kiniaaa1985
02.02.11, 00:26
Mam 25 lat cudownego mężczyznę którego bardzo kocham i dla którego jestem w stanie zrobić naprawdę wiele.... wiem że on również bardzo mnie kocha i bardzo mu na mnie zależy...( ma 28 lat)
Problem tkwi w tym że moje potrzeby seksualne są hmmmm..... chyba za duże do jego potrzeb...
Ja mogłabym kochać się z nim 4 razy dziennie w różnych dziwnych miejscach a mojemu partnerowi wystarcza raz góra dwa na dwa tygodnie. Powiem szczerze że zaczyna mnie już męczyć ta cała sytuacja, bo niestety psuje to relacje między nami. Ja chodzę jak wulkan który za chwile eksploduje a mój partner tego nie widzi... Za każdym razem to ja inicjuje nasze zbliżenie... nie pamiętam żeby w ostatnim półroczu zdarzyło się to jemu... Próbowałam z nim rozmawiać na ten temat ( ale raczej nie polecam takich rozmów z wrażliwymi mężczyznami) bo w efekcie rozmowa nie przyniosła żadnych pozytywnych skutków tylko same negatywne. Mój mężczyzna zblokował się jeszcze bardziej po naszej rozmowie i wywnioskował że mnie nie zaspokaja, a skoro mnie nie zaspokaja to pewnie go zostawię i znajdę kogoś innego. Kogoś kto zaspokoi moje potrzeby.... Nie mam pomysłu jak rozwiązać nasz problem... może macie jakieś propozycje.... albo raczej znacie jakieś środki zwiększające ochotę na sex u mężczyzn...???? Nie wiem zupełnie jak z tego wybrnąć i powiem szczerze że nie przypuszczałam że kiedyś będę miała taki problem.... bo raczej słyszy się o kobietach które nie mają ochoty bo boli je głowa u mnie jest dokładnie na odwrót tylko mojego partnera głowa nie boli... tylko za kazdym razem jest zmęczony....
Pomóżcie....