym.To sa schematy ktore zaszczepil sobie gdy uczyl sie, studiowal i podniecala go reakcja dziewczyn na te zaloty. Proponuja abys spojrzala na to z innego punktu widzenia, on sie nie zmieni, sprobuj to polubic, nie szarp sie przy tym i nie odganiaj go...zaskoczysz go tym ze sie poddajesz sie jego dotykowi, bo zlamiesz jego schemat dzialania. Gdy cos robisz on ma wrazenie ze nie zdolasz mu sie oprzec i wykorzystuje te momenty gdy jestes zajeta.
    • Gość: Edek1985 Re: "Obmacywanie" IP: *.180.234.103.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.11.13, 14:08
      Kiedy jesteśmy po kąpieli w szlafrokach żona lubi złapać mnie za ptaka. Dla mnie to zawsze sygnał aby ją przelecieć bez gry wstępnej. Po prostu opieram ją o pralkę w łazience i posuwam. Po 3 minutach równego tempa penetracji szczytujemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka