Gość: kas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.11.11, 23:56
witam, oto mój problem: jestem prawiczkiem, mimo że już nie raz miałem dziewczynę w łóżku.
Zwykle jest tak jak że całuję lub pieszczę (może być macam=) dziewczynę (jeszcze w ciuchach) to mój rozporek nie wytrzymuje ciśnienia, jednak dochodzi co do czego to po prostu krew mi ucieka z prącia=] co ciekawe nie miewam nigdy obaw że nie zaspokoję partnerki, nie odczuwam też stresu. Mogę do rana zaspokajać partnerkę pieszczotami, sam też mam wzwód (niepełen, co prawda) ale gdy ma dojść do penetracji to w 3 sekundy mam zflaczałego. Proszę o pomoc.