Dodaj do ulubionych

Tabletki a libido... pytanie mam...

01.12.11, 13:07
Gdy karmilam bralam cerazette, stosunkowo czulam sie po nich dobrze. Teraz biore pierwsze opakowanie normalnych dwuskladnikowych tabletek, juz drugi tydzien koncze. Zaczynam powoli popadac w swoje humorki, albo tak mi sie tylko zdaje. Jeszcze poobserwuje sie.
Wszystko byloby dobrze i fajnie, gdyby moje libido przy tym znacznie sie nie obnizalo Wkurza mnie to i frustruje... Ja zawsze mialam dosc spory temperament, a teraz miesiacami moge zyc bez seksu To samo bylo trzy lata temu- wtedy wyprobowalam dwie rozne tabletki, az w koncu zrezygnowalam calkowicie, bo nie dochodzilam z soba do ladu- i wszystko co zle, minelo... Teraz jednak musze stosowac jakas antykoncepcje, chyba pozostanie mi tylko spirala... A tego tez nie chce, bo w sumie boje sie bolu zakladania, sciagania, niechcianej ciazy...
I tu moje pytanie... Czy kazda tabletka antykoncepcyjna powoduje spadek libido? Czy w koncu po wielokrotnym zmienianiu tabletek przez lekarza jest szansa na trafienie na ta wlasciwa???
Obserwuj wątek
    • korelacja_1 Re: Tabletki a libido... pytanie mam... 01.12.11, 14:05
      Nie, nie każda. Biorę tabletki od 1,5 roku, wcześniej brałam przez 2 lata, nigdy nie narzekałam na spadek libido.
    • moniapoz Re: Tabletki a libido... pytanie mam... 01.12.11, 14:15
      nie wiem...to jest chyba sprawa dość indywidualna... ja np. mam plastry antykoncepcyjne i też nie odczuwam żadnych z tym związanych skutków ubocznych, początkowo byłam tylko bardziej płaczliwa:) ale teraz się ustabilizowało.

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
    • enith Re: Tabletki a libido... pytanie mam... 01.12.11, 17:48
      Cóż, ja zrezygnowałam z antykoncepcji hormonalnej właśnie z powodu spadku libido. W ciągu pięciu lat wypróbowałam sześć czy siedem typów tabletek, plastry i na koniec zastrzyki. Libido wróciło po pół roku od ostatniego zastrzyku. Więcej eksperymentów nie robiłam.
    • ewa.zeromska Re: Tabletki a libido... pytanie mam... 02.12.11, 10:40
      Nie, nie każda, chociaż to jest bardzo indywidualna sprawa, do przegadania ze swoim ginekologiem. Czasem trzeba wypróbować kilka różnych preparatów i potrzeba na to więcej niż dwa tygodnie. Najczęściej spadek ochoty na seks ma zupełnie inne podłoże, niż tabletki. Ból przy zakładaniu spirali, to jakiś mit. Skąd ci się to wzięło, też porozmawiaj o tym z lekarzem, a nie z koleżankami, które czasami opowiadają głupstwa.
      Myślę, że stosujesz antykoncepcję dość przypadkowo, że nie jest ona dobrana do ciebie, jakby "na miarę", a tak właśnie powinno być.
      Nie bój się, że zabierzesz czas lekarzowi dyskutując z nim na ten temat. Od tego jest, więc śmiało.
      Pozdrawiam
      • Gość: gość Re: Tabletki a libido... pytanie mam... IP: 212.160.172.* 02.12.11, 14:30
        Zgadzam się z Panią Ewą. Nie jestem specjalistą natomiast mogę podzielić się swoim doświadczeniem. Próbowałam kilku różnych tabletek antykoncepcyjnych, aż trafiłam te które mi pasowały. Przy tych wcześniej stosowanych miałam problemy z nastrojem, libido, odczuwałam ból nóg. Porozmawiaj z lekarzem na pewno uda się dobrać odpowiednie dla Ciebie.
    • enith Re: Tabletki a libido... pytanie mam... 02.12.11, 18:35
      Przede wszystkim, by ustalić, czy tabletki ci pasują, powinnaś je brać przez trzy cykle, chyba, że występują jakieś bardzo uciążliwe bądź niebezpieczne skutki uboczne. To raz. Dwa, jeśli podczas brania Cerazette czułaś się dobrze, nic nie stoi na przeszkodzie, by do tych tabletek wrócić. Być może zwyczajnie nie tolerujesz estrogenu zawartego w tabletkach dwuskładnikowych, stąd jednoskładnikowe mogą być dla ciebie lepszą opcją. Po trzecie, możesz, tak jak ja, całkowicie nie tolerować antykoncepcji hormonalnej. Bzdurą jest, że każdej kobiecie da się dobrać pigułki, tylko trzeba spróbować. No, ja próbowałam przez pięć lat i w końcu oboje, ja i mój ginekolog, stwierdziliśmy, ze nie ma się co więcej męczyć. Przez kolejnych 10 lat stosowaliśmy z mężem prezerwatywy oraz unikaliśmy współżycia w dniach płodnych. Teraz mąż mi zrobił niespodziankę i poddał się wazektomii, no, ale domyślam się, ze dla was, z kilku powodów, nie jest to wyjście możliwe i/bądź praktyczne.
      • Gość: małami Re: Tabletki a libido... pytanie mam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 13:04
        > Przez kolejnych 10 lat stosowaliśmy z mężem prezerwatywy oraz unikaliśmy współ
        > życia w dniach płodnych.

        Nie rozumiem. Po co unikać współżycia w dni płodne, a w inne stosować prezerwatywy? Nie lepiej stosować prezerwatywy w dni płodne, a w niepłodne sobie je darować? U mnie taki system sprawdza się od 5 lat i nie narzekam.
        • enith Re: Tabletki a libido... pytanie mam... 05.12.11, 17:18
          Z racji bardzo nieregularnych cykli i częstych podróży międzykontynentalnych, które jeszcze pogarszały u mnie sprawę określenia, kiedy można, a kiedy nie można. Wolałam stosować prezerwatywy, niż się niepotrzebnie stresować. No, ale to już za nami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka