ssszzzzz
05.04.25, 23:54
nie widziałam swojego byłego od 2019 roku.
W tym czasie związałam się na ponad 3 lata z innym. Z początku było okej. Myślałam, że to taka normalna miłość.
Że to dobry związek i będziemy szczęśliwi. Były nie wyszedł mi nigdy na dobre z głowy, ale w ostatnim czasie nie ma dnia, żebym nie rozmyślała, że to tam są skierowane wszystkie moje uczucia, że to ten jedyny. Nie wiem w co sobie wierzyć. Tamto rozstanie przeżywałam. Może to jakaś iluzja. Mózg nauczył się przywiązania emocjonalnego do niego. Nie mogę tak dłużej zyc. Nie wiem czy się otrząsnąć i doceniać co mam zamiast w kółko snuć o nastoletniej miłości. Czy zawalczyć o te swoje być może i irracjonalne uczucia. Nie mogę wyciąć z głowy, że był tym jedynym. Nie widzę sensu oszukiwania siebie dalej i układania racjonalnych związków z potencjalnie dobrymi partnerami dla własnego dobra. Nie udało się zapomnieć. Kolejny związek tego nie zmienił. Czas też nie. Co to może zmienić.